iMagazine

Nowe Moto X Style i Play – jedna z nich bardzo przypadła mi do gustu

29/07/2015, 11:24 · · · 7

Motorola wczoraj po południu pokazała trzy nowe modele swoich telefonów – Moto G, Moto X Play i Moto X Style. Pierwsza kompletnie mnie nie interesuje, chociaż nie da się ukryć, że to prawdopodobnie najlepszy tani telefon na rynku obecnie – gdyby był dostępny dwa miesiące temu to podejrzewam, że teściowa używałaby go dzisiaj zamiast swojej Nokii. Ale to Moto X przyciągnęły moją uwagę…

Moto X pierwszej i drugiej generacji mnie zupełnie nie interesowały z jednego powodu – posiadały ekrany AMOLED, które o kalibracji kolorów słyszały jedynie z opowiadań. Obie nowości – Play i Style – przeszły na IPS LCD i jest nadzieja, że będzie w tej kwestii lepiej. Drugą istotną kwestią jest aparat. Wstępnie zapowiada się, że Motorola znacząco poprawiła się w tym zakresie. Dopiero okaże się, czy dorównają najlepszym, ale jestem dobrej myśli. Szkoda tylko, że zdecydowali się wziąć udział w pogoni za cyferkami – wolałbym 12 MP zamiast 21 MP, ale z większymi pikselami.

Moto 2015 Family Portrait

Aparat

Motorola zdecydowała się na matrycę Sony’ego, a konkretnie na IMX 230 BSI CMOS w rozmiarze 1/2,3”. Obiektyw ma f/2.0, a podwójny LED-owy flash zupełnie mnie nie interesuje. Wracając jednak do tego pierwszego – Sony zazwyczaj wie co robi jeśli chodzi o matryce, ale pozostaje pytanie, jak z ich obróbką poradziła sobie Motorola. Wstępne testy można znaleźć na DPReview Connect, z których wynika że jest bardzo dobrze, z drobnym mankamentem w postaci miękkiego obrazka w prawym górnym rogu. Jako że to sprzęt przedprodukcyjny to jest nadzieje na korektę tej usterki. Redakcja DPReview Connect chwali też jakość obrazków w warunkach słabego światła, ale nie jest zachwycona trybem panoramy – pod tym względem iPhone nadal nie ma sobie równych, a przynajmniej według moich testów.

Jeśli chodzi o DxOMark to Moto X Style podliczono na 83 punkty, co wystarczyło na zajęcie trzeciego miejsca, zaraz za dwoma Samsungami. iPhone 6 i 6 Plus zajmują odpowiednio 5 i 6 miejsca. O ile potencjał w matrycy jest, to nadal pozostaje kwestia software’u. Dla przykładu, co z tego, że Nexus 6 nagrywa bardzo dobre wideo, jeśli jego AF co kilka sekund błądzi i szuka celu – ten brak dopracowania detali u niektórych producentów doprowadza mnie to do szewskiej pasji.

Moto X Style 01 hero

Bebechy

Specyfikacja techniczna nie interesuje mnie o tyle, o ile wszystko działa tak jak powinno i miejmy nadzieję, że tak będzie w przypadku obu Moto X. Model Play wyposażono w Snapdragona 615 i 2 GB RAM oraz 5.5” LCD o rozdzielczości 1080×1920 px. Style z kolei posiada Snapdragona 808, 3 GB RAM i ekran 5.7” o rozdzielczości 1440×2560 px. Ciekawostką są też akumulatory – Play ma 3630 mAh, a Style 3000 mAh. Szkoda, że nie odwrotnie, tym bardziej że ekran w Style będzie wyraźnie bardziej prądożerny.

Moje doświadczenia pod względem baterii w Androidzie 5.x są ostatnio dosyć negatywne. Dla przykładu, przy praktycznie tych samych zadaniach, Nexus 6 wytrzymywał o połowę krócej niż iPhone 6 Plus. Chciałbym, aby Motoroli obietnica o wytrzymywaniu dwóch dni na jednym ładowaniu w przypadku Moto X Play okazała się prawdziwa, ale nie uwierzę w to dopóki tego nie zobaczę. Obie Moto X ponadto mają TurboPower1 co oznacza, że można je doładować bardzo szybko, w bardzo krótkim czasie – rzekomo 15 minut da 10 godzin dodatkowej pracy – ciekawy jestem ile tego będzie po przeliczeniu na rzeczywiste godziny.

Ceny

Jestem bardzo ciekawy jak ceny obu modelu będą się kształtowały w Polsce – $399 za Moto X Style to jednak sporo taniej niż oficjalna cena Nexusa 62, a nawet lepsza od obecnej, przecenionej wartości wynoszącej $500 w USA.

Moto Play 01 hero

Bardzo subiektywnie o Moto X Style

Bambusowe plecy są oczywiście tragiczne – przypominają mi stare amerykańskie Caprice Classic z boazerią na drzwiach… ale możliwości zmian plecków i innych elementów designu są imponujące, w tym bardzo podoba mi się opcja pokrycia tych pierwszych skórą. W ogóle to szkoda, że MotoMaker nie jest dostępny na całym świecie, ale chociaż u nas. Możliwość “zaprojektowania” sobie indywidualnego wyglądu jest sporym plusem dla wielu osób, w tym miłym akcentem dla mnie.

Model Style w każdym razie bardzo przypadł mi do gustu – dla mnie byłby idealnym drugim telefonem, gdyby nie jego rozmiar. Zdecydowanie wolałbym 5.2” ekran, pożerający mniej prądu, z Moto X Play wraz z większą baterią i mniejszymi wymiarami zewnętrznymi. Model Play z kolei nie podoba mi się wizualnie. Pod tym względem żałuję trochę, że przody obu modeli nie są atrakcyjniejsze – główne zastrzeżenia mam do głośników, które lubią gromadzić kurz i pył z kieszeni.


Na modele do testów jeszcze przyjdzie chwilę poczekać, ale na pewno przekażę swoje pierwsze wrażenia jak tylko będzie taka możliwość.

  1. Tragiczna nazwa.
  2. $650.

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki i zwinne samochody. Niedawno rozpocząłem prowadzenie kursów Lightrooma i fotografii na Pikselowe.pl – zapraszam.


Dodaj komentarz

Moridin napisał(a):

Genialną wręcz na defaultowych ustawieniach. A saturacja kolorów bardzo neutralna. ;-)

Moridin napisał(a):

A co ma Galaxy Tab S do tego? :)

Moridin napisał(a):

Nie zmienia to jednak faktu, że na domyślnych ustawieniach Samsungowe AMOLED-y są źle skalibrowane.

Moridin napisał(a):

Stare matowe są świetne ale na te w rMBP nie narzekam.

Moridin napisał(a):

Z moich wstępnych ustaleń wygląda na to, że to dotyczy pierwszej generacji. Podejrzewam, że ludzie myli to chemią, stąd złazi. Mogę się mylić.

Moridin napisał(a):

Jak piszę “AMOLED” to nie mam na myśli konkretnie tego wyświetlacza, ale fakt, że Samsung ma przesterowane domyślnie kolory – trzeba się przełączyć w jeden z trybów, aby mieć naturalne. Do tego dochodzi fakt, że nie akceptuję układu PenTile. Jak będzie AMOLED poprawnie skalibrowany z normalnym układem subpixeli to nie mam zastrzeżeń.

Maciek napisał(a):

Popieram w 100%. Tez ten fragment od razu porazil mnie czytajac artykul. Wybacz Moridin ale poslugujesz sie stereotypami. W dodatku ten sam motyw przytaczasz bardzo czesto (tak samo jak bezprzewodowego ladowania i paru innych ;)). To ze nawet dzisiaj taki Samsung ma deafultowo ustawione jaskrawe kolory to tylko i wylacznie dlatego, ze 90% Kowalskich kupuje w sklepie co lepiej ‚swieci’. I nie mow ze defoultowo nie sa skalibrowane tylko taki tryb jest wybrany dla przecietnego zjadacza chleba !!! Ktos kto chce byc blisko Adobe RGB gamut czy sRGB wystarczy kliknac po wyjeciu z pudelka i juz. To tak jakbys powiedzial ze samochod X ma slabe osiagi z silnikiem V8 5.7 litra bo po wlaczeniu jest w trybie ECO … i trzeba kliknac zeby go wylaczyc. A jesli przy 580ppi widzisz uklad PenTile to jestes cyborgiem ;) Chcialbym by moj ipad wyswietlal taki obraz jak Note 4 …