Wyniki Geekbench dla MacBooków Pro (late 2016)

17/11/2016, 11:28 · · · 17

Pojawiły się już wszystkie benchmarki dla nowych MacBooków Pro (late 2016), zrobione za pomocą Geekbencha 4. Czy warto dopłacać?

Jak czytać wyniki?

Po pierwsze, należy pamiętać, że są to testy syntetyczne, a więc nie odzwierciedlające rzeczywistości. Do rzeczywistych wyników liczy się wiele innych aspektów – od tego jak sam program został napisany, przez to czy jest zoptymalizowany dla jednego, dwóch czy dwunastu rdzeni, aż do tego czy korzysta z CUDA, OpenCL czy innych technologii.

Po drugie, pamiętajcie, żeby osadzić te wyniki w realnych warunkach. Jeśli eksportujcie jedno zdjęcie dziennie i ten proces trwa 10 sekund na 13″ modelu podstawowym, to zyskacie 1,1 sekundy za dopłacenie blisko 3000 złotych do modelu topowego. Dla kontrastu, jeśli codziennie na przykład eksportujecie film z Final Cuta, a cały proces zajmuje 240 minut, to każde 28 minut zyskane każdego dnia, to znacząca różnica. To oczywiście tylko przybliżone wartości – w rzeczywistości wzrost o 11% w Geekbench wcale nie oznacza 11% wzrost w danej aplikacji.

MacBook Pro 13″

Single Core Wzrost wzgl. bazy Multi-Core Wrzost wzgl. bazy
i5-6360U @ 2.0 GHz
(bez Touch Bar)
3603 7002
i5-6267U @ 2.9 GHz
(z Touch Bar)
3732 3,58% 7386 5,48%
i5-6287U @ 3.1 GHz
(z Touch Bar)
3747 3,99% 7621 8,84%
i7-6660U @ 2.4 GHz
(bez Touch Bar)
3833 6,38% 7541 7,69%
i7-6567U @ 3.3 GHz
(z Touch Bar)
4024 11,68% 7952 13,56%

MacBook Pro 15″

Single Core Wzrost wzgl. bazy Multi-Core Wrzost wzgl. bazy
i7-6700HQ @ 2.6 GHz 3991 12105
i7-6820HQ @ 2.7 GHz 4042 1,27% 12732 5,17%
i7-6920HQ @ 2.9 GHz 4231 6,01% 13317 10,01%

Co się opłaca, a co nie?

W przypadku modeli 15″ ewidentnie nie ma najmniejszego sensu dopłacać do modelu podstawowego, chyba że rzeczywiście wykorzystujecie go w pełni i każda sekunda jest na wagę złota. Pomimo, że wzrost wydajności względem modeli z 2015 roku jest żaden (a w niektórych przypadkach odnotowano spadek), to nie oznacza to, że nie zobaczycie przyspieszenia w wybranych aplikacjach. Dotyczy to szczególnie programów wykorzystujących GPU. Osobiście wolałbym dopłacić do GPU, niż do CPU.

Model 13″ to większa zagadka. Należy pamiętać, że model z Touch Barem ma procesory 28 W TDP (zamiast 15 W TDP w modelu bez Touch Bara). To oznacza, że procesor będzie potrafił pracować dłużej bez thermal throttling, czyli obniżania częstotliwości ze względu na zbyt wysoką temperaturę. W rzeczywistości, według wstępnych testów, podstawowy model może pracować przez ponad pół godziny bez objaw throttlingu. Warto wziąć to pod uwagę.

Jak już zdecydujecie czy chcecie model bez Touch Bara czy z nim, to w obu przypadkach sugeruję również brać podstawowe procesory, chyba że naprawdę chcecie mieć maksymalną moc do intensywnych obliczeń – w takiej sytuacji proponuję jedynie dopłatę tych 1500 złotych do i7-ki. Pośrednią i5-tkę pominąłbym w każdej sytuacji.

Bateria

touch-bar-charts-009-980x720-hero

Według testów Andrew Cunninghama, na łamach Ars Technica, czas pracy na baterii w przypadku dwóch modeli 13″ – z Touch Barem i bez – znacząco się różni. Model podstawowy MacBooka Pro 13″ (bez Touch Bara) w ich „lekkim” teście wytrzymuje 961 minut (16,02 godz.), a model z Touch Barem już „tylko” 781 minut (13,02 godz.).

touch-bar-charts-010-980x720-hero

Co ciekawe i zaskakujące (dla mnie), to model z Touch Barem w ich teście WebGL wytrzymał o 53 minuty dłużej (186 minut vs. 133 minuty).

Według innych recenzji, MacBooki Pro 13″ działające pod pełnym obciążaniem (przykład dotyczył renderingu długiego materiału wideo, jeśli mnie pamięć nie myli), wytrzymują średnio około dwóch godzin na jednym ładowaniu.

W każdym razie, realne wyniki będą zależały tylko i wyłącznie od charakterystyki pracy każdego z nas. Nie zmienia to jednak faktu, że model bez Touch Bara powinien wytrzymywać dłużej, również ze względu na fizycznie większy akumulator.

Dla mnie

Patrząc po wstępnych wynikach, osobiście i dla moich potrzeb, preferowałbym MacBooka Pro 13″ z Touch Barem, ale z podstawowym procesorem i5-6360U @ 2.0 GHz. Jest w zupełności wystarczający do moich potrzeb, a dzięki niemu osiągałbym dłuższe czasy pracy na baterii.



17

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.