iMagazine

Pendrive dla nowego MacBook’a

11/03/2015, 19:30 · · · 4

Parę dni temu mogliśmy śledzić premierę nowego MacBook’a, w którym Apple zdobyło się na kontrowersyjne rozwiązanie – zastąpiło wszystkie porty jednym – USB-C. Do podłączenia do niego innych urządzeń będzie potrzeba korzystać z różnych przejściówek lub z nowych produktów zgodnych z tym standardem.

Takim jest na przykład pendrive firmy PhotoFastEVO C, który wspiera aż trzy standardy. Oprócz USB-C jest również kompatybilny ze „starym” USB w standardzie 3.0, ale także ze złączem Lightning, który występuje we wszystkich najnowszych iUrządzeniach. Dzięki temu zastosowanie tej pamięci jest dość uniwersalne.

Ciekawie rozwiązano kwestię umieszczenia złącza USB-C – wysuwa się ono z wtyczki USB. Lightning znajduje się natomiast po drugiej stronie urządzenia. Do komunikacji tego urządzenia z iPhone’em lub iPadem potrzebne będzie pobranie darmowej, dedykowanej aplikacji.

PhotoFast EVO C występować będzie w pięciu pojemnościach: 8 GB, 16 GB, 32 GB, 64 GB oraz 128 GB w cenie od 80$ na początku kwietnia (oprócz modelu z największą pojemnością, który ukaże się później).

Więcej na temat PhotoFast EVO C można dowiedzieć się na stronie producenta www.photofast.com

Źródło: Notka prasowa

4

Maciej Skrzypczak

Użytkownik sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, grafik komputerowy, nałogowy gracz ARK: Survival Evolved. Redaktor iMagazine.pl.


4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
majerRafał GruszkaMichael Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Michael
Gość

Fajne rozwiązanie. Zapewne na rynku zacznie się ich robić coraz więcej od różnych producentów, jak tylko nowy MacBook pojawi się w sprzedaży. Dzięki temu problem jednego portu przestanie być taki istotny.
Szkoda tylko, w przypadku tego pendriva, ze nie jest za piękny:/ Ale to już chyba kwestia gustu;)

majer
Gość
majer

kurde a ja tęsknię za macsafe, uratowało mi to pierwszego maca jak pociągnąłem za kabel. jedyne co by mi rekompensowało usunięcie tego z laptopa, to ładowanie indukcyjne, że kładę laptopa gdzies w domu i mi się ładuje.

Michael
Gość

Ooo, i to jest pomysł z tym indukcyjnym ładowaniem w MacBook. To by było coś:)

Rafał Gruszka
Gość
Rafał Gruszka

Mnje boli brak świecącego jabłuszka, najlepszy znak rozpoznawczy appla.