iMagazine

Jakość dźwięku w Apple Music porównana z Tidal i Spotify

08/07/2015, 21:39 · · · 5

Apple nie chwiali się szczególnie tym, w jakiej jakości udostępnia muzykę w iTunes oraz Apple Music. Ta jest niezła, choć na papierze konkurenci mogą wypadać lepiej. The Verge sprawdziło, czy w praktyce różnica jest aż tak wyraźna.

KW teście porównano trzy usługi: Apple Music, Spotify oraz Tidal. W Apple Music bitrate wynosi 256 kb/s, a użyty kodek to AAC. W Spotify (w subskrypcji Premium) bitrate jest wyższy i wynosi 320 Kb/s, ale stosowany jest kodek Ogg Vorbis. W Tidal wartość bitrate’u jest zdecydowanie wyższa, to aż 1,4 Mb/s, co odpowiada muzyce odtwarzanej z CD. Do testu zastosowano iPhone’a 6 Plus oraz słuchawki Sony MDR-7506 (które zostały wybrane za neutralne brzmienie i umiarkowaną cenę). Podczas testu każdy uczestnik odsłuchał trzy utwory: „Complexion (A Zulu Love)” Kendricka Lamara, „Digital Witness” St. Vincent oraz „Fanfare for the Common Man” Aarona Coplanda.

Badanie było proste: po odsłuchaniu każdego utworu trzykrotnie (za każdym razie w innym serwisie), osoba miała za zadanie powiedzieć, czy zauważyła różnicę w brzmieniu, a jeśli tak, to czy jest ono lepsze, czy gorsze względem pozostałych odsłuchów. Co ważne, nikt z badanych nie wiedział, z jakiego serwisu aktualnie słucha muzyki. Aż w 29% przypadków nie zauważono żadnej różnicy pomiędzy testowanymi usługami. Spotify odnotowało odrobinę gorsze wyniki niż Apple Music i Tidal. Ponadto Tidal był też czasem uważany za źródło najniższej jakości dźwięku.

Test nie wyczerpuje zagadnienia różnic w jakości dźwięku w poszczególnych usługach, natomiast wskazuje wyraźnie na to, że przeciętny użytkownik, który do słuchania muzyki wykorzystuje smartfona i niezłe słuchawki, nie odnotuje szczególnej różnicy. Oczywiście, na bardziej profesjonalnym sprzęcie wyższa jakość dźwięku oferowana przez Tidal czy niski bitrate w bezpłatnej wersji Spotify mogą być dużo bardziej zauważalne, jednak to właśnie użytkownicy urządzeń mobilnych stanowią największą grupę odbiorców tego typu usług.

Źródło: The Verge


Paweł Hać

Ten od Maków i światła. Na Twitterze @pawelhac


Dodaj komentarz

kormo napisał(a):

Jeśli nie słychać różnicy, to po co przepłacać?

Stanisław Olszak napisał(a):

Nie dziwią mnie specjalnie takie wyniki, przecież nie od dziś wiadomo, że Apple nie idzie w cyferki tylko w efekt końcowy i odbiór produktu/usługi :)

Lestat napisał(a):

Jak można porównywać jakość bezstratnej muzyki z se stratną skoro te słychawki mają pasmo przenoszenia
10Hz – 20kHzczyli idelane do słuchania mp3 chociaż słuchający by pekł to nie usłyszy na takich słuchawkach różnicy między flackiem a mp3.Różnice słychać i to bardzo.

Maciej Bieliński napisał(a):

Może na jakiś tam macu z badziewnymi słuchawkami nie ma różnicy, ale odtwarzając te 3 źródła na Yamaha R-N 500, Tidal bije w subskrypcji Hi-Fi pozostałe serwisy na głowę….

Feliks napisał(a):

Ja się właśnie mocno zdziwiłem porównując Apple Music ze Spotify ustawionym na maksymalną jakość. Słuchając na słuchawkach KZ ZS6 napędzanych ASTELL&KERN AK-XB10 dźwięk w Apple Music jest wyraźnie dynamiczniejszy głośniejszy i żywszy – pełniejszy. Bezpośrednie porównanie przy przełączaniu tego samego utworu pomiędzy serwisami nie pozostawia złudzeń. Co ciekawe różnica jest też słyszalna w samochodzie w którym słucham muzyki z telefonu za pośrednictwem firmowego bluetooth Toyoty. Po latach korzystania ze Spotify chyba się pożegnamy;]