iMagazine

Flightdiary – Twój dziennik lotów

15/06/2015, 08:00 · · · 2

Chociaż dla wielu osób latanie jest rutyną, samolot pozostaje do dzisiaj szczególnym środkiem transportu. Specyficzna atmosfera na lotniskach, potężne maszyny w różnorodnych barwach, pokonywanie znacznej odległości w krótkim czasie i niesamowite widoki z okna – to tylko część powodów, dla których lotnicza podróż jest ciekawym przeżyciem.

Charakter branży opartej w dużym stopniu na innowacji i szybki rozwój nowych technologii spowodowały wzrost popularności aplikacji i usług związanych z lotnictwem. Jestem przekonany, że większość z Was miała okazję chociaż raz obserwować ruch samolotów na interaktywnej mapie satelitarnej w serwisie FlightRadar24, a niektórzy wykorzystali iPhone’a do wyświetlenia karty pokładowej na lotnisku.

screen1

Oddzielną kategorię stanowią strony służące do zapisywania odbytych przez nas lotów. Pomimo stosunkowo niewielkiej popularności powstało ich już całkiem sporo – OpenFlights, Flight Memory, Flightdiary – to tylko niektóre z nich. W tekście omawiany będzie ten ostatni. Dlaczego?

Flightdiary.net na tle konkurencji wyróżnia się layoutem zorientowanym na dużą mapę lotów i lotnisk, prostotą obsługi i piękną szatą graficzną. Jednocześnie jest to rozbudowane narzędzie prezentujące szereg statystyk generowanych na podstawie dodawanych przez nas informacji o odbytych lotach.

Zasada działania jest niezwykle prosta. Po rejestracji lub zalogowaniu przez Facebooka wystarczy kliknąć „add flight” i uzupełnić odpowiednie pola. Ilość dodawanych informacji zależy wyłącznie od nas – serwis wymaga jedynie podania daty, numeru lotu i nazw/kodów lotnisk. Uzupełniając mój dziennik po raz pierwszy, nie pamiętałem dokładnych dat i numerów lotów, dlatego starałem się wpisać przybliżony termin podróży i kilka dowolnych znaków jako numer lotu (pole nie może być puste). W przypadku dobrze udokumentowanych lub zaplanowanych lotów możemy dodać również godzinę startu i lądowania, nazwę linii lotniczych, typ i oznaczenia samolotu, numer i rodzaj miejsca na pokładzie, klasę podróży, prywatną notatkę, a nawet ocenę poszczególnych aspektów lotu. Tę ostatnią funkcję serwis wykorzystuje do prowadzenia społecznościowego systemu oceny linii, lotnisk i samolotów, który może okazać się przydatny w trakcie planowania przyszłych przelotów.

Najbardziej widocznym elementem serwisu jest duża, kolorowa mapa prezentująca odwiedzone przez nas lotniska (czerwone pinezki) i odbyte loty (kolorowe kreski). W tym miejscu warto wspomnieć, że ich kolor zależy od liczby lotów na danej trasie. Biały oznacza dopiero zaplanowaną podróż, pomarańczowy – 1 lot, czerwony – 2 loty. Kolejne odcienie fioletu i niebieskiego zobaczymy przed odbyciem 10 lotów, gdy kreska staje się czarna. Domyślnie na mapie widzimy wszystkie nasze loty. Kliknięcie na listę w prawym dolnym rogu mapy pozwala ograniczyć przegląd do konkretnego roku.

Według mnie najciekawszą funkcją Flightdiary są statystyki generowane na podstawie informacji dodawanych przy uzupełnianiu dziennika. Najbardziej podstawowe dotyczą liczby lotów, wylatanych kilometrów i godzin spędzonych w powietrzu. Więcej szczegółów dostarczają tabele i wykresy pod mapą: sprawdzimy tam między innymi liczbę lotów danym samolotem, liniami, na konkretnej trasie, a także częstotliwość lotniczych podróży z podziałem na dni, miesiące i lata.

screen2

Istotną zaletą Flightdiary jest społecznościowy charakter serwisu. Jego rola nie ogranicza się jedynie do systemu recenzji podróży. Kliknięcie w zakładkę „Friends” na górnej belce pozwala na wyświetlenie listy znajomych z Facebooka prowadzących swoje dzienniki lotów, a także obejrzenie ich wspólnej mapy. W dolnej części strony znajdziemy listę ostatnio dodanych przez nich lotów. Inne społecznościowe funkcje umożliwiają udostępnienie informacji o locie na Facebooku, a także wygenerowanie interaktywnego banera z podstawowymi informacjami z naszego dziennika, który możemy umieścić w sygnaturze na większości internetowych forów. Power userzy powinni docenić możliwość importu i eksportu dziennika w uniwersalnym formacie obsługiwanym przez inne serwisy.

Właściwie jedynym minusem Flightdiary jest brak aplikacji na telefony i tablety, która z pewnością usprawniłaby dodawanie kolejnych lotów z poziomu najczęściej używanych w podróży urządzeń i zwiększyła popularność serwisu. Z drugiej strony brak ten nie jest mocno odczuwalny, gdyż mobilna wersja strony jest prosta i wygodna w obsłudze.

Flightdiary to rozbudowane narzędzie służące do prowadzenia własnego dziennika lotów w bardzo przystępnym wydaniu. Korzystanie z serwisu jest niezwykle proste, a dodawanie kolejnych lotów zajmuje kilkadziesiąt sekund. Atrakcyjna forma prezentacji danych na mapie, wykresach i statystykach jest zdecydowanie największą zaletą serwisu, który z pewnością przypadnie do gustu każdemu miłośnikowi latania.

★ flightdiary


Tomasz Szykulski

Fotograf, podróżnik, freelancer. Student uczelni w USA, Irlandii i Australii. Zajrzyj na moją stronę - szykulski.com.


Dodaj komentarz

Dbamy o Twoją prywatność

Od dnia 25 maja 2018 r. dostosowujemy naszą działalność do nowego Rozporządzenia Unii Europejskiej o Ochronie Danych Osobowych (RODO).

Zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności, aby udzielić Ci bardziej szczegółowych informacji, w jaki sposób iMagazine.pl chroni twoją prywatność, oraz w jaki sposób możesz korzystać ze swoich praw odnośnie danych osobowych.

Kliknij w poniższy link, aby zapoznać się z zaktualizowaną Polityką Prywatności.

Dziękujemy, że jesteś z nami,
redakcja iMagazine

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ OK