iPhone SE – pierwsze wrażenia

04/04/2016, 13:41 · · · 59

Wczoraj wieczorem odebrałem iPhone SE. Na ten telefon czekałem w sumie prawie dwa lata, czyli od momentu prezentacji iPhone 6. Topowe – no prawie – wyposażenie w małej obudowie. Szybkie odtworzenie z kopii iCloud i… trzy godziny później zamieniam swojego iPhone 6s na iPhone SE.

blogIMG_0003_2000px

Tu pojawia się pierwszy problem z przesiadką na mały ekran – brakuje jednego rzędu ikonek. Mam dość dobrze opracowany pierwszy i drugi ekran iPhone’a, a teraz wszystko mi się rozsypało. Będę musiał to sobie poukładać na spokojnie, ale ogromnego problemu raczej z tym nie będzie. Większy problem widzę w braku 3D Touch, jest on hardware’owy, więc prostego rozwiązanie nie będzie. Niby 3D Touch nie używam często, znaczy tak mi się zdawało, a jednak jego brak jest mocno odczuwalny. Najbardziej brakuje mi go w Mailu oraz w Tweetbocie. Rozumiem jednak Apple – iPhone SE to dość tani telefon (jak na Apple), zastosowali więc wyświetlacz z iPhone 5s, tak aby zaoszczędzić na kosztach. Dla osoby, która kupi iPhone SE jako pierwszy telefon, brak 3D Touch nie będzie miał absolutnie żadnego znaczenia.

Na kolejny problem napotkałem wyciszając telefon – ja praktycznie nie używam dzwonków do powiadomień. Na ręku mam zegarek, który dyskretnie mnie informuje o połączeniach i wiadomościach, a sam telefon jest w trybie powiadamiania wibracjami. Te w iPhone 6s są bardzo dyskretne i delikatne, w iPhone SE zastosowano jednak klasyczny silniczek wibracyjny, co się kończy praktycznie moim zawałem przy każdej wibracji. Nie wiedziałem, że taka błahostka będzie mi tak bardzo przeszkadzała.

blogIMG_9006_2000px

Zupełnie nie przeszkadza za to Touch ID poprzedniej generacji, praktycznie nie zauważam różnicy szybkości między tym z iPhone 6s, a tym z SE. Możliwe, że to dlatego, iż SE ma świeżo dodane odciski palców, a w 6s już od jakiegoś czasu. Touch ID ma taką przypadłość, że z czasem zaczyna działać trochę gorzej i warto wtedy od nowa dodać odciski. Ogólnie cały telefon jest bardzo szybki. Procesor A9 i duża pamięć operacyjna przeniesione z 6s powodują, że w czasie przesiadki na pewno nie zabraknie nam mocy.

Najlepsze jednak jest to, że iPhone SE to idealnie leżący w dłoni i poręczny telefon. Jego kształt i wyważenie jest wręcz idealne. Leży genialnie w dłoni i w końcu (ponownie) nie mam problemu z obsługą jedną ręką. Ja telefonu używam bardzo dużo w ruchu i mimo dwóch lat z 6 i 6s nadal nie przyzwyczaiłem się do tego rozmiaru. W ciągu tych kilku godzin używania czuję się z nim dużo bardziej komfortowo niż z iPhone 6s. Następne kilka godzin pokaże, czy mniejszy, wygodniejszy kształt, wygra z brakami w wyposażeniu SE. Na razie jest 50/50.

Jeśli macie jakieś pytania zapraszam do komentarzy.

59

Norbert Cała

Jedno słowo - Geek. Prowadzący blog http://ipod.info.pl oraz zastępca redaktora naczelnego @imagazinepl.

norbertcala