Wyniki finansowe Apple za Q3 2016 (FY Q4 2016)

25/10/2016, 23:11 · · · 7

Apple ma o co się martwić, a najbliższy czwartek będzie niezwykle ważny dla przyszłości firmy. Spółka zanotowała pierwszy od 15 lat spadek przychodów w ciągu całego roku fiskalnego. Jedyny pozytyw to usługi.

Tim Cook stara się robić dobrą minę do złej gry opowiadając jak to firma zanotowała świetny kwartał. W rzeczywistości jest to kolejny kwartał w którym firma notuje spadki. Nie tylko ogólnych przychodów, ale też we wszystkich kategoriach hardware’owych. To 45,5 miliona sprzedanych iPhone’ów od początku lipca do końca września tego roku względem ponad 48 rok temu w tym samym okresie. 9,2 miliona iPadów w porównaniu do 9,8 milionów w 4 fisklanym kwartale 2015 roku. To również spadek w sprzedaży komputerów Mac 4,8 milionów względem 5,7 milionów. A także przychodów z innych urządzeń (iPodów, Apple TV, Apple Watch, akcesoriów) 2,373 mln dolarów kontra 3,048 mln dolarów.

Apple wciąż notuje fantastyczne wyniki biorąc pod uwagę cały rynek, to gigantyczna spółka, ale notuje spadki, a na to patrzą inwestorzy. Na chwile obecną wygląda na to, że sprzętowo Apple osiągnęło sufit. Zobaczymy co wydarzy się w przyszłym roku, ale bez wielkich premier dalszych wzrostów nie należy się spodziewać. Rynek oczekuje, że kolejny iPhone będzie równie rewolucyjny jak ten zaprezentowany blisko dekadę temu. Firma będzie mogła to udowodnić już w najbliższy czwartek. Wszystko wskazuje na to, że zobaczymy jedynie nowe Maki. Te powinny pozwolić Apple na utrzymanie sprzedaży komputerów na poziomie 4-5 milionów egzemplarzy kwartalnie, wielkich wzrostów w tej kategorii nie przewiduję.

Największy pozytyw to 24% wzrost przychodów z usług rok do roku, z 5,086 milionów dolarów do 6,326 milionów. To także wzrost kwartał do kwartału. Świetna informacja, Apple zarabia na App Store, Apple Music, iCloud. Tylko, że tu też potrzebne są kolejne rozwiązania. Zwłaszcza iCloud musi stać się bardziej konkurencyjny względem chociażby usługi Microsoftu.

Każdy chciałby mieć taką firmę jak Apple, ale chyba nikt nie chciałby mieć takich wyzwań na głowie jakie ma teraz Tim Cook. Za rok, a właściwie za dwa przekonamy się, czy był to chwilowy spadek formy podyktowany skupieniem się nad opracowywaniem ważnych nowości, czy po prostu „wyczerpanie się baterii”. Apple musi wrócić na zwyżkowy tor. Osobiście wierzę, że to krok w tył, by zrobić dwa kroki na przód.



źródłoApple

7

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko