Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Hiszpańska Loteria de Navidad z wzruszającą reklamą w stylu Pixara

Hiszpańska Loteria de Navidad z wzruszającą reklamą w stylu Pixara

2
Dodane: 9 lat temu

Nienawidzę reklam. Zdecydowana większość z nich to podłej jakości, nic nie wnoszące w życie śmieci, których chyba jedynym celem jest wywołanie irytacji wśród oglądających. Oraz zrobienie z nich głupków przy okazji… Ale po obejrzeniu najnowszej produkcji dla Hiszpańskiej Narodowej Loterii odzyskałem wiarę w ludzi tworzących spoty telewizyjne.

Reklamę, która inspirację czerpie z twórczości Pixara, stworzyła agencja Leo Burnett Madrid. Jej bohaterem jest Justino – strażnik pracujący na nocnej zmianie w fabryce manekinów. Jego nienaturalny czas pracy powoduje, że nie spotyka się z pozostałymi pracownikami, ale wykorzystuje go w bardzo pozytywny sposób. Otóż w nocy, kiedy nikogo nie ma, wykorzystuje manekiny do tworzenia najprzeróżniejszych sceniariuszy dla pracowników dziennych.

O ile normalnie miałbym zastrzeżenia do agencji, że stworzyła coś co przypomina “Up” Pixara1, o tyle tutaj nie mam do nich żadnych pretensji. Mam wrażenie, że wykorzystali to co dobre, a wartośc dodana od nich samych powoduje, że już po paru sekundach zapomina się o tej inspiracji2.

Loteria-de-Navidad-movie-02-hero

Ta reklama ma dla mnie dodatkową wartość – wykorzystano w niej utwór mojego ulubionego Ludovico Einaudi – “Nuvole Bianche” z płyty “Una Mattina” – który ma specjalne znaczenie w moim życiu. To przy tym utworze spędziłem jednocześnie najszczęśliwsze i najbardziej stresujące kilka minut w swoim życiu. Kosztuje tylko €1.29 – polecam gorąco, bo jest wyjątkowy, a słuchany na żywo, w Rzymie, podczas koncertu w ruinach Term Karakalli, nabiera zupełnie nowego wymiaru.

Zanim przystąpicie do oglądania poniższej reklamy, polecam znaleźć sobie ciche miejsce, aby nikt Wam przez 4 minuty nie przeszkadzał. Polecam też dobre głośniki lub słuchawki.

  1. Polski tytuł to bodajże “Odlot”.
  2. Dla realistów: zapożyczenia. Dla pesymistów: kradzieży.

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .

Komentarze: 2