iMagazine

Nie potrzebuje już telewizji

07/10/2016, 09:08 · · · 8

Pan od telewizorów bez telewizji? Nie jest to dobre wyznanie człowieka, który śledzi rynek medialny. Prawda jest jednak bolesna dla naszych nadawców. W dobie sieci, operatorzy telewizyjni nie mają nic do zaoferowania, a przynajmniej nie przy takich cenach i w takich pakietach.

W rodzinnym domu od zawsze była telewizja, najpierw kablówka Toya, później Cyfra+, następnie telewizja n, finalnie po fuzji nc+ i od ponad roku Telewizja Osobista od Netii. Ta ostatnia w pełnej wersji pozwoliła pozbyć się talerza i cieszyć się dostępem do treści niedostępnych w nc+ np. Polsatu Sport Extra. Zawsze to było multum kanałów, na których finalnie wieczorem zwykle coś się znalazło.

Po przeprowadzce do telewizora nie podłączyłem nawet anteny od telewizji naziemnej. Źródłem sygnału został odtwarzacz Blu-ray, Apple TV 4, a wkrótce będzie też Xbox One S (o czym więcej w iMag Weekly). Jeszcze niedawno uważałem, że śmierć telewizji linearnej to bujda, dziś jedyny kanał który oglądam w ten sposób to TVN24, ewentualnie wydarzenia sportowe. Mogę, ponieważ w ramach iMagazine testujemy eksperymentalną usługę telewizyjną dla ATV.

Netflix jest spolszczony już w ponad 90%, nowe wydania na płytach Blu-Ray, sprawiają, że naprawdę mam co oglądać i nie czuje potrzeby sięgnięcia po tradycyjne kanały telewizyjne. Zwłaszcza, że nawet gdy oglądam jedyny program jaki obecnie interesuje mnie w TVP, czyli Żarty i Bardy autorstwa moich idoli z dzieciństwa (Kabaretu OT.TO) – sięgam po serwis VOD. Podobnie jest z innymi treściami. Co więcej nie ma też mowy o żadnym piractwie. Może kiedyś korciło wykorzystanie serwera NAS do ściągania torrentów, ale w chwili obecnej jestem na to za leniwy, wolę zamówić płytę z filmem, lub poczekać aż będzie on dostępny gdzieś indziej.

To, czego mi brakuje, to iTunes Movies w lepszej jakości dźwięku i obrazu, z cenami o 30% niższymi niż obecnie. Wiem, że to bardzo roszczeniowa postawa, ale właśnie taki serwis by mnie skusił, by oglądać jeszcze więcej nowości i za nie płacić.

Co więcej z Netflixa coraz chętniej korzystają również moi rodzice. Wcześniej niechętni ze względu na słabą znajomość angielskiego, teraz gdy interfejs jest spolszczony ponoć niemal co wieczór do niego zaglądają. Mamy wspólne konto z wsparciem dla treści 4K i jest to naprawdę dobra opcja. Miesiąc Netflixa to raptem jeden wypad do kina i to bez popcornu. Chętnie zapłaciłbym drugie 50 zł za dostęp jedynie do kanałów filmowych premium HBO i Canal+. Niestety to nie jest możliwe.

Nie mówię, że nie wrócę do telewizji linearnej. Prawdopodobnie stanie się tak gdy będę miał dzieci. Oferta kanałów dla dzieci w różnym wieku jest spora i często łatwiej nad tym zapanować niż w przypadku dostępu do internetowych treści. Na chwilę obecną jednak w telewizji linearnej interesują mnie serwisy informacyjne, które i tak są męczące i wolę przejrzeć informacje z różnych źródeł (a nie być skazany na jednostronne TVP Info lub TVN24).

Czy telewizja jako taka ma jeszcze przed sobą przyszłość? Myślę, że fajną weryfikacją będzie uruchomienie kolejnego multipleksu telewizji naziemnej. Wirtualna Polska agresywnie przygotowuje się do uruchomienia swojego kanału i może być to ciekawy eksperyment na przejście z internetu do tv. Z drugiej strony mamy Onet, który bawi się w telewizję w internecie i wychodzi mu to całkiem nieźle. Dzięki transmisjom na Facebooku, rzeczywiście słucham teraz Kuźniara pisząc ten tekst. Według mnie w ciągu 5 lat zobaczymy spore przetasowanie jeśli chodzi o kanały telewizyjne. Oczywiście te sztandarowe TVP 1, TVP 2, TVN, Polsat zostaną i tu się niewiele zmieni. Natomiast kanały tematyczne będą powoli odchodzić w zapomnienie. Część przejdzie matamorfozę i zostanie, część się utrzyma dzięki unikalnym treściom, ale pozostałe znikną z eteru. Po co mi dziś Comedy Central, gdy mogę włączyć seriale na Netfliksie i oglądać je również non stop. Podobnie z innymi kanałami powtórkowymi.

Wreszcie pozostaje kwestia operatorów, którzy muszą się dostosować do tych zmian, a wygląda to w tej chwili różnie. Niby starają się nadążyć za widzem, dodając serwisy VOD, oferując telewizję mobilną, sprzedając nawet lodówki. Ale to wszystko bez spójnej strategii i wizji się nie uda.

Długo opierałem się tezie o śmierci telewizji, wciąż nie wierzę w totalny upadek kanałów linearnych. Ale sam zdecydowanie nie czuje potrzeby ich oglądania, a przecież takich osób jest coraz więcej. Oczywiście ja wciąż zamierzam śledzić rynek, porównywać dekodery, relacjonować wam tutaj i w innych mediach te informacje. Ale sam po tradycyjnego pilota sięgam coraz rzadziej.

8

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko