Producenci TV robią sobie żarty ze Smart TV

08/03/2016, 10:20 · · · 9

Panasonic jest kolejnym producentem telewizorów, który wypiął się na użytkowników zeszłorocznych modeli. Producenci naprawdę nie chcą, aby ich telewizory były smart.

Często obsługa klienta kończy się w momencie odejścia od kasy. Zmienia się to zarówno w Polsce, jak i globalnie, ale wciąż są to zmiany powolne. Dopiero teraz Apple uruchomiło na Twitterze dedykowany kanał wsparcia, który rzeczywiście w dynamiczny sposób odpowiada na problemy klientów. U nas wciąż wchodząc do sklepu, jeszcze zanim coś kupimy, już jesteśmy zbywani przez niezbyt uprzejmych i wykwalifikowanych ekspedientów.

Najdziwniejsze jest jednak to, że w świecie elektroniki użytkowej i motoryzacji renomowane marki wciąż potrafią traktować klientów „z buta”. Przede wszystkim klientów, którzy za produkty zapłacili całkiem niemałą kwotę. Wielu firmom nie opłaca się rozwijać oprogramowania do starszych modeli, skupiają się wyłącznie na nowych. W końcu tamte nie będą promowane, a klienta po raz kolejny trzeba będzie pozyskać za 5-6 lat. W przypadku smartfonów czy komputerów przestało to działać, ponieważ rotacja sprzętu stała się niezwykle szybka. Chiciałbym napisać, że przyszedł iOS i dał wieloletnie wsparcie, ale pamiętajmy, że początkowo Apple kazało sobie płacić za nowe wersje oprogramowania do iPoda Touch.

W zeszłym roku z oburzeniem pisałem o LG, które swoje telewizory z 2014 roku z system WebOS zaktualizował dopiero w listopadzie, choć zapowiadał aktualizację od stycznia. W dodatku zamiast pełnej wersji nowej generacji systemu użytkownicy otrzymali tylko ograniczoną aktualizację. Tak samo będzie również w tym roku w przypadku WebOS 3.0.

Na aktualizację do FireFox OS 2.0 nie mają co liczyć nabywcy telewizorów Panasonic z ubiegłego roku. Raczej update’u spodziewać się nie można także u Samsunga, gdzie Tizen 2016 doczekał się gruntownego odświeżenia. Co więcej Samsung zarzucił pomysł Evolution Kit, czyli sprzętowej aktualizacji telewizorów za dodatkową opłatą. A wedle założeń takie przystawki mieliśmy dokupywać nawet 5 lat po zakupie tv. W Philipsie i Sony na razie wszystko wskazuje na to, że telewizory doczekają się kolejnej wersji Android TV. Nie wiadomo jednak kiedy, czy wszystkie oraz jak będą się po niej zachowywać, zwłaszcza te najmniej wydajne modele.

To co dzieje się w kwestii aktualizacji platform Smart TV jest śmieszne. Jestem wielkim fanem rozwiązań Smart TV, zwłaszcza w wykonaniu Samsunga. Ale po tym co się dzieje w tej chwili, nie jestem w stanie rekomendować telewizorów ze względu na dostępność poszczególnych aplikacji, czy funkcji Smart TV. Nie ręczę za to, że będą one dostępne później.

To jest problem. Oby tvOS nie podzielił tego losu.

9

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko