iMagazine

Problem z Asystentem Migracji w OSX Mavericks

04/06/2014, 11:01 · · · 1

Nasz webmaster, Marek Wojtaszek, walczył wczoraj z przeniesieniem danych ze starego komputera na nowy. Szło jak po grudzie, a ja pierwszy raz byłem w sytuacji w jakiej zazwyczaj jest Marek – czyli na jego pytania odpowiadałem…#SOA1…

Warto przeczytać gdzie był problem jeśli akurat planujecie podobną przesiadkę – całe szczęście historia jest z happy endem.

Moja przygoda z przenosinami systemu pomiędzy ostatnią generacją MBP, a najnowszym MBP z Retiną.

Najpierw 2x próbowałem przenieść Asystentem Migracji system wskazując jako system źródłowy kopię Time Machine. Zauważyłem, że brakuje mi plików w moim folderze domowym. Jak się potem okazało jakimś cudem Time Machine sam sobie uznał, że nie będzie ich śledził i dodał te foldery do ignorowanych (!!!). Potem próbowałem odzyskania systemu z Time Machine (nie migracja, tylko restore). Również brakowało mi plików, ponieważ nie były one zbackupowane (o czym na tym etapie jeszcze nie wiedziałem).

Ponieważ już wtedy trochę miałem namieszane na dysku, to zgodnie z radą Wojtka sformatowałem dysk i zainstalowałem na nowo system z internetu. Zmartwiło mnie bardzo, że ekrany powitalne do wstępnej konfiguracji systemu oraz użytkownika strasznie zamulają i nie odświeżają swojej zawartości. Jakoś udało mi się jednak wcelować w te guziki, które trzeba, aby przejść do pulpitu.

Na czystym systemie ponownie włączyłem Asystenta Migracji, jednak tym razem jako źródło wskazałem kopię wykonaną przez Carbon Copy Cloner. Po wykonaniu migracji Finder strasznie, ale to strasznie wolno działał. Okna pomimo, że były aktywne to nie zaznaczały się jako aktywne. Menu z ikoną „Apple” w lewym górnym rogu w ogóle nie działało. Strach i zimny pot. Zrestartowałem Maka, zresetowałem PRAM i po ponownym uruchomieniu wszystko zaczęło chodzić poprawnie.

Przypuszczam, że zwisające ekrany początkowe były spowodowane brakiem tego resetu PRAMu po przeniesieniu za pierwszym razem systemu. Brak plików spowodowany był błędem w konfiguracji Time Machine.

Sprawdzone rozwiązanie na przyszłość:
– klon dysku przez CCC
– na czystym systemie włączenie Asystenta Migracji, podczas uruchamiania migracji zaznaczenie, żeby obecny użytkownik został nadpisany przez użytkownika z kopii (oryginalnego systemu)
– jak tylko system się odpali po migracji należy go czym prędzej zrestartować i zrobić reset PRAM.

Uff!


Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, fanatyk sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, poza tym ma świra na punkcie fotografii, dobrej kuchni, swojej żony oraz synów - Franka i Leona. Współzałożyciel i "rednacz" iMagazine - @dominiklada


Dodaj komentarz

Grzegorz Bartkowiak napisał(a):

Miałem podobny problem z odzyskiwaniem danych z TM. Niestety nie odzyskałem swoich danych z TM, ponieważ odzyskiwanie robiłem na tym samym komputerze, który był backupowany. Robię tak raz na jakiś czas, żeby oczyścić leciwą już maszynę ze zbędnych syfów. Zniknęła mi litera S z biblioteki iTunes (czyli generalnie wszystkie kapele na S) i cały folder Zdjęcia. Też do dziś nie mam pojęcia, dlaczego Time Machine pominęło te foldery. Wiem tylko, że w owym czasie miałem zaznaczoną opcję nie wykonywania kopii plików systemowych. Może to miało jakiś wpływ. Na szczęście wszystkie zdjęcia zawsze kopiuję też na dodatkowy dysk, a muzykę uzupełniło iTunes Match, więc nie było większego problemu.
Niemniej teraz, za każdym razem przed „oczyszczaniem systemu” poprzez odtworzenie z kopii TM, robię po prostu kopię Folderu Domowego i Bibliotek Systemowych na dysku zewnętrznym. Za drugim razem Time Machine mi danych nie pogubił.

Dbamy o Twoją prywatność

Od dnia 25 maja 2018 r. dostosowujemy naszą działalność do nowego Rozporządzenia Unii Europejskiej o Ochronie Danych Osobowych (RODO).

Zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności, aby udzielić Ci bardziej szczegółowych informacji, w jaki sposób iMagazine.pl chroni twoją prywatność, oraz w jaki sposób możesz korzystać ze swoich praw odnośnie danych osobowych.

Kliknij w poniższy link, aby zapoznać się z zaktualizowaną Polityką Prywatności.

Dziękujemy, że jesteś z nami,
redakcja iMagazine

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ OK