iMagazine

Cała Muzyka – 2014/10

04/01/2015, 09:00 · · · 0

Basement Jaxx – Junto

Basement-Jaxx-Junto-2014-Special-Edition-1200x1200Mój MacBook kryje w sobie dwa dyski twarde. Pewnie nikogo to nie dziwi, bo na dziś najlepszym rozwiązaniem jest postawienie systemu na dysku SSD, a na drugim dysku trzymanie większych plików. Drugi dysk w 87% zajmuje muzyka, co pewnie po raz drugi nikogo nie dziwi. Pełno tam folderów typu „impreza”, „imprezanew”, „party”, „naimpreze21.08.01”. Minęła dekada od momentu, kiedy po raz ostatni organizowałem jakąś większą imprezę w moim rodzinnym mieście – Garwolinie. Dysk systematycznie zmieniam na większy i nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby kasować te foldery. Jeśli zajrzymy do nich, to daję sobie obciąć paznokcie w każdej kończynie, że znajdziemy tam chociaż jeden numer brytyjskiego składu Basement Jaxx. Pozycja obowiązkowa na absolutnie każdej imprezie. Przyznam się, że przez ostatnie dwa miesiące słabo śledziłem rynek z powodu organizacji swojego wesela, a później podróży poślubnej, ale wróciłem. Wróciłem i na dzień dobry odpaliłem WiMP-a, który krył w sobie przepiękny prezent w postaci nowego albumu Basement Jaxx. Felix Buxton i Simon Ratcliffe dobrze wiedzieli, czego potrzebuję po powrocie do szarej rzeczywistości. Wybaczam więc to, że nagranie nowej płyty, mojego powrotnego prezentu, zajęło im ostatnie pięć lat. Tyle musieliśmy czekać na nowe dzieło chłopaków z Londynu! Dzięki chłopaki, bo to, co trafiło na moje uszy prosto ze słuchawek, bardzo poprawiło mi powrót do pracy. Siła, energia, milion ton uśmiechu i kiwanie głową na każdą możliwą stronę. Coś więcej muszę pisać? Zastanawiam się tylko, czy nie można było tego wydać na początku wakacji, ale może to zabieg celowy. Piękne pożegnanie wakacji przez Felixa i Simona. Nowy album jest pięknie skrojony na potrzeby dzisiejszych imprez. Jak zwykle londyński duet świetnie odczytuje nowe trendy i cały swój materiał przygotowuje tak, jak krawiec szyje garnitur na miarę. Taneczny house z dużą dawką łatwo przyswajalnych refrenów i numery przechodzące w mroczne klimaty z ciężkim basem – to dokładnie wszystko, czego potrzebują kluby w każdy weekend. Basement Jaxx „Junto” to najlepszy prezent, jaki możesz sobie podarować we wrześniu.

Dilated Peoples – Directors of Photography

PrintŚwiatem rządzą indywidualiści. Z roku na rok odnoszę wrażenie, że coraz mniejszą rolę w światowej muzyce odgrywają zespoły. W dzisiejszych czasach na listach przebojów (i nie tylko na nich) królują pojedyncze jednostki. Oczywiście finalnie na sukces pracuje więcej niż jedna osoba, ale wszystko skupia się na jednej postaci, która swoją nazwą przyciąga miliony. Jasne, są jeszcze grupy, które grają ze sobą od wielu lat i jako zespół przechodzą do historii. Nie inaczej mają się sprawy w świecie rap. W latach 90. składy stanowiły znaczą część sceny, mieliśmy Guru i Dj Premiera jako Gangstar, nie wspominając już o dużych kolaboracjach, takich jak Wu-Tang. Teraz coraz mniej ludzi potrafi się ze sobą dogadać, a jak wiadomo – zawsze „zielone” lepiej dzielić z samym sobą. Tym bardziej cieszy, że taki klasyczny skład jak Dilated Peoples wraca do gry z nowym albumem. Miliony fanów – takich jak ja – czekały na tę chwilę, jak dzieci czekają w oknie 24 grudnia na worek prezentów.

„Directors of Photography” to szósty album ekipy z LA, która jest odzwierciedleniem absolutnie klasycznej formy rapowego zespołu. DJ/producent Babu, raper/producent Evidence i drugi raper Rakaa mają wszystko to, co mieć powinien dobry skład. Mimo tego nigdy nie osiągnęli sukcesu prawdziwie komercyjnego (nie sądzę, że kiedykolwiek mieli taki cel), jednak w świadomości ludzi zakorzenionych w czarnej muzyce, Dilated to absolutnie czołówka ligi.

Album „Directors of Photography” jest dokładnie taki, jak każdy fan sobie go wyobrażał. Solidne, mocne i tłuste bity, połączone z pięknymi, technicznymi scratchami DJ Babu, a wszystko wykończone idealnie rapowanymi zwrotkami Evidence’a i Rakaa. Dilated nie kombinuje, nie szuka niczego nowego w muzyce, po prostu robi to, co potrafi najlepiej. Klasyczny rap w najlepszym wykonaniu, czyli kontynuacja jednej z najlepszych grup w historii rapu – tego możecie spodziewać się po nowym albumie Dilated Peoples. Polecam na dzień dobry sprawdzić numer „Show Me the Way”, nagrany wspólnie z Aloe Blacc.


Dodaj komentarz