iMagazine

Wieści z App Store #3

24/06/2014, 10:57 · · · 2

„Ludzie nie wiedzą czego chcą, dopóki im tego nie pokażesz” – to słowa Steve’a Jobsa. Świetne się one odnoszą do realiów świata aplikacji, gdzie często poznajemy narzędzie, dzięki którego nasz telefon czy komputer potrafi robić coś, czego dotychczas sobie nie wyobrażaliśmy. Tylko skąd brać te aplikacje? Mamy kilka propozycji.

Path Talk

pathPamiętacie serwis Path? Swego czasu, wyróżniał się jedną z najładniejszych aplikacji na iPhone’a. Do dzisiaj zgromadził ponad 4 miliony wiernych użytkowników. Właśnie oni najbardziej ucieszą się z Path Talk – aplikacji, która wyciąga z Path funkcję chatu. Mimo, że sam pomysł zdaje się być znany, to Dave Morin podszedł do sprawy trochę inaczej. Wiadomości w aplikacji znikają po 24 godzinach. Postawiono również na lokalizacje, znajomi są bowiem posortowani według odległości od osoby piszącej. Path Talk pokazuje również znajomym jakiej piosenki właśnie słuchasz.

Cena: Za darmo

Anything After

anythingTeoretycznie, film w kinie trwa od początku do napisów końcowych. Czasem jednak zdarza się, że autorzy przygotowali coś na później – zazwyczaj to dodatkowa scena, albo ujęcia z planu. Skąd wiedzieć, czy warto zostać trochę dłużej? Jest na to aplikacja, a nazywa się Anything After. Wystarczy wyszukać nazwę filmu i już wiemy, czy jest czego się spodziewać, a także czy warto zostać. Jeśli jednak przegapisz dodatkowe sceny, to w Anything After można je obejrzeć, podobnie jak zwiastuny nowych produkcji.

Cena: 1,79 Euro

Sleep Cycle

cycle

Znam bardzo niewiele osób, które chętnie wstają rano. Znam równie niewiele osób, które rano wstawać nie muszą. Większość nie zalicza się do żadnej z tych grup, więc dla nich proponujemy odświeżoną niedawno aplikację Sleep Cycle. Za pomocą czujników telefonu leżącego na łóżku mierzy ona nasz sen. Dzięki takim informacjom, nie dość, że dostajemy „ocenę” naszego snu, to jeszcze wybudza nas w fazie snu płytkiego. Dzięki temu wstajemy weseli i wypoczęci. Wersja 4.5 poprawiła algorytm mierzenia snu, a także wprowadziła możliwość wspomagania budzenia żarówkami Philips HUE.

Cena: 0,89 Euro


Michał Zieliński

Star Wars, samochody i Taylor Swift.

mikeyziel

Dodaj komentarz

M8 napisał(a):

Posiadam od jakiegoś czasu Sleep Cycle. Być może to kwestia złej kalibracji ale po kilku dniach nie odczułem różnicy. Czas chyba na kolejną próbę przez dłuższy czas.
Faktem jest, że bardzo przyjemnie budzi, bardzo lekkimi, narastającymi melodiami.

Marcin Zwolski napisał(a):

Korzystam z SleepCycle od ponad roku. I też nie odczuwałem różnicy (ba, do szału doprowadzał mnie 30 minutowy domyślny interwał „budzenia”) do chwili, gdy spróbowałem wstać bez pomocy appki. Po trzech, czterech dniach odpuściłem. Byłem nie do życia ;)