QNAP TS–451 – NAS z wirtualizacją Windows oraz wsparciem AirPlay – część 1

29/10/2014, 20:26 · · · 1

Nigdy nie lubiłem NAS-ów i z tymi przeznaczonymi do domu nie miałem wiele doświadczeń. Moją edukację w tym temacie zakończyłem na urządzeniach przemysłowych, które przede wszystkim zapewniają ogrom przestrzeni na kilkunastu lub kilkudziesięciu dyskach twardych… do zeszłego tygodnia, kiedy to w moich drzwiach stanął kurier z przesyłką od QNAP, a w niej czterodyskowy TS–451.

QNAP-TS451-00003

 

Unboxing i hardware

Jeśli czytaliście moje starsze recenzje różnych produktów, które wykończono w kolorze czarnym (lub błyszczącej jego odmianie), to wiecie, że nie przepadam za taką decyzją projektantów. Na czerni widać każdy kurz i każdą rysę – nie jest to praktyczny kolor. Po otworzeniu pudełka odetchnąłem z ulgą – nowocześnie brzmiący TS–451 był biały. Bardzo miła odmiana, którą doceniam – wygląda znacznie spójniej obok mojego starego Time Capsule. NAS jest prawie kwadratowy, a jego design ani nie zachwyca, ani nie odrzuca. Nie jest to jednak urządzenie, którym chcielibyśmy się chwalić gościom… ani specjalnie nie ma czym – to wół roboczy, który ma wykonywać swoje zadanie, najlepiej schowany gdzieś, żeby nie słyszeć pracy jego dysków twardych.

Na przodzie znajdują się cztery kieszenie na dyski twarde, które można wyjmować w trakcie jego pracy. Na lewo od nich jest pasek statusu z wieloma diodami sygnalizującymi stan pracy urządzenia, przycisk do wyłączania/włączania NAS-a, przycisk One Touch Copy i port USB 3.0. Tył jest z kolei zdominowany przez gigantyczny wiatrak, którego pracy w ogóle nie słychać (a przynajmniej nie udało mi się go jeszcze rozkręcić), port zasilania, dwa ethernety oraz dwa porty USB 2.0 i kolejny 3.0. Na deser zostaje jeszcze HDMI – tak, można QNAP-a podłączyć bezpośrednio pod telewizor lub amplituner.

Całość działa pod kontrolą procesora dwurdzeniowego Intela Celeron 2,4 GHz (burst do 2,6 GHz) oraz 1 GB RAM – można go rozszerzyć, co będzie konieczne dla osób, które chcą korzystać z wirtualizacji Windows lub Linuksa.

TS–451 można kupić w dwóch wersjach – model podstawowy z 1 GB RAM-u oraz TS–451–4G, który ma 4 GB. NAS ma dwa sloty na pamięci SO-DIMM DDR3L i przyjmują one kości 4 GB, co łącznie daje maksymalnie 8 GB. Każdy model pozbawiony jest dysków twardych, które należy nabyć we własnym zakresie – QNAP oferuje listę wspieranych i kompatybilnych dysków na swojej stronie internetowej.

QNAP-TS451-00006

Software

QNAP używa własnego systemu operacyjnego – QTS, który obsługujemy przez przeglądarkę WWW lub aplikacjami na iOS i Androida. Całość jest prosta i stosunkowo intuicyjna w obsłudze – do naszej dyspozycji mamy pasek na górze z już uruchomionymi aplikacjami, biurko z ikonami zainstalowanych aplikacji oraz boczny pasek menu. Całości dopełnia Smart Dashboard, na której można przejrzeć statystyki, temperatury i inne parametry pracy NAS-a.

W komplecie z QTS otrzymujemy wiele natywnych aplikacji oraz możliwość korzystania z oprogramowania firm trzecich. To wszystko powoduje, że TS–451 staje się praktycznie drugim komputerem w domu lub biurze.

Wybrane funkcje TS–451

Transkodowanie w czasie rzeczywistym – TS–451 potrafi transkodować wszystkie materiały wideo, jakie na nim umieścimy, w czasie rzeczywistym, zależnie od naszych potrzeb. Jeśli chcemy je streamować po AirPlayu w obrębie domowej sieci Wi-Fi, to będą transmitowane w oryginalnej rozdzielczości, ale jeśli będziemy chcieli je oglądać na iPadzie przez internet, to mogą zostać automatycznie skompresowane do niższej, celem oszczędzenia nam przesyłu danych u naszego operatora. Tę funkcję możemy skonfigurować praktycznie dowolnie i dostosować ją dokładnie do naszych potrzeb.

DLNA i AirPlay – QNAP posiada możliwość streamowania filmów prosto z dysku twardego, po Wi-Fi, do naszego Apple TV, PlayStation lub innego urządzenia wspierającego ten pierwszy standard.

QNAP-TS451-00002

HD Station – To aplikacja, która wysyła obraz po HDMI na nasz telewizor lub do amplitunera. Ma nawet opcję zmiany skórki – podpowiem od razu, że aktywowanie „Quartz” uczyni UI prawie takie samo jak to w Apple TV. Całością możemy sterować za pomocą opcjonalnego pilota od QNAP-a, przez interfejs webowy lub za pomocą aplikacji Qremote dla iOS. Wewnątrz HD Station znajdziemy również aplikację YouTube i przeglądarkę Google Chrome.

File Station – To nasz własny „Dropbox”, który również można skonfigurować, aby działał przez internet. Umożliwia dzielenie się plikami, zdjęciami i wideo z naszymi znajomymi, nawet jeśli nie mają własnego konta na naszym NAS-ie. Można go również obsługiwać bezpośrednio z iUrządzenia za pomocą aplikacji Qfile.

Download Station – Moduł, który umożliwia skonfigurowanie pobierania plików przez różne usługi, w tym torrentów. Dzięki temu pliki pobierane są bezpośrednio na NAS-a, a nasz komputer może być wyłączony. Ma również własną wyszukiwarkę torrentów. Nasza felietonistka, Kinga Ochendowska, ostatnio zgubiła gdzieś swoją płytę ze Snow Leopardem i potrzebowała cyfrowej kopii instalatora po tym jak padł jej HDD – jak znalazł w takich sytuacjach.

Photo Station – Program umożliwiający archiwizowanie oraz wyświetlanie wszystkich naszych zdjęć trzymanych na NAS-ie. Można za jego pomocą również dzielić się nimi ze znajomymi czy rodziną.

Music Station – Aplikacja wspomagająca trzymanie i odtwarzanie naszej muzyki na NAS-ie, z obsługą TuneIn Radio. Umożliwia również odtwarzanie naszej muzyki przez internet.

Video Station – Podobnie jak Music Station, Video Station odpowiada za nasze materiały wideo, rodzinne filmy z wakacji czy zripowane filmy z płyt do postaci cyfrowej. Dostęp do nich możemy uzyskać również przez internet.

Surveillance Station – Umożliwia monitorowanie naszego biura czy mieszkania oraz nagrywanie wideo prosto z kamery USB lub Wi-Fi, którą podłączamy do NAS-a. Mamy również dostęp do livestreamu wideo z naszego domu przez odpowiednią aplikację, nawet przez internet. Dzięki aplikacji Vcam na Androida można też własnego smartfona wykorzystać jako kamerę.

Aplikacje trzecie – Katalog aplikacji firm trzecich jest ogromny, ale na dwóch od razu zawiesiłem oko – Dropboksie i Google Drive. Nie dość, że synchronizują dane z naszych kont na naszego własnego NAS-a, to automatycznie archiwizują je dla bezpieczeństwa.

Virtualization Station – To unikalna funkcja tego NAS-a, która umożliwia uruchamianie wirtualnej maszyny bezpośrednio na nim. Obecnie wspierane są różne dystrybucje Linuksa, w tym CentOS, Fedora, RedHat, OpenSuse/Suse i Ubuntu, UNIX-y w postaci FreeBSD i Sun Solaris oraz Windows XP/7/8/8.1/Server 2008/Server 2012.

iTunes Server – QNAP oferuje również możliwość uruchomienia serwera iTunes, dzięki czemu nasze zbiory muzyczne mogą być dostępne dla wszystkich Maców i Apple TV w domu.

QNAP-TS451-00004

RAID i backup

TS–451 wspiera większość popularnych standardów RAID – od JBOD poprzez 0/1/5/6 i RAID 10 – oraz oferuje możliwość szyfrowania danych na dyskach. Można na niego również robić backupy wszystkich naszych Maców przez natywny Time Machine wbudowany w OS X. A jeśli przypadkiem kupimy lub posiadamy drugiego QNAP-a, to możemy synchronizować ich zawartość, nawet przez internet, aby mieć tak zwany offsite backup, dzięki czemu nawet (odpukać w niemalowane) pożary i zalania nie będą nam straszne.

Na koniec części 1

Przez najbliższe miesiące będę starał się Wam przybliżyć kilka najciekawszych funkcji tego urządzenia. Większość jest intuicyjna i banalnie prosta w obsłudze, ale jest kilka funkcji, które wymagają większego zaangażowania – postaram się to wszystko omówić i Wam wytłumaczyć. Sam najbardziej ciekawy jestem jednak wydajności maszyny wirtualnej – możliwość postawienia jej na NAS-ie zamiast komputerze jest wyjątkowo atrakcyjna. Postaram się również porównać wydajność na różnych konfiguracjach RAID oraz przy jednym lub dwóch wykorzystanych ethernetach.

Do usłyszenia!

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 9/2014



1

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.