iMagazine

Casio WSD-F10 najciekawszy smart watch targów CES 2016

07/01/2016, 22:53 · · · 2

Smart Watche są wszechobecne na targach CES. To o nich na konferencji mówił Samsung, Huawei i wielu innych producentów. Spośród zalewu podobnych zegarków na Android Wear naprawdę ciekawy wydaje się Casio WSD-F10.

Zanim jeszcze rozpoczęły się targi, zobaczyłem pierwszy zegarek z Android Wear, którego zakup mógłbym rozważyć, był to Fosill Q. Będąc w sklepie Fosilla naprawdę długo się zastanawiałem nad wydatkiem prawie 300 dolarów. Ten zegarek naprawdę ładnie wygąda, jest solidny, ma świetną stalową bransolete z opcją szybkiej zmiany pasków.

FTW20001_main

Na targach CES zobaczyłem jednak smart watch, który prezentuje się chyba jeszcze lepiej i ma sens, choć tani nie będzie. Casio WSD-F10 trafi do sklepów w kwietniu i został wyceniony na 500 dolarów. W tej cenie otrzymujemy doposażony zegarek sportowy, wytrzymujący zanurzenie do 50 metrów i odporność na inne niesprzyjające warunki atmosferyczne według wojskowego standardu MIL-STD-810. Choć w klasycznym trybie pracy wytrzymuje on dzień na jednym ładowaniu akumulatora, to po przejściu w tryb wyświetlacza monochromatycznego może wyświetlać czas nawet przez miesiąc bez ładowania. To całkiem sprytne, ponieważ nie zawsze potrzebujemy dodatkowych funkcji.

Smart Watch Casio to Android Wear z dodatkowymi tarczami zaprojektowanymi przez producenta oraz mnóstwem preinstalowanych aplikacji do trekkingu, biegania, jeżdżenia na rowerze, czy łowienia ryb. Osobiście brakuje mi tu funkcji związanych z pływaniem i nurkowaniem, wtedy jego zakup dla mnie byłby już oczywistością. Wydaje mi się jednak, że to jest jeden z pierwszych smart watchy, który bez problemu znajdzie odbiorców w swojej niszy. Inteligentny zegarek znacznie lepiej sprawdza się w trakcie wspinaczki w Tatrach, niż na salonach.

casio WSD

Trzeba pamiętać, że Casio WSD-F10 jest olbrzymi, przy czym stosunkowo lekki. Duży ekran jest naprawdę czytelny. Trochę też szkoda, że nikt od marketingu w Casio nie pomyślał o bardziej nośnej nazwie, która mogłaby otworzyć nową serię, coś w stylu G-Shock. Moim zdaniem, to najfajniejszy zegarek jaki widziałem podczas targów CES 2016.

casio2

 

casio3


Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko

Dodaj komentarz

Cezex napisał(a):

Podstawowa rzecz która dyskwalifikuje go jako zegarek dla sportowców – brak GPS. Przy cenie $500 to po prostu śmiech na sali. Do tego jest po prostu brzydki, ale w końcu o gustach się nie dyskutuje.

Lokinpl napisał(a):

i ta WIELKOŚĆ taka „niszowa”
przynajmniej na zdjęciu obok seiko ;)