Pierwsze wrażenia: Goal Zero Nomad & Switch 8

17/05/2015, 22:53 · · · 5

Powerbanki świetnie sprawdzają się na krótkich wyjazdach, ale podczas dłuższych wypraw nawet one nie wystarczą. Goal Zero stworzyło rozwiązanie, dzięki któremu podładujemy baterię wszędzie. Niezbędne jest jedynie światło słoneczne.

Goal Zero specjalizuje się w produkcji urządzeń, które pozwalają pozyskiwać energię ze źródeł odnawialnych. Do testu otrzymałem podstawowy zestaw, składający się z panela słonecznego Nomad oraz baterii Switch 8. Panel posiada dwa ogniwa, przetwarzające energię słoneczną w elektryczną, a także przetwornicę i gniazdo USB, do którego można przypiąć powerbank. Bateria ma porządną, metalową obudowę oraz wbudowaną wtyczkę USB, jej pojemność to 2200 mAh.

Zasada działania jest bardzo prosta – podłączamy baterię do gniazda w panelu, a następnie umieszczamy go w mocno nasłonecznionym miejscu. Ułatwiają to uchwyty na bokach, które pozwalają zamocować go na przykład do namiotu bądź plecaka. Ładowanie jest uzależnione od natężenia światła, w optymalnych warunkach doładowanie do pełna akumulatora Switch 8 trwa około 5 godzin, jednak przy zmiennym zachmurzeniu czas ten znacznie się wydłuża. Panel umożliwia też ładowanie innych powerbanków, wystarczy podłączyć je kablem i zasunąć w dedykowanej kieszonce.

Zestaw Goal Zero Switch & Nomad 8 kosztuje około 80$. Jego test przeczytacie już w czerwcowym wydaniu iMagazine.



5

Paweł Hać

Ten od Maków i światła. Na Twitterze @pawelhac