iMagazine

Apple tworzy dla nas lepszy internet

10/09/2016, 14:21 · · · 10

Apple przed paroma dniami zaprezentował nowego iPhone’a 7 i Apple Watcha Series 2 – to o nich wszyscy dzisiaj rozmawiają. Ale od roku dzieje się coś ważniejsze – powolne dążenie do lepszego internetu dla osób zainteresowanych fotografią.

Rok temu Apple zaprezentowało swoje pierwsze komputery wspierające przestrzeń barwną DCI-P3. Zaczęło się od iMaków z ekranem Retina. Chwilę później ta sama przestrzeń trafiła do iPada Pro 9,7″ i tylko do niego – model 12,9″ niestety nie załapał się na ten upgrade. Dzisiaj taki ekran ma też iPhone 7 i iPhone 7 Plus. Jednak nic po takich ekranach, jeśli nie mamy treści, które potrafią je wykorzystać. Internet obecnie operuje w przestrzeni barwnej sRGB i to pomimo, że do dnia dzisiejszego, wiele monitorów nie jest nawet w stanie wyświetlić całej palety kolorów zawartej w tej przestrzeni, a jeszcze więcej z nich wyświetla nieprawidłowe kolory. To oznacza, że większość osób widzi co innego, a jeśli dodamy do tego różnice w postrzeganiu kolorów przez ludzi, to w ogóle dochodzimy do miejsca, w którym prawdopodobnie lepiej się zastrzelić. Kiedyś wszystkie swoje zdjęcia przygotowywałem w przestrzeni aRGB1, która jest znacznie większa od sRGB. Niestety, jak chciałem cokolwiek wrzucić do internetu, to musiałem dodatkowo tworzyć plik z profilem sRGB, bo inaczej wyświetlał się on nieprawidłowo. Przy okazji jeszcze podpowiem, że aRGB i DCI-P3 mają bardzo zbliżony rozmiar, ale są przesunięte względem siebie – każda z nich zawiera w sobie inną paletę kolorów, co ilustruje obrazem poniżej.

sRGB vs DCI-P3

W połowie tego roku, Dean Jackson na na blogu Safari opublikował fascynujący artykuł dokumentujący jakie wprowadzają zmiany i propozycje do standardów webowych. Najważniejszą z nich jest możliwość wgrania dwóch różnych zdjęć na nasz serwer i za pomocą odpowiednich deklaracji w CSS-ie, użytkownik zobaczy zdjęcie dopasowane do jego ekranu – albo wersję przygotowaną dla sRGB, albo dla „wide colour”, czyli DCI-P3. Polecam przeczytać całość.

To dzisiaj takie smaczki mnie najbardziej fascynują w firmie z Cupertino – ta współpraca na wielu frontach, w wielu działach różnych platform, która ma na celu wprowadzić technologię, dzięki której każdemu z nas będzie lepiej. Albo przynajmniej użytkownikom iPhone’ów, iPadów i Maków. Co więcej, byłem prawie przekonany, że iPhone 7 otrzyma możliwość robienia zdjęć w DCI-P3 – spełniło się, bo potrafi.

Szkoda, że cała reszta firm odpowiedzialnych za rozwój standardów webowych „kładzie na to laskę” – określiłem to na pewno zbyt brutalnie, ale nie mają oni takiej motywacji jak Apple, przez co procedura rozwoju tego wszystkiego na różne przeglądarki i platformy jest niepotrzebnie wolniejsza.

Podczas gdy czekamy na te standardy, to miło mi poinformować, że iOS jest pierwszym mobilnym systemem operacyjnym, w którym kolor jest w pełni zarządzany, podobnie zresztą jak OS X od wielu lat. A Windows nadal tego nie potrafi… Nie rozumiem tego.

  1. Adobe RGB.
10

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki i zwinne samochody. Niedawno rozpocząłem prowadzenie kursów Lightrooma i fotografii na Pikselowe.pl – zapraszam.

morid1n

Dodaj komentarz

Jacek Kosiński napisał(a):

„A Windows nadal tego nie potrafi… Nie rozumiem tego.” – Bo nie musi… Wystarczy że program będzie właściwie zarządzał kolorem.

TomaszPluszczyk napisał(a):

Nie wystarczy, bo w dalszym ciągu elementy interfejsu systemu będą raziły po oczach, a aplikacje otwarte na kilku ekranach na raz wyświetlały poprawnie kolory tylko na głównym. Do tego bezużyteczne natywne aplikacje, wyświetlające kolorystykę inaczej w zależności od tego czy są w oknie czy na pełnym ekranie.

Jacek Kosiński napisał(a):

zwykle inne aplikacje i sam interfejs maja taki zestaw kolorów, ze nie walą po oczach .. chyba że ktoś ma temat systemu w nucie łowickiej. Nadal do mnie nie przemawia problem w tym, że PowerPoint bedzie wyświetlał mi zdjęcie nieco inaczej ni Photoshop – dopóki photoshop robi to dobrze

MDW napisał(a):

Często tak jest, że Apple coś tam pod spodem „dziubie” jako pierwszy, a internet i tak widzi tylko takie modyfikacje jak: usunięcie stacji dyskietek, CD/DVD, złącza mini-jack, Flasha. No bo co to wszystko obchodzi windowsowego uruchamiacza Worda czy gier? :) Przecież to ten sam typ ludzi, którzy w okolicach roku 2000 jeszcze używali DOSa. :)

jamirq! napisał(a):

Jak dobrze, że jesteś z tej wyższej kasty mac userów, a nie zwyklym windowsowym uruchamiaczem

MDW napisał(a):

Też się bardzo cieszę. Chociaż jestem fanem nie tylko applowych rozwiązań. Apple jest u mnie uzupełnieniem, wynikiem głosu rozsądku, praktycznym rozwiązaniem. No ale za Windziarza nigdy się nie uważałem, bo to jest specyficzna filozofia użytkowania sprzętu/systemu/aplikacji, której nigdy nie lubiłem i nie akceptowałem.

Pawciu napisał(a):

Sam zajmuję się profesjonalnie fotografią, ale nie uważam, że te rozszerzone przestrzenie barwne są tak bardzo potrzebne, żeby zdjęcia dobrze wyglądały.

Zdjęcie lepiej wygląda jak jest odpowiednio doświetlone, obrobione itp.
Jak jest słabe zdjęcie to nie pomoże nawet przestrzeń ProPhoto RGB. Jak zdjęcie jest dobre, to spokojnie wystarczy sRGB. Dalsze cudowanie do bardziej sztuka dla sztuki.

Jak już mówimy o jakości zdjęć, to powinniśmy pozbyć się stratnej kompresji JPEG i wrzucać zdjęcia tylko w TIFFach.

Józef Flakus napisał(a):

Szkoda tylko, że Apple „kładzie laskę” na inne, bardziej istotne niż to standardy webowe.

styloos napisał(a):

Wydaje mi się, że im dłużej korzystamy z dobrodziejstw technologii, tym nasze wymagania są coraz większe. Wydaje mi się, że nigdy nie uzyskamy kolorów takich, jak w rzeczywistości, aby powiedzieć, że tak jest ok. Ja czekam na to, aż komputery da się podpiąć pod człowieka. To dopiero byłoby doświadczenie… :)

Jeśli chcesz wesprzeć redakcję iMagazine, podoba Ci się nasza praca, to zapraszamy do iMag Weekly

dołącz

W archiwum iMag Weekly znajdziecie ponad 500 felietonów, artykułów, recenzji, opisów, przepisów oraz relacji z podróży – w sumie do przeczytania jest ponad 500 tysięcy słów. Wykupienie dostępu do niego jest „dożywotnie” (czyli tak długo jak będzie funkcjonował iMagazine) i wystarczy to zrobić raz. Nasz tygodnik był wydawany do dnia 27/01/2017.

Osoby, które miały wykupioną jakąkolwiek subskrypcję otrzymały pełny dostęp do archiwum.