iMagazine

iPhone 6s po kilkunastu godzinach

25/09/2015, 22:07 · · · 39

Punkt 1:00, czarne Volvo z czterema pasażerami wyjechało z Warszawy. Ciemna noc, dookoła mgła, a przed nami ponad 500 kilometrów autostrad. Wszyscy zaspani umilaliśmy sobie wycieczkę śmiesznymi historiami oraz hitami lat 90. płynącymi z głośników. Pierwsze dwie godziny minęły zaskakująco szybko. Wtedy też dołączyła do nas Patrycja i nasz cel – Berlin – osiągnęliśmy znacznie prędzej, niż się spodziewaliśmy. Po co ta wycieczka? Oczywiście, żeby kupić nowego iPhone’a 6s.

W okolicach południa, wszyscy wyposażeni w najnowsze gadżety Apple wyruszyliśmy do domu. Czwórka geeków męczących “sześć-esa” na pokładzie jednego samochodu dość sprawnie wysunęła pierwsze wnioski na temat smartfona z Cupertino.

Po pierwsze, wymiary. iPhone 6s jest cięższy od poprzednika, jest też delikatnie grubszy, szerszy i wyższy. Różnicę czuć, ale pod warunkiem, że mamy obie generacje w rękach. W przeciwnym wypadku docenimy podwyższoną wagę, która sprawia, że urządzenie znacznie pewniej leży w dłoni. Niestety, ciągle mamy do czynienia ze śliskim aluminium przez co ja do teraz boję się, że mój telefon zaliczy “glebę”. Podejrzewam, że naklejenie jakiegoś skina, bądź użycie etui powinno ominąć problem.

Jako drugiego sprawdziliśmy aparat. Wielkość matrycy została podniesiona do 12 Mpix, ale różnicy w jakości zdjęć jako takiej nie zauważyliśmy, przynajmniej na razie. Ta powinna być widoczna na większym wyświetlaczu. Dużo ważniejszą zmianą jest poprawa przedniej kamery, która teraz dzięki podbiciu rozdzielczości do 5 megapikseli oferuje znacznie lepszą jakość obrazu. Ach, Live Photos, czyli ciekawa kombinacja zdjęć i wideo. To zdaje się być fajnym bajerem, ale gdyby pliki były eksportowane w formacie GIF byłyby znacznie ciekawszą pozycją.

Trzecią i przedostatnią cechą, na którą zwróciliśmy uwagę jest oczywiście 3D Touch. Nowa technologia interakcji z systemem przez wielu została nazwana bezużyteczną, ale uwierzcie mi – zupełnie zmienia sposób działania na telefonie. Mocne naciśnięcie działa bardziej jak prawy klik na OS X, otwierając dodatkowe, niekoniecznie niezbędne menu ze skrótami do poszczególnych funkcji. Dla przykładu, mocno wciskając ikonę Wiadomości możemy bezpośrednio napisać do jednej z trzech, najczęściej kontaktowych osób. Takich ukrytych smaczków jest znacznie więcej i niesamowitą frajdę sprawia odkrywanie ich. Nie mogę się jednak doczekać kiedy deweloperzy aplikacji trzecich w pełni wykorzystają potencjał 3D Touch.

Ale nad każdą z tych nowości górę bierze jedna zmiana. iPhone 6s jest szalenie szybki, nieważne co na nim robimy. Czytnik linii papilarnych Touch ID odblokowuje telefon na tyle sprawnie, że często ekran blokady nawet się nie wyświetla. Dzięki 2 GB pamięci RAM skakanie między aplikacjami nie stanowi żadnego problemu dla 6s. O wydajności procesora A9 będziemy mogli dopiero się przekonać, ale w tym momencie nic nie jest w stanie zatrzymać tej mocy.

Na razie to tyle. Z telefonu korzystam zaledwie od kilkunastu godzin, ale już znajduję swoje ulubione zastosowania dla 3D Touch, a także doceniam prędkość urządzenia. O baterię się nie martwię – przesiadłem się z mniejszego 6 na 6s Plus, więc ta powinna mi spokojnie wytrzymać na cały dzień. Pełnej recenzji nowego iPhone’a spodziewajcie się w listopadowym numerze iMagazine. Jeśli chcecie wiedzieć cokolwiek o 6s, komentarze są do Waszej dyspozycji.


