iPad Pro może nie być lekarstwem na spadającą sprzedaż iPadów

09/02/2015, 07:42 · · · 3

Od jakiegoś czasu obserwujemy, że z każdym kwartałem Apple sprzedaje mniej iPadów, niż w odpowiednim okresie rok wcześniej. Czy zbliżająca się premiera nowych tabletów rozwiąże problem? Prawdopodobnie nie.

Tak przynajmniej uważa znany analityk Ming-Chi Kuo. Według Kuo, pracownika KGI Securities, w pierwszym kwartale 2015 około 10 milionów sztuk iPadów trafi do klientów. Prawdopodobnie w marcu zobaczymy przepowiadanego iPada Pro, będącego odpowiedzią na rosnącą popularność Surface Pro od Microsoftu, oraz następcę iPada Mini. Jeśli urządzenia będą w sprzedaży w drugim kwartale, to można założyć, że wyniki za ten okres będą wysokie. Nic bardziej mylnego. Kuo twierdzi, że w lipcu Apple ogłosi sprzedaż tabletów na poziomie 7-8 milionów sztuk. Co za tym idzie, w tym roku firma może mieć problem z dostarczeniem do klientów więcej niż 45 milionów iPadów.

Skąd wynika ta degresja? Po pierwsze, tablety rozwijają się niezwykle powoli, szczególnie w porównaniu do smartfonów. Weźmy pod lupę nowego iPada Air 2. Touch ID czy wyświetlacz scalony z przednią szybą znaliśmy już z iPhone’ów. Telefony również mają dużo krótszy cykl życia – zazwyczaj po 2 latach należy im się wymiana. Zastanawiające są natomiast przepowiadane niskie wyniki sprzedaży nowych modeli. Moim zdaniem ciągle nieprzekonani do idei tabletu klienci chętniej sięgną po nadchodzącego MacBooka Air 12″ czy iPhone’a 6 Plus zamiast – odpowiednio – iPada Pro i nowego Mini .

Źródło: Apple Insider



3

Michał Zieliński

Star Wars, samochody i Taylor Swift.

mikeyziel