Czy warto kupić telewizor 4K?

04/12/2015, 15:28 · · · 15

Trwa właśnie szał świątecznych zakupów. A skoro w święta będą u nas goście, to czas zakupić także duży telewizor. W tym okresie sprzedaż telewizorów ma się naprawdę dobrze. Warto, więc sobie odpowiedzieć na pytanie, czy naprawdę potrzebujemy 4K?

Pytanie w pewnym sensie jest oczywiste. W końcu więcej zwykle oznacza lepiej. W gruncie rzeczy tak jest właśnie w przypadku 4K. Zresztą wie to każdy, kto przesiadł się z MacBooków i iMaków o standardowej rozdzielczości, na te z wyświetlaczami Retina. Ultrawysoka rozdzielczość to znacznie więcej pikseli przypadających na jeden cal. W przypadku telewizora odczuwamy to szczególnie w momencie gdy kupujemy ekran powyżej 50-cali.

Zakup 55, a tym bardziej 65-calowego telewizora bez 4K jest strzałem w kolano. Na tak dużej powierzchni rozdzielczość FullHD jest niewystarczająca. Natomiast zupełnie odwrotnie jest w przypadku ekranów 40-calowych. Jeśli nie traktujemy ich jako monitor, to nie warto inwestować w 4K, gdzie i tak nie będziemy siedzieć tak blisko nich, aby dostrzec więcej szczegółów. Rozdzielczość 4K idzie więc w parzę z coraz to większymi, a jednocześnie tańszymi telewizorami.

suhdtv_experiment_2

Prowadzi się wiele dyskusji na temat tego, czy tę różnicę rzeczywiście się dostrzega i jak to wypada. Aby udowodnić zalety UHD, Samsung podjął się współpracy z brytyjskim instytutem Mindlab International. Przeprowadzono specjalne badania neuropsychologiczne o oddziaływaniu rozdzielczości 4K i FullHD na ciało i mózg człowieka. Wynikło z nich, że 38% bardziej absorbujące jest oglądanie treści Ultra HD – o 25% więcej wrażeń przynoszą właśnie takie telewizory. Badanie przeprowadzono podczas oglądania meczu piłkarskiego oraz streamingu z Netflixa.

Jednak kupując telewizor należy pamiętać, że nie sama rozdzielczość wpływa na jakość wyświetlania obrazu. W tej chwili większość modeli to ekrany LCD LED. Ważny jest rodzaj matrycy jaki w nim zastosowano. Stosuje się VA i IPS – IPS zapewnia lepsze kąty, ale to VA daje lepszą czerń. W przypadku telewizorów 4K warto też zwrócić uwagę na to, że tylko topowe modele posiadają wsparcie dla szerszej palety kolorów oraz HDR (szerokiej rozpiętości tonalnej). Dzięki temu są w pełni gotowe na odbiór treści w ultrawysokiej rozdzielczości, także z nowego nośnika Blu-ray, który pojawi się na wiosnę. Dodatkowo ważna jest też prędkość matrycy i to nie ta podana w marketingowych komunikatach, a ta realna. Większość matryc w średnich modelach to 60 Hz, co sprawdza się przy codziennym oglądaniu, ale nie koniecznie już w filmach akcji i transmisjach sportowych, gdzie możemy zauważyć pewne smużenie. Tylko nieliczne modele mają dobre upłynnianie. Natomiast 100 Hz matryce rzeczywiście „dają radę” w większości sytuacji.

suhdtv_experiment_1

Kolejnym problemem 4K jest dostęp do treści. Tych wciąż jest jak na lekarstwo, ale to oczywiście będzie się zmieniać. Należy mieć jednak tą świadomość, że kupująć telewizor 4K nie dostajemy od razu obrazu 4K. Większość materiałów będzie po prostu upscalowana, a natywne treści musimy pozyskać, korzystając z dedykowanych aplikacji, przystawek, naszych iPhone’ów 6s i 6s Plus albo czekać na wspomniany Ultra HD Blu-ray.

W skrócie

Planując świąteczny zakup, jeśli zamierzacie oszczędzać, to kupcie dobry telewizor FullHD do 50 cali (Samsung J6300, Philips PFH6550). Jeśli chcecie pozyskać najwyższą jakość, to musicie liczyć się ze sporym wydatkiem i inwestycją w przynajmniej 55-calowy wyświetlacz. W tym przypadku „tania” propozycja to Panasonic CX700 czy Samsung JU6500, a najlepsze wrażenia to Samsung z serii SUHD (JS9500, JS9000, JS8500), OLED od Panasonic i LG oraz Sony X94C i Philips z serii 8000.



15

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko