Użytkownicy sprzętu Apple’a żyją w innej galaktyce

28/12/2015, 16:32 · · · 34

Będąc w ekosystemie Apple’a żyjemy oderwani od rzeczywistości. Obserwuje rodzinę, znajomych i czuje, że żyjemy w zupełnie innych epokach. Mój workflow od ich dzielą lata świetlne. Często budzące niezwykłe zdziwienie.

Babcia pyta się gdzie są rodzice. Odpowiadam, że nie wiem zaraz sprawdzę. Odpalam „Moi Znajomi” i po paru chwilach odpowiadam, że są w lesie na spacerze. Nie dzwoniłem, nie przeszkadzałem. W ten sposób też tata sprawdza czy dotarłem na miejsce, zamiast dzwonić do mnie w trakcie jazdy. W przypadku najbliższej rodziny funkcja ta okazuje się niezwykle przydatna.

Tata trzyma swój telefon w kuchni, nagle dzwoni telefon, odbiera połączenie na iPadzie, rozpoczyna rozmowę, idzie po telefon i przełącza się na niego w trakcie. Ja w tym czasie odpisuje na świątecznego SMSa, robię to z poziomu MacBooka. W świecie Windowsa i Androida, to wciąż są rzeczy nie do pomyślenia.

Inne rzeczy da się osiągnąć także na Windowsie, czy Androidzie ale dla wielu użytkowników wciąż są czarną magią. Tak jak to, że mam wszystkie zdjęcia w chmurze i natychmiast na wszystkich urządzeniach, mogę też się do nich dostać z dowolnego urządzenia. Za 5 Euro miesięcznie na całym świecie mogę słuchać nie tylko 20 milionów utworów, ale też mieć dostęp do dyskografii Elektrycznych Gitar, Big Cyca, T.Love, mało popularnych utworów SDM, trochę Kultu i Dżemu. Wszystko razem wymieszane, dwa kliki i odpalam to na telewizorze dzięki Apple TV, albo na Sonos Play:5.

Ostatnio wreszcie stałem się posiadaczem NAS (WD MyCloud Mirror 4TB), do tej pory uważałem, że to diabelskie rozwiązanie. Dziś ciesze się bezprzewodową kopią zapasową swojego MacBooka oraz dostępem do filmów na każdym urządzeniu. Odpalam stare dobre „Allo Allo” na iPadzie, a kolejny odcinek już na testowanym właśnie OLED Panasonica.

Wreszcie też coś, co również działa z każdym sprzętem, a jest takim małym gadżetem – czyli inteligentne gniazdko w moim przypadku D-Link, ale jest wielu producentów tego sprzętu. Podpiąłem do niego choinkę i lampki zapalają się o wyznaczonych godzinach, a jednocześnie mogę zgasić je jednym klikiem siedząc na kanapie.

No i jeszcze wszechobecny YouTube. Widzę fajny film na iPadzie, natychmiast wysyłam go do telewizora gdzie automatycznie uruchamia się dedykowana aplikacja. Podobnie robię też z iPhone’a, komputera, a także z telefonu siostry Kruger&Matz.

Technologie ułatwiają nam życie i są na wyciągnięcie ręki. Wciąż jednak mam wrażenie, że w wielu przypadkach geecy, maniacy i wreszcie także nieco bardziej zaawansowani użytkownicy sprzętu Apple, żyją w zupełnie innej galaktyce. Pomimo tego, że dziś rozwiązania te są niezwykle intuicyjne. Instrukcje ekranowe podpowiadają wszystko, poradników w sieci jest również mnóstwo. Część osób, która nawet jest w posiadaniu tego sprzętu nie wykorzystuje go tak, aby ułatwiał życie. A przecież wystarczy parę klików.

34

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko