iMagazine

iPhone SE, to nowy iPod Nano

05/04/2016, 13:50 · · · 2

iPhone SE nie jest dla mnie, może też nie jest dla Ciebie. Wiem jedno, Apple odrobiło lekcję z 5c i nowy telefon naprawdę zapowiada się na prawdziwy hit. Wierzę, a przynajmniej chcę wierzyć, że to będzie sprzęt, który wiele osób przekona do produktów Apple’a.

Historia lubi się powtarzać, tak jest też z line’upem Apple’a. Dziś możemy mówić o mnożeniu wersji iPhone’a i mówić, że takich rzeczy nie było za czasów Jobsa. Zapominamy, że dokładnie tak się działo z iPodem. Najpierw był iPod, duży drogi, ale pokochały go miliony, dopiero później pojawiła się wersja mini, a następnie nano. I z Polskiej perspektywy to właśnie nano był dla wielu pierwszym urządzeniem z logo nadgryzionego jabłka, po które sięgnęli, stosunkowo tani, a zarazem funkcjonalny.

iPhone 5c był ciekawym smartfonem, ale ten plastik mocno odstawał od wykonania pozostałych iPhone’ów, a do tego nie zachęcał ceną, zwłaszcza że był oferowany jeszcze w wersji 8 GB. Teraz mamy iPhone’a SE, który jest ciekawą opcją dla posiadaczy 4, 4S, 5, czy nawet 5S, którzy chcą wymienić swój sprzęt, ale bez ekstremalnych wypadków. A także przede wszystkim dla tych, którzy chcą posmakować Apple’a nie rujnując się. Kosztem mniejszego calarzu otrzymujemy świetny telefon. W tej chwili nie ma drugiego tak małego topowego smartfona na rynku. A w swej amerykańskiej cenie SE jest realnym konkurentem dla Samsunga A5 2016 i wielu innych Androidów. Oczywiście, że jestem spaczony, ale dla mnie wybór SE byłby pierwszym wyborem w porównaniu do Androidowej konkurencji; taniej można mieć telefon, który będzie działał i cieszył przez 2-3 sezony.

Ceny europejskiej nie rozumiem, jedną z teorii spiskowych może być kwestia dogadania się z operatorami. Jak słusznie Norbert zauważył, ten telefon jest idealny dla oferty abonenckiej. Wreszcie iPhone za złotówkę w planach, które jest w stanie udźwignąć zwykły konsument. Ostatni raz zbliżone ceny podczas premiery były w czasach iPhone’a 3G. Choć umówmy się dziś abonament z telefonem to bardziej telefon na raty, ale dla wielu wciąż jest to lepsze, wygodniejsze rozwiązanie niż raty 0% w elekrtromarkecie, czy kupno telefonu za gotówkę.

iPhone SE nie zawiedzie swojego nabywcy, prędkością działania, możliwościami. Ma prawie wszystko, co 6s i oby jak najwięcej miał także w naszym kraju (TAK DROGIE APPLE cały czas czekam na News, W Pobliżu, Siri oraz Apple Pay). Jestem przekonany, że iPhone SE będzie początkiem wspaniałej przygody dla wielu osób.

Pewnie sami pamiętacie jak wchodziliście w ekosystem Apple’a czy to za sprawą iPoda (u mnie Nano 3G), iPhone’a, a może Maka albo iPada. ”Once You Go Mac, You Never Go Back” w większości przypadków się sprawdza. Dla mnie SE jest nowym iPodem Nano i drogą do sprzedaży kolejnego miliarda urządzeń z iOS.

2

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko