iMagazine

Rzeczy na Biurku a szybkość Maka

17/01/2015, 00:00 · · · 8

Biurko w OS X pełni rolę przestrzeni roboczej. Oznacza to, że powinniśmy trzymać na nim jedynie te pliki, na których aktualnie pracujemy. Ich nadmiar w tym miejscu może bowiem znacznie spowolnić pracę komputera.

Seria 101 jest kierowana do osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę ze sprzętem Apple. Mamy nadzieję, że dzięki zawartym w niej wskazówkom będziecie mogli nauczyć się wykorzystywać Wasze telefony, tablety czy komputery w jeszcze bardziej efektywny sposób.

Pliki umieszczone na Biurku, podobnie jak wszystkie inne rzeczy w systemie, mają generowany podgląd. Dzięki temu można szybko zobaczyć ich zawartość poprzez zaznaczenie i naciśnięcie Spacji. W przypadku rzeczy na Biurku podgląd ten generowany jest automatycznie w tle, by był dostępny natychmiast po wciśnięciu Spacji. Powoduje to zajmowanie przez tymczasowe pliki pamięci RAM. O ile na Biurku nie znajduje się zbyt wiele rzeczy o dużych rozmiarach, nie odczujemy spowolnienia pracy komputera, jednak w wypadku zaśmiecenia go rzeczami, praca urządzenia będzie znacznie wolniejsza. Tyczy się to szczególnie dokumentów i multimediów, których obsługa jest zaimplementowana w systemie i nie wymagają do otwarcia programów firm trzecich.

Rozwiązanie problemu jest banalne – wystarczy utrzymywać na Biurku porządek i umieszczać na nim jedynie aktualnie potrzebne rzeczy. Pozostałe pliki można przenieść na przykład do katalogu Dokumenty, który domyślnie znajduje się na dolnym pasku skrótów. Ponadto w Docku można umieścić katalog, który będzie służył do tymczasowego przechowywania plików – będą dzięki temu ciągle pod ręką, bez jednoczesnego spowalniania komputera.

Po przeniesieniu plików należy jeszcze uruchomić ponownie system. Dzięki temu pamięć RAM zostanie odciążona, bo nie będą w niej przetrzymywane tymczasowe pliki podglądu.

Źródło: Tuts+


Paweł Hać

Ten od Maków i światła. Na Twitterze @pawelhac


Dodaj komentarz

Pawciu napisał(a):

Nie przepisujcie bezsensownie takich bzdurnych artykułów. OS X nie jest tak upośledzonym systemem, żeby zamulał z powodu ikonek na biurku.
Safari, Word, Photoshop, czy co tam używamy nie będą nagle działały ociężale z powodu plików na biurku. Jedyne wolniejsze działanie spowodowane dużą ilością plików na biurku to uruchamianie systemu, wówczas system generuje podgląd plików. Podczas usypiania podgląd trzymany jest w cache systemu i nie obciąża on komputera w sposób który dałoby się to zmierzyć a tym bardziej odczuć.

Pomysł człowieka z którego zaczerpnęliście wiedzę zakładał zawalanie pulpitu ponad 1910 zdjęciami.

Zamieściłem dodatkowo kilkadziesiąt plików na biurku i nie zauważyłem, żeby jakiś proces nagle zajął więcej RAMu. Usunięcie tych plików też w żaden sposób RAMu mi nie odciążyło.

Dariusz Gardyński napisał(a):

Ale może dzięki temu ludzie zrobią porządek na biurku :P.

Krzysztof Janicki napisał(a):

Dla mnie porządek na biurku jest wtedy, gdy nie znajduje się na nim ani jedna ikonka.

sedziu napisał(a):

Nie zaglądaj ludziom na biurka, ich biurka ich porządek.

Korben Dalas napisał(a):

Kwestia definicji „porządku”. Jeśli porządek jest wtedy, gdy wiem na którą stertę (czyt. folder na biurku) ma siegnąć po szukaną rzecz to mam wzorowy porządek :)
Zawsze przerażały mnie poukładane „pod sznurek” rzeczy, nie tylko na biurku. Bo zbytnie przywiązywanie wagi do układania wszystkiego w „odpowiednie” miejsca bywa pierwszą oznaką natręctw. A stad prosta droga do poważniejszych zaburzeń psychicznych ;)

Korben Dalas napisał(a):

Jeśli ktoś ma ustawione ikonki takiej wielkości, że może przeglądać treść wielostronicowych PDFów czy plików Pages bez ich otwierania oraz oglądać na nich filmy… To sam sobie winien ;) że system zamula musząc odświeżać podglądy plików i trzymać to wszystko w RAM.

Z drugiej strony, przy obecnej wydajności procesorów, szybkości dysków SSD i ilościach pamięci trzeba by mieć naprawdę sporo nawalone tego na biurko, by było to w jaki kolwiek sposób odczuwalne. Szczególnie jak się pracuje w programach w trybie pełnoekranowym, gdy dany program ma najwyższy priorytet wykonywanych procesów. No chyba, że się cały czas gapi na biurko i odpalony Activity Monitor ;)

Tomasz napisał(a):

Rzeczywiście nigdy ilość plików na biurku nie spowalniała mi żadnego z wydań systemu Mac, natomiast nadmiar zainstalowanych czcionek miał wpływ na jego szybkość.

AndroidSsie napisał(a):

Dlaczego takie rzeczy piszą ludzie bez doświadczenia z makami? To co jest opisane tylko x10 występowało z systemie sprzed OS X. Systemy serii 7.x, 8.x, 9.x miały właśnie specyficzny plik pulpitu i nie mozna było trzymać wielu a szczególnie ciężkich rzeczy na biurku. Komputer potrafił sie nie uruchomić a w przypadku zawieszenia i twardego restartu niejednokrotnie konieczna była procedura odbudowania pliku pulpitu poprzez kombinacje klawiszy wyciśniętych podczas bootowania i odczekanie sporo zanim system wstał…

http://support.apple.com/en-us/HT2344