iMagazine

LG OLED 4K – zwiastun rewolucji

10/02/2016, 12:47 · · · 2

OLED 4K już jest, już stał w moim salonie, już cieszył moje oczy. A teraz o nim zapomnę na kolejne dwa, trzy, a może nawet pięć lat. Rewolucyjna technologia jest już na wyciągnięcie portfela. LG EG960V jest dostępny w sprzedaży, na taki obraz czekaliśmy latami.

Organiczne diody sprawiły, że wyświetlacze mogą być naprawdę energooszczędne, oferować świetny obraz i być przy tym niezwykle smukłe. Taki ekran mamy w Apple Watch, mamy też w telewizorach LG i… na razie tylko telewizorach LG. Zresztą za ten w zegarku Apple’a też odpowiada LG, zresztą za ten w droższym ekranie Panasonica CZ950 też LG… Koreańczycy jako jedyni w tej chwili mają dopracowaną technologię, pozwalającą na masową produkcję zarówno małych, jak i dużych ekranów OLED. Pracują też nad wyświetlaczami zginanymi, a nawet rolowanymi oraz takimi o grubości zaledwie milimetra.

LG_1

OLED ma to, co liczy się najbardziej z perspektywy widza. Każdy piksel świeci z osobna, mamy więc możliwość szczegółowego odwzorowania obrazu. Tam, gdzie ma być czarny, jest czarny, biały zaś jest biały. Brak poświat – które występują w przypadku ekranów LCD z podświetlaniem LED. Jest energooszczędnie i znacznie smuklej niż w plazmach, nie wspominając o CRT.

TECHNOLOGIA

EG960V nie jest pierwszym telewizorem OLED. Już prawie dekadę temu Sony zaprezentowało 11-calowy XEL-1, a od dwóch lat LG sprzedaje 55-calowy model FullHD w różnych wariacjach. Jednak to EG960V jest połączeniem nowej technologii z obecnie nam panującą rozdzielczością 4K. Mamy więc w tej chwili prawie kompletne rozwiązanie.

Zakrzywiony OLED LG zniewala czernią i ogólną jakością obrazu, do płynności przyczepić może się jedynie naprawdę wprawione oko w bardzo dynamicznych sytuacjach. Domyślne ustawienia są nieco zbyt żywe, ale można je poprawić. Żaden inny telewizor nam dzisiaj czegoś takiego nie zaoferuje.

01_PERFECT-black

Tutaj mamy pewien haczyk. EG960V w wersji 65-calowej kosztuje 30 tysięcy złotych, za topowych konkurentów z tylnym podświetlaniem LED zapłacimy połowę – Samsung JS9500 kosztuje 18 tysięcy złotych, Panasonic AX900 i Philips 9809 tylko 12 tysięcy. Gdy stajemy przed zakupem EG960V, możemy się zastanowić, czy nie lepiej zdecydować się na 78-calową wersje Samsunga, zyskując 44% powierzchni. Płacimy za nowość, za przełom w technologii. Od niemal dekady czekałem na OLED, nie na kolejnego Samsunga, lecz na tego świętego Graala.

EG960V zachwyca dźwiękiem, znaczek Harman/Kardon na opakowaniu jest w pełni zasłużony. Otrzymujemy więc dźwięk czysty, nieco nawet przestrzenny z odrobiną basu. Jak na taką smukłość telewizora, to doskonały dźwięk. Oczywiście, jeśli myślimy o pełnym kinie domowym, musimy dokupić porządny zestaw audio, ale do samego oglądania telewizji wystarczy to, co oferuje sam OLED. Tylko umówmy się, co do jednego: ten telewizor warto kupić, jeśli będziemy oglądać filmy na Blu-ray, a w przyszłości Ultra HD Blu-ray, najlepiej w absolutnej ciemności, bo wtedy rzeczywiście uzyskamy fantastyczne efekty.

LG_OLED_2015_1

Telewizory LG 2015 to jeszcze Smart TV oparty o platformę WebOS 2.0. Jest szybki, intuicyjny, naprawdę dobrze wygląda. W dodatku miło się go kontroluje za pomocą pilota Magic Remote. Problem w tym, że ten system nie oferuje nic szczególnego. Znajdziemy tam player.pl, iPla, HBO GO oraz Filmbox Live z filmami w 4K i oczywiście YouTube’a i całkiem znośną przeglądarkę. Nie ma tam jednak tylu gier, ile LG oferowało jeszcze dwa lata temu, nie ma tylu ciekawych aplikacji, ile proponuje konkurencja.

DZWIEK

OLED LG EG960V to zapowiedź tego, co nadejdzie. Przyszłością telewizorów jest technologia OLED. To najlepsza jakość, jaką mogą nam dziś zaoferować wyświetlacze. To jest to, na co czekaliśmy od ponad dekady, gdy pojawiły się pierwsze informacje o tej technologii. Takiej czerni na dużym ekranie jeszcze nie widzieliście. Dla wielu będzie to warte każdej złotówki.


Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko

Dodaj komentarz

steveminion napisał(a):

Z tym „dostępny w sprzedaży” to można polemizować…

kaefpe napisał(a):

Ostatni obrazek pokazuje tylko jak beznadziejnym rozwiązaniem są zakrzywione ekrany ;)

Po pierwsze – najlepiej ogląda się „będąc w centrum”, co w przypadku gdy zaprosicie kilku znajomych na oglądanie meczu czy coś w ten deseń? Zrobi się gay party przytulanka? Na tym nie da się oglądać nic z większego kąta – spróbujcie, wygląda to mega z dupy.

Druga sprawa to że zakrzywienie jest takie że z większej odległości też zaczyna to wyglądać mega słabo.

Po trzecie (tutaj odniesienie do monitorów, nie TV) – spróbujcie tworzyć jakieś grafiki na takim ekranie i narysować proste linie 😁