Michał Leszek z Kruger&Matz – Polski Steve Jobs?

24/09/2015, 20:42 · · · 14

Smartfony z Polski, to wciąż brzmi dziwnie, zwłaszcza gdy firma nazywa się Kruger&Matz. Tyle, że marka spod warszawskiego Garwolina zna swoje miejsce w szeregu i nie próbuje być drugim Applem. I ja to kupuję.

Cztery miliony złotych zysku w zeszłym roku, 1,6 miliona w pierwszym półroczu tego roku – to nie są liczby na miarę Apple’a, ale jak na nasze rodzime warunki, bardzo przyzwoite. W czwartek 24 września odbyła się konferencja prasowa marki Kruger&Matz, na której zaprezentowane zostało całe portfolio wraz z kilkoma nowościami.

IMG_6171

Michał Leszek, szef firmy, a zarazem syn szefa Lechpolu był na scenie sobą, wyluzowany. Jego prezentacja była autentyczna i znacznie mniej sztuczna, niż te które oglądamy podczas targów IFA albo przy premierach nowych smartfonów z Korei. Michał od razu stwierdził, że dziś są drugą ligą, nie kreują technologicznych trendów, ale za nimi podążają i starają się coraz to szybciej gonić czołówkę. Podobnie jak większość producentów swój sprzęt montują w Chinach, ale część produktów to rzeczywiście autorskie projekty firmy, nie tylko gotowce z fabryki z dedykowanym logo.

IMG_6166

Na konferencji prezentowany był nowy smartfon Live 3 za 999 złotych, który naprawdę wygląda i działa przyzwoicie. Nie lubię wchodzić w szczegóły techniczne, jak to ma funkcjonować, ale mamy tam 8-rdzeniowego Snapdragona, 2 GB RAM, praktycznie czysty system Android 5.0 oraz dobre aparaty. Podobnie jest z nowym topowym tabletem, a raczej hybrydą tabletu opartego o Windows 10, Procesor Intel M i 4 GB pamięci RAM. Edge 1161 będzie sprzedawany w cenie 1949 złotych.

W portfolio Kruger&Matz jest też nowy 65-calowy telewizor; testując poprzednie modele byłem mocno zawiedziony. Ten został ponoć ulepszony, ale tu cena robi wrażenie. Kosztuje 3999 złotych, a w porównywarkach cen widziałem go już za 3700. Panasonic robiony w Turcji przez Vestela, kosztuje 5500 w tym rozmiarze, a Sony ponad 6 tysięcy. Do tego firma proponuje rozsądne cenowo kolumny głośnikowe, wzmacniacze oraz słuchawki.

To nie jest sprzęt dla iPhone’iarzy, ale jednocześnie po tych produktach widać, że są zrobione z głową. To nie jest próba wciśnięcia kitu naiwnym, w jak najniższej cenie. To próba zrobienia jak najlepszego sprzętu, w jak najkorzystniejszej cenie. Do mnie ten pomysł trafia, ponieważ mamy różnych konsumentów, z różnymi potrzebami. Oczywiście chciałbym, aby grono moich znajomych kupowało iPhone’y, czy iPady, aby wygodnie się z nimi komunikować, ale sprzęt ten, nawet z drugiej ręki, jest przesadnie drogi. Z drugiej strony, chętnie zobaczę ich ze smartfonem Kruger&Matza, bo to będzie równie dobry smartfon z Androidem co Motorola, Huawei, czy LG.

IMG_6158

Kruger&Matz jest taki, jak nasz kraj – aspirujący. Twórcy marki wiedzą, że do czołówki im sporo brakuje, nie są też „chińskim bublem”. Na rynku jest miejsce na takie produkty. A sztuki prezentacji od Michała Leszka powinni się uczyć prezesi większości konkurentów Apple’a.



14

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko