Pierwsze wrażenia: Wacom Bamboo Fineline

21/11/2014, 14:25 · · · 2

iPad to świetne narzędzie do notowania, bez problemu zastępował mi na studiach notes. Do rysowania wykresów i diagramów wykorzystywałem prosty rysik Wacoma – teraz do testu otrzymałem dużo bardziej zaawansowane urządzenie tej firmy, przeznaczone właśnie do sporządzania notatek.

Bamboo Fineline posiada obudowę wykonaną z aluminium i plastiku, występuje w pięciu wariantach kolorystycznych (srebrnym, szarym, pomarańczowym, niebieskim i różowym). Ma wbudowany akumulator, ładowany za pomocą portu micro USB. Komunikuje się z iPadem za pośrednictwem Bluetooth w standardzie 4.0. Jest to wymagane do działania zaawansowanych funkcji urządzenia, takich jak odczytywanie siły nacisku (rozpoznawane są 1024 poziomy), korzystanie z przycisku funkcyjnego oraz detekcja opieranego na ekranie nadgarstka. Urządzenie jest obecnie kompatybilne jedynie z kilkoma aplikacjami, jak na przykład Notes Plus, Noteshelf czy Bamboo Paper, ale w planach jest też integracja z większą ilością programów, w tym z GoodReaderem oraz Adobe Sketch i Adobe Line.

IMG_0588

Rysik ma plastikową, wąską końcówkę, co pozwala wygodnie notować, i to nawet jeżeli piszemy drobno. Różnicą względem większości rysików z gumową końcówką jest to, jak bardzo ślizga się ona po szkle. W przypadku Fineline wrażenie towarzyszące pisaniu dalece odbiega od tego, jakie oferuje papier. Mi jednak nieszczególnie to przeszkadza, zwłaszcza, że dzięki Fineline mam wszystkie notatki od razu w postaci cyfrowej, a na dodatek mogę dużo wygodniej nanosić na nie poprawki (w aplikacji Bamboo Paper można cofać kilka ostatnich ruchów oraz wymazywać fragmenty tekstu, a także przypisać do przycisku kilka innych czynności).

Wacom Bamboo Fineline dostępny jest w cenie 249 zł. Jego test znajdziecie w styczniowym wydaniu iMagazine.



2

Paweł Hać

Ten od Maków i światła. Na Twitterze @pawelhac