iPad Mini 4 – pierwsze wrażenia

16/10/2015, 19:09 · · · 7

Nieco ponad 17 sekund. Tyle czasu zajęło Philowi Schillerowi zaprezentowanie iPada Mini 4 na wrześniowej konferencji. Jednak fani małego tabletu nie przegapili tych cennych 17 sekund i nie mogli uwierzyć, że w końcu dostali produkt, na który czekali. iPad Mini 4 jest już w moich rękach.

Tak, jest mniejszy od poprzednika. Część z Was pewnie wie, że nie akceptowałem żadnego iPada mini poza jego pierwszą generacją. Zarówno dwójka, jak i trójka były od niej cięższe i grubsze, przez co niewygodnie mi się z nich korzystało. Całe szczęście czwarty model mierzy zaledwie 6,1 mm grubości i waży około 300 gram – jego w ogóle nie czuć w rękach. Nie mogę tego niestety powiedzieć o ostrych, laserowo ciętych krawędziach, od których odzwyczaiłem się po „przesiadce” na iPhone’a 6. Szkoda, że iPady ciągle są trochę w tyle jeśli chodzi o wygląd. Jeszcze jedna sprawa. iPad mini 4 jest wyższy od poprzedników i trochę węższy. Oznacza to, że decydując się na aktualizację sprzętu będziecie musieli wymienić też Smart Covery.

Tak, jest szybszy. Na początku zdawał się być sprawniejszy nawet od napędzanego procesorem A9 iPhone’a 6s, ale po instalacji kilku aplikacji okazało się, że działa nie gorzej od zeszłorocznej „szóstki” czy modelu Air 2. Nie miałem jeszcze okazji testować gier, ale tam może wyjść największa różnica między nim, a większym bratem. Niestety, Mini 4 nie załapał się na wydajniejszy A8X, a „jedynie” na A8. Całe szczęście mamy na pokładzie 2 GB RAM, co pozwala na używanie dwóch aplikacji jednocześnie. Można się zastanawiać czy taka opcja ma sens na ekranie o przekątnej 7,9″, ale w tym momencie mogę śmiało powiedzieć, że wydajnościowo nie mogę się do niczego przyczepić.

Na co dzień używam (może nie „na co dzień”, bo jednak robię to trochę sporadycznie) starszego iPada Air pierwszej generacji. To praktycznie ten sam tablet co iPad Mini 2, czy 3, tylko większy. W recenzji, która pojawi się w kolejnym numerze iMagazine, skupię się więc na nowościach sprzętowych, ale i systemowych, które dostajemy zmieniając iPada Mini na nowszy model. Wiem też, że poruszę temat mniejszego ekranu – tutaj mam trochę zastrzeżeń i ciężko jest mi się przestawić na mniejsze elementy interfejsu iOS.

Jeśli macie jakieś pytania w sprawie iPada Mini 4 lub sugestie co do recenzji, komentarze są do Waszej dyspozycji. Póki co iPad Mini 4 zapowiada się na bardzo dobre urządzenie, tylko nie do końca jestem przekonany czy faktycznie jest warte zakupu. Będę to sprawdzał.

7

Michał Zieliński

Star Wars, samochody i Taylor Swift.

mikeyziel