iMagazine

Samsung Galaxy Note 7 – na ten telefon zmieniłbym iPhone’a

03/08/2016, 10:14 · · · 10

Samsung Galaxy Note był zawsze telefonem, do którego miałem sentyment. Jeśli miałbym przesiąść się z iPhone’a na Androida, to prawdopodobnie wybrałbym Note’a. Zwłaszcza, że Samsung świetnie odrabia kolejne lekcje. Samsung Galaxy Note 7 to flagowiec i telefon z Androidem przy którym mogę zakrzyknąć: „Chcę to!”

Pierwszego września 2011 roku miałem okazję relacjonować premierę Galaxy Note z Berlina. To była moja pierwsza taka dziennikarska relacja z dużych targów. Mam więc do Note’a osobisty sentyment. Jednocześnie pierwszy Note przełamywał schematy. Duży 5-calowy smartfon z rysikiem. Dla przypomnienia, na rynku nie było jeszcze iPhone’a 4S, a Steve Jobs jeszcze żył i wyśmiewał rysiki. Samsung świetnie zapełnił niszę. Prawdopodobnie gdyby nie ten odważny ruch Koreańczyków, dziś nie byłoby iPhone’a 6 Plus i phabletów. Pierwszy Note był innowacją w świecie smartfonów.

Sam jako drugi telefon przez kilka tygodni użytkowałem zarówno pierwszego Note’a jak i Note 4. Oba modele uznawałem w tym czasie za najlepsze smartfony z system Android. Na takie miano teraz zasługuje Note7.

Samsung dokonał świetnej marketingowo zmiany nazewnictwa. Pominął 6 i od razu przeszedł do numeru 7. Dzięki temu w ofercie producenta są modele S 7, S 7 Edge oraz Note 7. Dodajmy do tego zbliżającą się premierę iPhone’a 7 (nie wierzę w nazwę 6SE). Ten smartfon ma szansę być naprawdę dobrze wypromowany i wypozycjonowany.

001_note7_standard_origin

Co ma Galaxy Note 7, że sprawia, że mi się podoba i chcę go mieć? Wodoodporną obudowę – naprawdę z chęcią będę obsługiwał swobodnie telefon w łazience i wrzucę go do swojej walizki nurkowej, aby zrobić zdjęcia będąc na zajęciach basenowych. Rysik, który sprawdzał się już w poprzednich wersjach. NFC do szybkiego łączenia, którego dalej nie ma w iPhone’ie. USB-C, czyli złącze przyszłości. Telefon dostępny jest tylko w wersji 64 GB ze slotem na karty microSD. Design tego telefonu i jego jakość wykonania są na naprawdę świetnym poziomie.

Podoba mi się też stworzenie nowoczesnego ekosystemu wokół Note’a i pozostałych smartfonów Samsunga. Kamera do nagrywania w 360° i hełm VR. Na chwile obecną są to gadżety, ale jakże ciekawe.

Wciąż nie jestem fanem Androida. System Google’a jest dziś dla mnie największą wadą Note’a. Ponadto wciąż uważam, że najlepszymi produktami Samsunga są telewizory, reszta nie jest tak dopracowana. Ponadto ,jestem wsiąknięty również totalnie w ekosystem Apple’a. Nie wyobrażam sobie nie korzystać z iMessage, Find my Friends i wszystkich zalet płynących z połączenia iPhone’a, iPada oraz MacBooka. Zdaje sobie jednak sprawę, że poza iPhonem też jest świat. I jeśli miałbym porzucić iPhone’a, to zrobiłbym to właśnie na Note’a w wersji 7, pomimo że to system Google’a jest dziś dla mnie największą wadą Note’a.

10

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko

10
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
daszekJoe BlackMoridinAlan PavlettaKim Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kim
Gość
Kim

Na podstawie N7 widać jakiś przepaść technologiczna dzieli Apple od S. Kiedy Apple wprowadza nowe emotikony S – bardzo dobrze działający skaner tęczówki. Nie wspomnę już o rewelacyjnych ekranch, przy których ten z iPhone wyglada jak produkt z lat 80-tych.

Alan Pavletta
Gość
Alan Pavletta

Dużo w tym prawdy. Apple nie wyznacza już trendów. Ba! Nawet nie nadrabia dystansu (Apple Pencil i iPad Pro, brak ładowania indukcyjnego, wodoodporności). Jeśli iPhone 6SE(7) nie nadrobi tych braków (bo w jakąś innowacyjność nie wierzę), to poważnie rozważam przesiadkę na Note 7 za jakiś czas z leciwego już iPhone 5s. Blokuje mnie tylko…  Watch, który został u mnie po testach i bardzo się z nim związałem-a jak wiadomo, bez iPhone nie działa…no i ekosystem Apple, który nie jest taki łatwy do zastąpienia wcale – szczególnie Mac OS.

