Kilka słów o cenie Netflixa

11/01/2016, 14:29 · · · 9

Netflix jest drogi, jeśli do tej pory za filmy wcale nie płaciliśmy, ale z perspektywy legalnego dostępu do treści jego cena jest naprawdę atrakcyjna. Problemem nadal pozostaje jednak oferta.

To czy Netflix okaże się w naszym kraju rewolucją i wymusi poważne działania na konkurencji, operatorach telewizyjnych i wszystkich innych ważnych graczach na rynku, przekonamy się za rok, może dwa. Trzeba pamiętać o tym, że Netflix nie wszedł do Polski, tylko otworzył się na cały świat. Wciąż jest usługą, która nie jest w pełni dostosowana do naszego rynku, aplikacje i strona nie zostały spolszczone, wiele treści nie posiada polskich napisów oraz nie ma mowy o polskim zespole, który zajmuje się mediami społecznościowymi i wsparciem. Otwarte zostaje pytanie, czy takich rzeczy doczekamy się w najbliższej przyszłości. Pewne jest, że oferta będzie ewoluować, wprowadzane będą nowe materiały, a coraz więcej treści dostanie język polski.

Testuje od weekendu usługę i zdecydowanie nie jestem zawiedziony, ponieważ wiedziałem czego należy się spodziewać. Podobna sytuacja z wybrakowaną względem rynku amerykańskiego ofertą była w Hiszpanii pod koniec ubiegłego roku, czy wcześniej w Niemczech. Także w Stanach nie ma wszystkich filmów, które są w innych krajach. Niestety upłynie jeszcze sporo czasu, aż dojdziemy do ładu z licencjami, zwłaszcza że w Polsce jest przynajmniej kilka organizacji odpowiadających za prawa autorskie.

W sieci przede wszystkim spotykam się z zarzutem, że oferta Netflixa jest za droga. Podczas okresu próbnego zdecydowałem się na plan za €11,99 przede wszystkim ze względu na obecne co rusz w testach u mnie telewizory 4K. Jednocześnie jest to abonament umożliwiający oglądanie Netflixa na 4 ekranach jednocześnie, przy czym mamy konta użytkowników co naprawdę daję swobodę w dostępie do usługi czterem osobom. Za 52 złote miesięcznie z Netflixa mogę korzystać ja z dziewczyną, rodzice i siostra. Możemy podzielić się w ten sposób z bliskimi, a nawet znajomymi i wyjdzie nam 13 złotych miesięcznie (przy 4 płacących osobach) nie łamiąc żadnych regulaminów.

52 złote miesięcznie to mniej, niż jeden nowy film na Blu-ray. To podobna kwota co za abonament do kina Cinema City. Albo dwa bilety do kina w Warszawie w weekend. To także mniej niż jedna nowość zakupiona w iTunes, czy wypożyczenie tam 3 filmów. To także kwota porównywalna do bardzo średnich abonentów w nc+, Cyfrowym Polsacie, Ipla i VOD.pl. Jeśli korzystamy już z pełnego pakietu HBO + Canal+ to Netflix niekoniecznie jest tu alternatywą, podobnie jak w momencie gdy kupujemy nowości na płytach. Ale to świetne uzupełnienie dla cyfrowej telewizji naziemnej. Dla mnie bolączką jest brak napisów przy wielu treściach, bo to wyklucza część odbiorców. Jednocześnie dla mnie samego to zmuszenie do potrenowania trochę tego angielskiego.

Pojawienie się Netflixa to kropla, która drąży skałę. Teraz pojawią się kolejne usługi, a i obecni na rynku będą musieli zaprezentować nowe oferty.

9

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko