iMagazine

Smartwatche a bezpieczeństwo na drodze

14/03/2015, 17:40 · · · 1

Używanie telefonu podczas jazdy jest rozpraszające, szczególnie, jeśli nie korzystamy z zestawu głośnomówiącego. Jak jest jednak z inteligentnymi zegarkami? Według badań Transport Research Laboratory są one jeszcze bardziej niebezpieczne.

Badanie przeprowadzone przez placówkę TRL w Wokingham, w Wielkiej Brytanii, potwierdziły, że smartwatche mogą bardzo rozpraszać kierowcę. We wcześniejszych badaniach wykazano, że kierowca prowadzący rozmowę z pasażerem potrzebuje 0,9 sekundy na reakcję na gwałtowną zmianę sytuacji na drodze. Czas ten wydłuża się do 1,85 sekundy, jeżeli korzysta on z telefonu komórkowego. W przypadku smartwatcha jest jednak o wiele gorzej – według badania kierowca, który go używa, potrzebuje na reakcję aż 2,52 sekundy.

Z innych badań, przedstawionych przez firmę SmartWitness, specjalizującą się w bezpieczeństwie drogowym, wynika, że w Wielkiej Brytanii aż pół miliona kierowców przyznaje się do korzystania z telefonu komórkowego podczas jazdy. Jednocześnie w 2013 roku urządzenia te byłem powodem aż 22 wypadków ze skutkiem śmiertelnym.

Metodyka prowadzonych badań nie jest do końca znana. Nie wiadomo, jakiego smartwatcha użyto w badaniu, ani na czym dokładnie polegało używanie go podczas jazdy. Nie zmienia to jednak faktu, że urządzenie tego typu może odwracać uwagę równie skutecznie, co telefon komórkowy. Myślę, że nie potrzeba do tego zresztą żadnych badań – każdy czynnik niezwiązany z prowadzeniem pojazdu, zaczynając od rozmowy z pasażerami, a na zmianie głośności radia kończąc, zmniejsza naszą koncentrację. Niemniej jednak dobrze być świadomym, że pomimo całej swojej inteligencji, smartwatche również wymagają sporo uwagi.

Źródło: Huffington Post


Paweł Hać

Ten od Maków i światła. Na Twitterze @pawelhac


Dodaj komentarz

Dariusz Gardyński napisał(a):

Przy audiobooku można się zamyśleć, przy dobrej muzyce dociskamy pedał gazu, a jak zajmujemy się tylko jazdą, to wpadamy w monotonnie, rutynę, a czasem nawet ogarnia nas senność. Wniosek z tego taki – jeździjmy komunikacją i zwalmy to na innych :D!