iMagazine

Gra o Gównoburzę – iPhone 7 i mini Jack – Jesień 2016

24/06/2016, 13:05 · · · 34

Apple lubi rezygnować z technologii na dekady przed innymi, jak tylko uważają, że ona nie ma już przyszłości. Patrząc historycznie na te decyzje, mieli racje za każdym razem. Spodziewam się, że w tym roku będzie podobnie, zakładając oczywiście, że rzeczywiście zdecydują się na usunięcie mini Jacka z nadchodzącego iPhone’a 7.

Na temat iPhone’a 7 jest coraz więcej plotek, głównie z Azji. W tym roku zadebiutuje jego dziesiąte wydanie i wszystko zapowiada, że zmieni się cykl wydawniczy Apple. Dotychczas nowy design otrzymywaliśmy co dwa lata (nie licząc pierwszego iPhone’a), a co dwa lata, z rocznym przesunięciem, uaktualniane były wnętrzności, kolory lub materiały z jakiego jest wykonany. Mamy więc pary 3G i 3GS, 4 i 4S, 5 i 5S oraz 6 i 6S. Były też próby dywersyfikacji poprzez wypuszczenie kolorowego 5C oraz wilka w owczej skórze – modelu SE. Niezależnie, trudno powiedzieć, że 6 i 6S to takie same telefony. Owszem, wyglądają podobnie, ale różnią się prawie każdym elementem, włączając w to projekt samego wnętrza obudowy. Zmiana cyklu ma się wydłużyć z dwóch do trzech lat, a z tego wynika, że iPhone 7 mniej więcej zachowa design lub kształty modeli 6 i 6S. Jednocześnie, jeśli spojrzymy historycznie na obecne iPhone’y, to powinniśmy otrzymać nowy SoC (Apple A10), prawdopodobnie lepszy ekran, a być może nawet kolejne generacje Touch ID oraz Taptic Engine – szczegóły wyjdą w praniu.

Wygląda na to, że będą dwie zmiany, które wywołają odpowiednio radość i wściekłość. Ta pierwsza emocja może być wywołana przez zmianę w dostępnych pojemnościach – zamiast obecnych 16/64/128 GB mają być 32/128/256 GB, podobnie jak w przypadku iPadów. Nie wątpię, że wściekłość wywoła rzekome usunięcie mini Jacka, co wymusi szybsze przejście na słuchawki bezprzewodowe lub oparte o port Lightning, prawdopodobnie również przez przejściówkę z mini Jacka na Lightning.

O ile sam jeszcze nie jestem pewien co do swojego stanowiska w tej sprawie, przyznaję, że nie będę zadowolony, jeśli będę musiał podłączać swoje B&O H6 za pomocą przejściówki albo jeśli utracę możliwość podłączenia. Nie uśmiecha mi się też korzystanie z przejściówki, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, że producenci Hi-Fi będą mieli pole do popisu – nie zdziwię się, jak zaraz pojawią się modele wyposażone w porządne DAC-i oraz mini-wzmacniacze. To skutkowałby polepszeniem dźwięku, a z czasem, za kilka lat, prawdopodobnie wymieniłbym po prostu słuchawki na model, który ma złącze Lightning, a wszystkie niezbędne komponenty wbudowane w siebie. Obawiam się jedynie tego, że na rynku pojawi się spory problem przez najbliższe lata. Prawdopodobnie 99% urządzeń na rynku opartych jest o mini Jack i nie widziałem, aby w najbliższym czasie ktokolwiek miał konkurować w kwestii innego cyfrowego standardu. Może na USB-C? Tylko, że w takim razie wskazane byłoby, żeby USB-C było już w najbliższym iPhone’ie, bo zmiana za kilka lat na kolejne złącze byłaby nieporozumieniem…

Ankieta

Co zrobisz jak zniknie mini Jack?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...
34

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.