be.ez LE vertigo

11/07/2014, 21:00 · · · 1

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 05/2014

Porządna torba na laptopa to najważniejszy dodatek do samego komputera. Warto, by oprócz ochrony i przestrzeni na osprzęt, charakteryzowała się też ciekawym wyglądem. Włoska firma be.ez zajmuje się produkcją właśnie takich etui i toreb – ładnych, bardzo oryginalnych, a jednocześnie pojemnych.

LE vertigo to pionowa torba na laptopa o przekątnej ekranu do 15,4 cala (dostępny jest też większy, 17-calowy wariant). Pomieści więc każdy z obecnie produkowanych modeli MacBooków, aczkolwiek najmniejszy, 11-calowy Air będzie w niej miał zdecydowanie zbyt wiele miejsca. Producent oferuje aż osiem wariantów kolorystycznych – do redakcji trafił model srebrno-biały z jaskrawym, niebieskim wnętrzem. Zestawienie tych barw wygląda świetnie, podobnie zresztą jak w pozostałych wersjach. Torba jest zrobiona z nylonu i brezentu, co przekłada się na nieprzemakalność oraz dużą wytrzymałość na wszelkie uszkodzenia mechaniczne. We wnętrzu postawiono natomiast na elastyczną piankę, która pełni funkcję ochronną. Do noszenia na ramieniu służy szeroki, mocny pasek o regulowanej długości, przyczepiony na metalowych, matowych klamrach.

vertigo_open_silver

LE vertigo ma bardzo prostą bryłę – na zewnątrz, poza klapą zasłaniającą wnętrze, nie znajdziemy żadnych dodatkowych kieszeni. Nie jest to zbyt praktyczne, osobiście wolę mieć miejsce, w którym mogę umieścić choćby zwinięte słuchawki. Ta decyzja projektanta przełożyła się jednak na doskonały, elegancki kształt całości, który byłby zakłócany przez jakiekolwiek suwaki. Boki torby zostały usztywnione, natomiast sama klapa wyraźnie odcina się od reszty jasną obwódką. Po rozpięciu rzepa ukazuje się porażająco niebieskie wnętrze. Znalazła się w nim kieszeń na laptopa z regulowanym zapięciem, druga, szersza, doskonała na teczkę z dokumentami, trzy mniejsze kieszonki na drobne przedmioty, a także najmniejsza, zapinana na suwak. Wewnątrz jest naprawdę dużo miejsca, mimo tego torba nie sprawia wrażenia ogromnej. Przestrzeń nie została jednak należycie zagospodarowana – w dużej przegrodzie na dokumenty brakuje płytszej kieszeni na mniejsze rzeczy, dzięki której nie trzeba by było sięgać po wszystko na samo dno torby. Nie podoba mi się też kieszeń na komputer. Rzep nie jest wygodny do zapinania, ponadto przy mniejszym laptopie ledwo przytrzymuje on komputer – mógł zostać wszyty odrobinę niżej.

vertigo_34_silver

Torba jest niezwykle wygodna, aczkolwiek nawet pusta waży dość dużo. Przy tych rozmiarach i grubości ścian trudno jednak tego uniknąć. Szeroki pasek bardzo dobrze leży na ramieniu, ale musiałem mocno go rozsunąć. Klapa torby jest bowiem bardzo długa i przy otwieraniu przeszkadzała mi w dostępie do wnętrza, gdy torba wisiała powyżej wysokości biodra. W środku można dość rozsądnie rozmieścić komputer wraz z potrzebną elektroniką – mamy bardzo dużo miejsca na wszelkie ładowarki, napędy i dyski, brakuje mi jednak wyraźnego podziału wnętrza na mniejsze kieszenie. Bardzo spodobało mi się natomiast wykonanie brzegów torby – są mocno usztywnione, przez co naprawdę trudno uszkodzić znajdujące się wewnątrz rzeczy. Zastosowane materiały mają jeszcze jedną zaletę – bardzo łatwo się je czyści.

Gdy szukam nowej torby na komputer, najbardziej zależy mi na tym, by wyglądała dobrze. To kryterium natychmiast eliminuje wszystkie kiepskie produkty, zarówno brzydkie, jak i mało funkcjonalne. Zazwyczaj bowiem w parze z doskonałym wyglądem idzie też równie wysoka jakość wykonania i funkcjonalność. LE vertigo nie odbiega znacząco od tego stwierdzenia – prezentuje się doskonale i stanowi dobre zabezpieczenie elektroniki wewnątrz. Jest też bardzo pojemna, aczkolwiek mogłaby być przy tym bardziej uporządkowana.



1

Paweł Hać

Ten od Maków i światła. Na Twitterze @pawelhac