iMagazine

Smart Keyboard dla iPada Pro – pierwsze wrażenia

23/12/2015, 14:06 · · · 20

Dzisiaj, blisko trzy tygodnie przed zapowiadanym dniem dostawy, przyjechał Smart Keyboard dla iPada Pro. To akcesorium kosztuje nawet więcej niż Type Cover do Surface Pro 4. O 150 PLN więcej – 800 vs. 650. Recenzję Surface wraz z Type Cover znajdziecie w nadchodzącym numerze iMagazine – bardzo polubiłem się z tą klawiaturą – i miałem ogromne wątpliwości, czy Apple dorówna Microsoftowi w tym względzie. A to jak jest w rzeczywistości dopiero się okaże…

Porównywanie Type Cover do Smart Keyboard ma poniekąd sens, chociaż Surface Pro 4 do iPada Pro już niekoniecznie – to dwa różne urządzenia. Zresztą przeczytajcie recenzję, jak już będzie. Ta pierwsza (klawiatura) jest naprawdę znakomita. Na tyle, że autentycznie lubiłem brać Surface do rąk, aby coś za jego pomocą napisać – wyjątkowa maszyna od pisania, chociaż z wadami. Ten artykuł to z kolei moje pierwsze pisane słowa na Smart Keyboard po polsku – spłodziłem już kilkaset po angielsku w międzyczasie, głównie dlatego, że obawiałem się wstawiania polskich znaków prawym klawiszem Option. Powodem takiego stanu rzeczy jest fakt, że pod OS X mam prawy Command zamieniony miejscami z prawym Option – jest mi tak wygodniej.

Pierwsze i największe zaskoczenie w Smart Keyboard jest to, że pokryta jest materiałem. Wiedziałem, że tak jest, ale uczucie jest bardzo dziwne, zaskakujące i… chyba przyjemne. Piszę na niej zaskakująco szybko, pomimo że klawisze są mniejsze niż w klawiaturach od MacBooków, a skok klawisza porównywalny z tym w MacBooku 12″. Zaryzykuję twierdzenie, że na obecną chwilę pisze mi się lepiej niż na tym ostatnim… ale gorzej niż na normalnej, pełnowymiarowej klawiaturze.

Drugim zaskoczeniem jest brak klawisza Esc na Smart Keyboard. Nie ma go. Dowiedziałem się o tym jak odruchowo sięgnąłem do lewego Górnego rogu klawiatury, oczywiście bez patrzenia, i zdziwiłem się, że na ekranie pojawia się odwrócony apostrof. Nie ma też klawiszy funkcyjnych (od F1 do F12). Ani Home, ale można go wywołać skrótem Shift+CMD+H. Zamiast wciskać Esc trzeba dotykać ekranu… Dziwna decyzja i chciałbym poznać argumenty za nią stojące.

Smart Keyboard obnaża jak bardzo iOS jeszcze musi się poprawić w kwestii obsługi zewnętrznych klawiatur. Mobilny system Apple posiada funkcję automatycznego stawiania dużej litery po kropce, od nowej linii, itp. Przy zewnętrznej klawiaturze nie mam jak zacząć zdania z małej litery, bo system wymusza dużą. Ani Shift, ani Caps Lock nie pomagają w tym wypadku.

Dziwne jest też przełączanie się pomiędzy językami klawiatury. Robi się to klawiszem globu w dolnym lewym rogu, w tym miejscu, w którym normalnie jest klawisz Fn (też pełni tę funkcję w iOS). Problem jest taki, że po wciśnięciu globu pojawia się okienko, w którym podświetlony zostaje język, na który się przełączamy. Jeśli zaczniemy pisać zanim zniknie, to ustawienie nie jest zapamiętane. To niepotrzebna sekunda lub dwie czekania – nie powinno tego być.

Trudno określić czy Smart Keyboard, który działa również jako Smart Cover, jest warty tych 800 PLN. Jeśli chcemy dużo pisać na iPadzie Pro, to może być – nie ma ani jednego innego sensownego wyboru obecnie, który integrowałby się z samym iPadem. Rozwiązanie Logitecha mnie zupełnie nie przekonuje, bo wkładanie i wyciąganie tabletu z klawiatury jest kłopotliwe.

Napisane na iPadzie Pro ze Smart Keyboard.

20

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.