Nowe Apple TV, to cicha rewolucja

10/09/2015, 14:47 · · · 6

Apple TV 4 wreszcie jest i wreszcie staje się równorzędnym iPhone’om urządzeniem. Nowy system tvOS, App Store, nowy pilot. Apple nie robi rewolucji, to wszystko ma już konkurencja, ale to produkt, który „rozbuja” całą branże.

Obecnie Smart TV jest mało Smart. Poza Samsungiem i Google pozostałe systemy nie grzeszą liczbą aplikacji, mało tam kompletnych rozwiązań. Tizen w nowych telewizorach Koreańczyków nie jest demonem prędkości, a Android TV ma problemy wieku dziecięcego. W październiku wchodzi Apple TV 4gen i wszystko wskazuje na to, że jak zwykle to urządzenie po prostu będzie działać. Podpinamy do prądu, kupujemy kabel HDMI, łączymy z naszą siecią, kontem iCloud i cieszymy się filmami, aplikacjami oraz grami.

Interfejs Apple TV to udoskonalona wersja poprzedniego. Wygląda to całkiem nieźle, na materiałach demonstracyjnych działało bardzo szybko. Nawigacja powinna być przyjemna i wygodna. Także powiadomienia z siri, czy pierwsze dedykowane aplikacje wydają się być przemyślane. Jeśli deweloperzy zachowają zdrowy rozsądek, to Apple TV zaoferuje szybko mnóstwo użytecznych funkcji w dużym pokoju. Potencjał Apple TV w e-commerce jest olbrzymi, podobnie z grami. A to wszystko będzie procentowało też na całą branże Smart TV, zwłaszcza Android TV. Aplikacje te zapewne będą przenoszone lub przepisywane na pozostałe platformy telewizyjne.

nowa-generacja-apple-tv-20150909204113.jpg

Mam bardzo mieszane uczucia co do pilota. Zapowiada się bardzo zgrabnie, podobnie jak jego poprzednik. Niestety wątpię w skuteczność i praktyczność gładzika. Okey – gładzik w MacBookach jest zupełnie inny, niż trackpady w pozostałych komputerach, tak też będzie tutaj. Ale gładziki Sony, czy Panasonica są naprawdę kiepskie w obsłudze, dawniej eksperymentował z tym też Samsung. Ani gładzik, ani sterowanie ruchem nie jest w pełni komfortowe i nadal lepiej przy telewizorach sprawdzają się klasyczne strzałki. Czas i praktyka pokażą jak wygląda to w nowym Apple TV.

nowa-generacja-apple-tv-20150909204159.jpg

Jest jeszcze kwestia Siri. Czy rzeczywiście mówienie do telewizora, zwłaszcza gdy siedzimy przed nim całą rodziną, ma sens? Cała branża się na to uparła, Amazon ma swoje Echo. Inteligentni asystenci mają nam pomagać, miejmy nadzieje, że będą to robić jeszcze w tym roku po polsku.

Ze względu na Siri, Netflixa, Hulu, ShowTime, HBO Now oraz pełną ofertę iTunes to nowe Apple TV wciąż jest typowo amerykańskim urządzeniem. Na tamtym rynku jego zakup jest całkowicie uzasadniony. W Polsce musimy mieć nadzieje na szybkie pojawienie się dedykowanych aplikacji VOD, a i tak musimy liczyć się z ograniczeniami.

Apple TV nie wnosi też nic nowego jeśli chodzi o jakość obrazu. Nie ma mowy o 4K, nie ma mowy o HDR. Także wsparcia dla nowych formatów dźwięku jak Dolby Atmos i DTS:X nie będzie. Skoro w Ameryce w Smart TV Samsunga, czy Sony znajdziemy Netflixa 4K, to po co mamy kupować urządzenie dostarczające gorszą jakość.

Apple TV 4 generacji to dopiero początek. Jeśli wszystko pójdzie po myśli Tima Cooka to system będzie co roku dostawał nowe funkcje, a urządzenie pojawi się w kolejnych wariantach z nowymi możliwościami. Teraz wszystko w rękach deweloperów, którzy muszą chcieć tworzyć gry i aplikacje pod przystawkę Apple.

Tu nie ma grosza innowacji, ale jest widmo rewolucji.

6

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko