iMagazine

MIO Fuse – nowy gadżet na rynku opasek fitnessowych

18/12/2014, 14:49 · · · 6

W Polsce dostępny jest już nowy MIO Fuse, który oferuje kilka ciekawych funkcji nad opaskami fitnessowymi konkurencji.

Mio Fuse 01

Po pierwsze, ma zintegrowany pulsometr, dzięki czemu nie trzeba nosić nic na klatce piersiowej. Wspiera on ANT+ i Bluetooth 4.0, dzięki czemu współpracuje nie tylko z aplikacją MIO, ale również z innymi sprzętami i softwarem na rynku. Pomiar tętna jest ciągły w odróżnieniu chociażby od nowego Jawbone UP3, ale nie oznacza to, że mierzy nasze tętno od rana do nocy – Fuse pracuje w jednym z dwóch trybów: dziennym z wyłączonym pulsometrem lub treningowym, w którym jest aktywny. Ponadto, Fuse ma wbudowany akcelerometr, który zlicza nasze kroki i potrafi zapamiętać do dwóch tygodni takich danych. W trybie treningowym pamięć kończy się po 30 godzinach. Całość jest również odporna na zachlapanie i deszcz (do 3 ATM), a na co dzień może służyć jako zwykły zegarek.

Cena tej zabawki wynosi 600 PLN bez złotówki. Więcej informacji na ten temat znajdziecie tutaj.


Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki i zwinne samochody. Niedawno rozpocząłem prowadzenie kursów Lightrooma i fotografii na Pikselowe.pl – zapraszam.


Dodaj komentarz

Bart napisał(a):

nie wie ktos czy to sens kupowac takie cos posiadajac wkrotce AppleWatch?

Radek napisał(a):

Świat się kończy :) @Bart nie widzi sensu w kupowaniu czegoś tańszego :) i tak pewnie na końcu łyknie z chin za dwa funty z darmową wysyłką

Bart napisał(a):

wole lepszy produkt (i dorzszy) niz gorsza i tansza tandete – uwazasz iz to zle?

Radek napisał(a):

oczywiście że nie. ale historia Twoich wypowiedzi tutaj, nie pozwala stwierdzić że wolisz „lepsze” (subiektywnie odczucia). a ten Twój komentarz nie pozwala twierdzić że znasz produkty MIO (to już obiektywnie). to nie to MIO od nawigacji. poszperaj w necie i znajdź firmę która wymyśliła i opatentowała ten sposób pomiaru pulsu. osobiście również czekam z niecierpliwością za zegarek apple’a, ale ze względu na zupełnie inne funkcje. firma MIO nie jest jeszcze szeroko rozpoznawalna w Polsce. bo to kraj taniości i tandety. ale mam możliwość używania/testowania na co dzień rzeczy ciekawych i nowych, których nawet jeszcze nie ma w oficjalnych kanałach i uwierz, MIO nie jest tandetą. nie chcę się tu rozpisywać, jak kogoś to interesuje to sobie porówna, zacznijcie od wodoszczelności w „smartbandach” z świątecznych reklam :)

Bart napisał(a):

chodzilo mi bardziej o – co tem MIO ma – czego AppleWatch nie bedzie mial – no i w druga strone.

AppleWatch nie bedzie wodoszczelny?

Poza tym – niezbyt mnie interesuje „gumka” na reku (tak samo jak mnie nie interesuje jakis Samsung w kieszeni spodni) :)

Andrea Aqq napisał(a):

Przerobiłem kilka opasek i doszedłem do wniosku, że idealnie sprawdzają się dla tych, którzy ćwiczą niewiele lub umiarkowanie. Jeśli ktoś poważnie do tego podchodzi, bynajmniej nie profesjonalnie, ale chce monitorować postępy, planować trening musi sięgnąć po urządzenia specjalistyczne. Będzie wówczas ich używać wyłącznie do treningu, a na co dzień zegarka, choćby Apple Watch. Jeśli zaś ma to być kompleksowe, to najlepiej dedykowane urządzenie plus opaska tej samej firmy. U mnie to wygląda tak, że zostałem przy Garminie Fenix 2, a rozważam którąś z opasek tej firmy, rozważam, bo na razie udało mi się jakoś to wszystko sklecić w Apple Health.