iMagazine

Bose też odcina kable, nowe słuchawki z redukcją szumów QC35

06/06/2016, 14:43 · · · 1

Wreszcie Bose wprowadził do sprzedaży bezprzewodowe słuchawki z redukcją szumów. QC35 zastąpią model QC25 i znów będą mogły śmiało rywalizować z konkurencją. To także dowód na to, że minijack rzeczywiście odchodzi do lamusa.

Redukcja szumów w słuchawkach Bose jest legendą, którą sam sprawdziłem i potwierdziłem. Model QC25, który do tej pory był na rynku, oferował świetną eliminację hałasu. Osobiście uważam, że żaden konkurencyjny produkt, jakiego używałem, nie jest w stanie im dorównać pod tym kątem. Najbliższe są B&O H8, ale to wciąż nie jest to, co oferuje Bose. Wiele razy stawałem nawet przed zakupem Bose QC25, ale słuchawki wymagały połączenia przewodowego i zasilane były bateriami AAA. Teoretycznie w podróży było to wygodne, ale 5 lat temu. Dziś znacznie szybciej znajdziemy ładowarkę, czy powerbank z przewodem microUSB niż sklep z bateriami, zresztą baterie czy akumulatory to dodatkowe koszty.

13340321_10154200578803398_2277908965509188167_o

Teraz Bose wprowadza model QC35, który obok przewodowego połączenia minijack, oferuje również łączność Bluetooth. Dodatkowo słuchawki mają też wbudowane dwa mikrofony wyciszające hałas, które pozwalają na wygodną rozmowę. Zamiast miejsca na baterię AAA jest wbudowany akumulator i port microUSB. Na jednym ładowaniu słuchawki będą działać do 20 godzin przy bezprzewodowym słuchaniu muzyki i 40 godzin przy słuchaniu przewodowym. W App Store i Google Play dostępna będzie też aplikacja Bose Connect pozwalająca zarządzać sparowanymi ze słuchawkami urządzeniami oraz na aktualizację oprogramowania. QC35 zadebiutują za 2 tygodnie w cenie 1699 złotych. I naprawdę, jeśli latacie częściej niż 2 razy w roku, to są tego warte.

Bose odcina też kable w innych produktach. Wprowadza też QuietControl 30, czyli słuchawki douszne z redukcją szumów, które zadebiutują we wrześniu oraz bezprzewodowe sportowe słuchawki douszne SoundSport, które kosztują 799 złotych i również pojawią się za 2 tygodnie.

Odcinanie kabli w nowych produktach Bose to oczywiście wygoda i odpowiedź na działanie konkurencji. Od blisko roku korzystam z bezprzewodowych słuchawek. Najpierw to był Denon AH-GC20, później Samsung Level On i wreszcie B&O H8. Przyznam się szczerze, że jest to naprawdę komfortowe rozwiązanie i nie wyobrażam sobie dziś powrotu do przewodowych słuchawek. Owszem często w kieszeni albo torbie mam douszne przewodowe słuchawki, ale korzystam z nich coraz rzadziej. Debiut nowych słuchawek Bose, czy ostatnia premiera niewielkich, miniaturowych wręcz słuchawek dousznych Samsunga pokazuje, że koniec kabli w słuchawkach jest bliski, a pozbycie się minijacka w iPhone’ach to będzie słuszna decyzja.


Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko

Dodaj komentarz