iMagazine

Philips na IFA 2015: Gra i świeci

15/11/2015, 18:48 · · · 0

Philips to jeden z najstarszych producentów elektroniki użytkowej. Choć pod tym logo znajdziemy również telefony i telwizory z Androidem, to w rzeczywistości jest to jedna z najbardziej Apple’owskich firm. Było to widać na targach IFA.

Polityka Philipsa jest bardzo ciekawa. Niderlandzka firma przeszła proces restrukturyzacji, oddając swoje działy we władanie innych producentów. I tak za działkę audio odpowiada Gibson, a za telewizory – TPVision. Oddzielny jest też dział oświetleniowy. Najlepsze jest to, że konsument nie jest w stanie tego zauważyć. Wspólna polityka co do brandingu i designu sprawia, że mamy poczucie spójności i jedności. Zresztą firma miała jedno stoisko na IFA i jedną konferencje. Finalnie otrzymujemy naprawdę świetne produkty w każdej kategorii.

Philips zaprezentował nietypowy system Multiroom o nazwie Izzy, który to jednoznacznie ma się kojarzyć ze słowem Easy. Typowe rozwiązania multiroom audio, choć są proste w obsłudze, to wymagają konfiguracji, sieci Wi-Fi itd. Natomiast Izzy to system multiroom oparty na bluetooth i swojej własnej sieci. Łączymy nasz telefon z głośnikiem, tak jak z każdym innym sprzętem bluetooth, a następnie możemy dołączać kolejne elementy. Możemy też podłączyć do jednego głośnika odtwarzacz CD złączem AUX, a odtwarzać muzykę na innym. To proste, a przy okazji zapewne będzie znacznie tańsze od standardowych systemów multiroom. Premiera w Polsce na początku przyszłego roku.

IMG_8574

Obok pojawiły się też już klasyczne głośniki bluetooth, ale w różnorakich odmianach. Nowością są małe, tanie głośniki BT3600 (369 zł) i BT2600 (229 zł) oraz BT6600 za 729 złotych, który może być bankiem energii dla naszego iPhone’a. Wykonany jest z metalu, a przede wszystkim jest wodoszczelny w standardzie IPX 4. Głośniki te trafią do sprzedaży już jesienią.

W październiku w sklepach pojawią się także słuchawki Philips z aktywną redukcją szumów:  przewodowe SHL3850NC za 279 złotych oraz bezprzewodowe SHB8850NC za 549 złotych. Aktywna redukcja szumów to coś, co docenimy w miejskim gwarze, a przede wszystkim w czasie podróży samolotem lub pociągiem. Propozycje Philipsa są znacznie tańsze od Bose czy Denona, które już wcześniej oferowały słuchawki z tego typu systemem. Ciekawostką w świecie słuchawek są bezprzewodowe douszne słuchawki Philips SHB5900, które co prawda do tanich nie należą (459 zł), ale są ultra lekkie, małe, a i tak pozwalają na osiem godzin pracy.

Philips na IFA 2015 to także rozwiązania z szeroko pojętego Healthcare. Okazuje się, że sprzęt codziennego użytku, może być smart. Już w zeszłym roku producent zaprezentował szczoteczkę do zębów dla dzieci z Bluetoothem, dla której powstała dedykowana aplikacja na iPada. Poprzez grywalizację najmłodsi chętniej myją uzębienie. Natomiast panowie mogą sięgnąć po golarkę z aplikacją na iPhone’a. Dzięki niej będą jeszcze dokładniej się golić. Z naszym telefonem połączymy też masażer do pleców. Największe wrażenie robi niewielkie USG, które możemy podłączyć do iPada. To wręcz przełomowe narzędzie w medycynie – każdy lekarz mógłby mieć takie urządzenie w torbie. Zdecydowanie, sprzęt jest w stanie ułatwić diagnozę i to bez wizyty w szpitalu.

IMG_5684

Wisienką na torcie są telewizory. Philips, w przeciwieństwie do innych producentów,  na jesień przewidział całą serię nowych modeli. Zobaczymy model z pełnym podświetlaniem, zakrzywiony telewizor, ekran z odłączanymi głośnikami. Jednak największą nowością jest model z AmbiLux. Z tyłu tego telewizora zamontowano 9 mikroprojektorów. Obraz z telewizora jest wyświetlany także na ścianie za telewizorem. To sprawia, że 65-calowy ekran jest jeszcze większy. Efekty takiego seansu są niesamowite.

Stoisko Philipsa na berlińskich targach IFA obfitowało w nowości i ciekawostki. Było jednym z najbardziej różnorodnych na całej imprezie. Z perspektywy użytkownika sprzętu Apple’a było też bardzo ciekawe, ponieważ praktycznie każdy sprzęt został stworzony z myślą o nas. Ekspres do kawy współpracuje z iPhone’em, mają dedykowane słuchawki, nawet aplikacje dla telewizorów z Android TV robione są pod iOS.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 10/2015

0

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o