Moridin
Gość

A może warto najpierw spróbować 6S lub 7 za chwilę? Bo jakby nie patrzeć to porównujesz 3 letni sprzęt do najnowszego.

Alan Pavletta
Gość
Alan Pavletta

Pełna zgoda @Moridin. Ja miałem 6s ale oddałem żonie bo był dla mnie za duży. W czeluściach kobiecej torebki nie ma z tym problemu :) Oczywiście z krytyką poczekam do premiery iPhone 7 ale dobrze wiesz, że nie należy się spodziewać żadnych innowacji. Mam nadzieję, że zyska wodoodporność (bardzo by mi się przydała, nie dla zasady, że konkurencja ma) i indukcję (dla wygody). Ale nawet jak to dodadzą, to jest to nadrabianie w stosunku do np. Samsunga. Choć nadal podtrzymuję, że porzucić domknięty ekosystem jest baaaaardzo cieżko i pozostanie pewnie czekać kolejny rok…

Alan Pavletta
Gość
Alan Pavletta

P.S poza brakiem Jacka :)

Moridin
Gość

Piszesz o braku innowacji, a tymczasem to 3D Touch tak wiele zmienił w moim UX. Polecam.

Alan Pavletta
Gość
Alan Pavletta

Fakt, jest to innowacja sprzętowa i kto używa ten na pewno sobie chwali. Być może nie doceniam także przyszłych aparatów, szczególnie w zapowiadanej wersji 5,5″… Cała ta dyskusja to jak w Twoim ostatnim odcinku „Nadgryzionych”: „problemy pierwszego świata”. Ty zastanawiasz się jaki sprzęt wybrać do robienia zdjęć choć Twój obecny nadal jest totalnym wypasem dla większości użytkowników, a ja chciałbym pójść z telefonem na basen czy nad jezioro i porobić filmy pod wodą. Choć nasuwa się pytanie: po jaką cholerę? :) I irytuje mnie, że z Note 7 można ( i wcześniejszymi Galaxy S). A firma Apple, która leży na kasie, nie może tego zrobić od kilku generacji. Tak samo jak ekranów czy wspomnianego kilkukrotnie ładowania indukcyjnego. Temat na dłuższą rozmowę ;) Pozdrawiam Ciebie Wojtku i całą redakcję. Miłego weekendu wszystkim czytelnikom.

Moridin
Gość

Wzajemnie. Osobiście podejrzewam, że tego nie zrobią dopóki nie będą mieli 99% pewności, że jest rzeczywiście wodoodporny. Patrząc ile osób ma problemy pod wodą, to nie jest chyba takie hop-siup.

Joe Black
Gość
Joe Black

Kiedyś miałem iPhone od 2g do 5s kiedy wymieniałem 5s na note 3 bałem się androida, straconych kupionych aplikacji, ekosystemu i tej magii czy bardziej filozofii apple z którą się utozsamialem ale powiedziałem sobie „to tylko pieniądze „, ” tylko telefon ”
Kiedyś dbałem o włosy jak głupi, niemal przeżywałem że fryzjer za bardzo mi Je ścina ale to tylko włosy, odrosną.
Dzisiaj z apple został mi tylko iPad i wiem że nie taki diabeł straszny, okazuje się że po czasie ta magia apple wcale nie jest jakaś ponad wszystkimi.
Uczucie straty apple wcale nie było takie głębokie.
Ogólnie samsung zrobił coś wreszcie dobrego, ma swoją oryginalną linie produktów, mając sgs6 czy 7 w ręku zwłaszcza w wersji edge mam wrażenie że to są urządzenia które są naszpikowane technologiami i chociaż apple to filozofia to jednak spoglądając gdzieś w tramwaju czy autobusie na tego samsunga czuję się zazdrość ze jednak ten wyświetlacz jest taki dobry, taki ładny i designerski nawet jeżeli wygiecie jest mało potrzebne.
Efekt wow jest spory i to gryzie użytkownika IPhona, że jednak on tego nie ma, a przecież jest najbardziej rozchwytywany.

Kiedy ja przechodziłem na note 3 to wcześniej mówię serio teraz, denerwowało mnie ze inni mają duże ekrany, że w ogóle nie muszą zoomowac stron WWW że te ekranu mają nasycone koloru(jakie były to jednak cieszyły oko) i że ta czerń jest super.

To tylko telefon, będzie nie pasować to się sprzeda, straci te 500zl i kupi IPhona

daszek
Gość
daszek

Miałem Note nr 2, świetny sprzęt. Faktycznie Apple jakby trochę zwolniło z nowinkami, ale tak po prawdzie, po chusteczkę komu skaner siatkówki? Od wodoodporności bardziej wolę odporność na upadek.
No cóż, mnie z SGSN2 najbardziej brakuje w ajfonie rysika, a z androida w wydaniu Sony słownika pl – nawet jak by apple się zesrało brylantami – nigdy tego nie ogarnie.