Michał Zieliński

Star Wars, samochody i Taylor Swift.

mikeyziel

Dodaj komentarz

gosc napisał(a):

Jak różowy jest ten różowy iPhone? :-)

Michał Zieliński napisał(a):

Ciężko go w zasadzie do czegokolwiek porównać. Taki blady róż z domieszką złotego. Bardzo ładny, polecam. :)

gosc napisał(a):

No właśnie się przymierzam do niego :-) I zastanawiam się też w sumie jaki dock wybrać, czy w tym samym kolorze czy w jakimś innym żeby dobry kontrast był.

Joe Black napisał(a):

Żałosne jest kupowanie damskiego koloru po to tylko aby każdy wiedział ze to wersja „s”
Ja wolę już zwykłą złota wersje, ale kupie czarna a to dlatego że w takiej wersji był tylko iPhone 2G i podchodzę do tego jako prawdziwy fan Apple, zważywszy że mam w szufladzie jeszcze 2G… Także nie jestem pozorem jak 99% użytkowników iphonow

Michał Zieliński napisał(a):

Dziękujemy za tę informację Jedyny Prawdziwie Fanie Apple. Donoszę, że w świecie „pozerów” możemy sobie kupować telefony w takich kolorach, w jakich nam się podobają i nie musimy trzymać się koloru, w którym był dostępny iPhone 2G (który, swoją drogą, miał srebrne plecki, więc nie wiem jak przed sobą argumentujesz fakt, że Twój 6s ma je w kolorze szarym).

Joe Black napisał(a):

Przecież 6s jest w wersji space Grey czyli szare plecki i czarny przód, może nie jest ten srebrny jeden do jednego ale to nadal jest jakieś nawiązanie do kolorystyki 2G… Poza tym iphone musi mieć czarny przód, to element rozpoznawczy od modelu 2g,3g i 3gs a przez dłuższy czas także w 4, niestety później nastała era pozerstwa, poprawności politycznej i gejozy…

Prawdziwy fan zawsze kupuje model czarny ::D

Moridin napisał(a):

Proszę zachowaj kulturę wypowiedzi, szczególnie w kwestii ostatniego słowa w przedostatnim Twoim zdaniu.

iPhone nie musi mieć czarnego przodu. Po to Apple wprowadza nowe kolory, aby każdy mógł wybrać coś dla siebie. Pierwszy iPhone miał czarny ekran, bo wtedy nie miało sensu produkowanie innych kolorów, a patrząc na problemy z bielą w 4/4S to prawdopodobnie nie było to jeszcze możliwe w 2007 r.

Joe Black napisał(a):

W 2008 roku wprowadzając 3g byli w stanie zrobić biała wersje, inni producenci także byli w stanie zrobić białe telefonu czy to z przodu jak i z tyłu… Po prostu kupowanie wersji różowej świadczy oo niskim IQ byle by pokazać że ma się najnowszy model… Płytkie i żałosny konsumpcjonizm

Moridin napisał(a):

Jestem zupełnie odmiennego zdania. Przy okazji właśnie obraziłeś kilka milionów właścicieli tych telefonów. Po co? Nie lepiej mieć otwarty umysł i rozumieć, że każdy z nas jest inny?

Joe Black napisał(a):

Śmieje się po prostu i żartuje z was:D
Dajecie się wkrecac :)
Co nie zmienia faktu że i tak nie wierzę że ktoś kupując wersje różową nie ma na uwadze tego ze każdy będzie wiedział ze to jest 6s:)

Joe Black napisał(a):

Ps no bo jak wyjaśnić ze facet kupuje wersje różowa? Ewidentnie chodzi o podkreślenie posiadania wersji „s”
Ja miałem wszystkie iphone poza 5c i każdy model był w wersji czarnej jak pierwowzór, jedyny słuszny i oddający chołd pierwszemu modelowi

Moridin napisał(a):

Może mu się po prostu podoba?

DatrD napisał(a):

Wyjaśnijcie mi jak to jest, że kiedy Apple odchudzi iPhone’a ludzie związani ze sprzętem Apple wychwalają to posunięcie, zachwycając się jego niewielką wagą, a gdy Apple doda iPhone’owi kilka g, to wszyscy… także wychwalają ten ruch, twierdząc, że telefon lepiej leży w dłoni, wiemy, że jest w spodniach itp. itd. ;p
Tak było w momencie premiery iP5, tak jest w momencie premiery iP6s.

6GhosT9 napisał(a):

Bo lepsze jest wrogiem dobrego. Pozdrawiam!

WiktorStaskiewicz napisał(a):

fanboy’izm to jedna z gorszych przypadłości, to tylko pieprzony sprzęt, zwykła elektronika, żadne dzieło sztuki, ach…

Moridin napisał(a):

Ja jestem przeciwny. Chciałbym mieć grubszego 6S o baterii 6Plusa.

lou111 napisał(a):

a może tak się stanie w przypadku iPhona 7? Obecny telefon chyba osiągnął już granice smukłości, lekkości i deisgnu, aż ciężko przewidzieć kolejny krok ewolucji patrząc na wszystkie telefony. Może Jedyny kierunek telefonów teraz to już chyba wymiar związany z głębszym force touch, zatem może jednak kolejny zawróci i będzie grubszy z korzyścią dla baterii? kto wie

Moridin napisał(a):

Wątpię.

Michał Zieliński napisał(a):

Lekki telefon robi wrażenie, stąd przy pierwszych wrażeniach ten ruch jest wychwalany. Jednak przez jakiś czas korzystałem z cięższego od iPhone’a Samsunga Galaxy S6, gdzie doceniłem wyższą wagę bo faktycznie telefon lepiej leżał w ręce. Ani S6, ani 6s nie są absurdalnie ciężkie, ale dzięki wyższej wadze idą wypisywane benefity.

WiktorStaskiewicz napisał(a):

Jak apple lubię to na razie ich produktów już nie dotknę, spowalnianie urządzenia po roku to norma i chamstwo niesamowite, najbardziej jest to dostrzegalne przy ipadach, przy iphone mniej, ale jak się słyszy że taki iphone 6 plus od premiery już zamula to aż przecieram oczy ze zdumienia, jak to jest możliwe?

Takie moje mały #truestory

Robert Lipski napisał(a):

Polecam twardy reset systemu. Piszę z iPada 2. Jak widać daje jeszcze radę. I nie wolno zapełniać pamięci na maksa. Wtedy strasznie się zamula. Dane nie są fizycznie kasowane z dysku gdy coś usuwamy. Dopiero gdy brakuje iPadowi czystego wolnego miejsca zaczyna kasować to co wcześniej (niby) usunęliśmy. Dlatego tak się zamula. Niestety jest to wpisane w większość urządzeń z dyskami flash/ssd. Android ma nawet aplikacje do resetowania pamięci. IOS niestety nie.

Dominik Łada napisał(a):

Dokładnie, zrób reset jak @robert_lipski:disqus sugeruje.

Na plus iOS jest fakt, że możesz mieć na prawdę stary sprzęt, w rozumieniu technologicznym (starszy niż 2 lata), i nadal masz na mim najnowszy system.

Michal_13 napisał(a):

Dominik, to, co napisałeś, ogromnie zalatuje fanboizmem.
Wez do ręki telefony z tej samej epoki – iPhone 4S oraz Samsunga Galaxy S3. IPhone na iOS 8, Samsung na cyanogenmod lollipop. Pobaw się, myślę, że zmienisz zdanie.
Żeby nie było, lubię Apple, sam mam iPhona i Macbooka, ale z mojego doświadczenia iPhony po 3 aktualizacjach są tak wolne, że nadają się tylko do tego, żeby w akcie irytacji rzucić nimi o ścianę.

DoNotProcrastinate napisał(a):

A jak wygląda S3 z ostatnim oficjalnym systemem? 4S działa dobrze z iOS 9, jest widocznie wolniejszy od nowszych iPhone’ów ale nie jest to w żaden sposób udręką. iOS 9 nawet przyśpieszyło niektóre aplikacje na 6, a po przejściu na 6S nie zauważyłem znacznej różnicy.

Michal_13 napisał(a):

Nawet nie muszę mówić o S3, bo S5 po kilku miesiącach z Touchwiz potrafi lagować jak cholera… Podobno to poprawili, ale nie miałem już cierpliwości do Samsunga, żeby testować dłużej S6.
Odnośnie iPhonow, mialem styczność z wieloma 4S i tak jak na iOS 6 te telefony chodziły świetnie, na iOS 7 dobrze, tak od iOS 8 są wg mnie właśnie udręką w użytkowaniu. Podobnie jak iPhone 4 na iOS 7. Moim zdaniem „dobrze” działa z iOS 9 iPhone 5, co nie zmienia faktu, że na iOS 6 i 7 chodził znacznie lepiej.
Galaxy S3 z najnowszym stabilnym cyanogenmodem jest naprawdę szybki. Pomijam inne

DoNotProcrastinate napisał(a):

Dla mnie większego znaczenia nie ma to czy stary telefon dostanie system, ale są osoby co nie są w stanie kupić nowego, więc liczy się przynajmniej to, iOS 9 jak trzeba pamiętać ma załatane niektóre luki co jest ważniejsze niż proactive. Na 4S jak widzę, ( używałem go przez kilka dni ) samo iOS 9 działa sprawnie choć widocznie wolniej niż 6S, problemem też są niektóre aplikacje „trzecie. Czasem się zatną, czasem się wyłączą. Jeśli chodzi o androida, to mój note 4 jest nieużywalny, pół roku, może mniej i zwolnił, choć nigdy szybki nie był. Nie chcę instalować cyanogenmoda bo chyba stracę funkcje s pen, a czasem się tym bawię. I do instalacji potrzebna jest ta odrobina wiedzy, ale niektórzy to nawet z prostymi instrukcjami sobie nie poradzą. Moja Mama to dzwoni do mnie i zawsze pyta się czy aktualizować 5C, ale nigdy nie pytała się jak to zrobić. Za to mój ojciec ma S3 ale nie poradzi sobie z wgraniem cyanogenmoda. Nawet ostanio spytał się czy nie kupiłbym mu iPhone’a, bo mamy dobrze działa, a już ma dwa lata.

WiktorStaskiewicz napisał(a):

co wy w ogóle piszecie, chyba pamiętam co używałem, na 3ce ios 5 i 6 chodził jak żyleta przez cały czas, po instalacji ios 7 był już duży muł(od początku, system zawsze instaluję na czysto).To samo miałem na ipadzie mini 2, ios 7 w miarę super, ios 8 już zacinki się spore pojawiały, i to żaden problem zapełnionej pamięci.ios od zawsze zamulał na starszym sprzęcie, i co mi po nowym ios jak muli, najbardziej się to tyczy właśnie ipadów, widzę jak działa 4s na ios 9, trochę muli ale wcale nie jest źle, a jak działa nowy ios na starszych ipadach, hmm

DoNotProcrastinate napisał(a):

Na wszystkich moich, urządzeniach mam iOS 9 i iPad mini 2 ( mój jedyny iPad, 3 ani 4 nie są wystarczająca zmianą, nawet 2 GB ramu) nie jest wolny, nawet powiedziałbym, ze identyczny jak iPhone 6 i 5S (miedzy którymi nie odczuwam różnicy) jedynym brakiem płynności jaki zauważyłem jest, otwieranie multitaskingu, praktycznie nie zauważalne, lecz lekka brak płynności jest, ale tylko podczas zamykania. Pamięć zapełniona od zawsze na nim. iPhone 5 działa lepiej z iOS 9 niż z iOS 7, jednak aplikacje otwierają sie o wiele wolniej niż na nowszych iPhone’ach, Starych iOS nie pamietam, 3GS mam tysiące km od domu.
I o czym ty piszesz? Nie ma iOS 7 na iPhone’a 3G, chyba ze mówisz o czwórce, to z iOS 7 jest powolna, ale zacinają sie tylko pobrane aplikacje, nawet safari jest szybkie.

lou111 napisał(a):

Teraz czekam z niecierpliwością na relacje po 30 godzinach, a potem po 5 dniach :>

Sylwester Ziewiec napisał(a):

Nie martw się, napewno bedą. Tak samo jak po tygodniu, miesiącu itd…

Dariusz Nowak napisał(a):

Poprzedni model iPhonea uzyskuje w Geekbench około 2841 punktów a nowy 6S 4426 różnica kolosalna.

raffaellorb napisał(a):

Jaka oceniasz Michale jakość dźwięku w porównaniu do poprzednich modeli?.
Chodzi mi o jakość na wyjściu słuchawkowym jak i głośniczka.
Pozdrawiam.

Michał Zieliński napisał(a):

Jak dla mnie nie ma różnicy. Ale dopytam bardziej wyczulonych ode mnie, może coś podpowiedzą.

Mariusz napisał(a):

Michał czy możesz sprawdzić w jakiej technologi WIFI łączy się iPhone 6s z Macbook’iem poprzez hotspota osobistego. (standard g do 54Mb/s czy n do 150Mb/s)

Mariusz napisał(a):

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.

DoNotProcrastinate napisał(a):

Każdemu podoba sie co innego, niektórzy mówią ze cięższy telefon jest solidny, ale mi wystarczyć jakość wykonania, a lekkość wydaje mi sie nowoczesna.

Tyn napisał(a):

Witam, możesz powiedzieć coś więcej po
dwóch tygodniach? Rzeczywiście zacina się, „parzy” i wyłącza? Bo jestem w kropce

Moridin napisał(a):

Mój nigdy się nie zaciął ani nie parzył.