Zakupy jednym kliknięciem – nie dla wszystkiego

30/11/2016, 08:12 · · · 1

Fiat rozpoczyna wspólnie z Amazonem sprzedawać samochody. Na początek we Włoszech, później w Stanach Zjednoczonych. Jest to fantastyczna wiadomość, problem w tym, że większość poważnych transakcji nadal nie jest możliwa przez internet zwłaszcza, gdy rynkiem rządzą pośrednicy ze swoją marżą.

Teoretycznie powinniśmy przejść przez konfigurator modelu, wybór finansowania i za miesiąc, czy dwa dealer podstawiłby nam samochód pod garaż. To nie jest jakaś magia, to jest dziś technicznie i logistycznie wykonalne. W praktyce ceny w cennikach nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. W zależności od sprzedawcy i naszych umiejętności targowania rodem z bazaru w Turcji, czy Egipice zależy za jaką cenę nabędziemy pojazd.

Nawet w Apple Store Online będąc posiadaczem firmy warto zadzwonić na ich infolinię i dowiedzieć się o przysługujących rabatach, zwłaszcza gdy dokonujemy dużych zakupów. Czemu tego nie można zrobić przez internet? Przecież system powinien nawet doskonale wiedzieć ile sprzętów Apple’a posiadamy, całą naszą historię i tę lojalność na przykład dodatkowo premiować.

Jeszcze ciekawiej jest, gdy przyjdzie nam wykańczać dom lub mieszkanie. Owszem w marketach budowlanych znajdziemy ceny, ale zaglądając do mniejszych sklepów i szukając np. odpowiedniej podłogi musimy za każdym razem prosić o ofertę, dokładną kalkulację i indywidualny rabat. Większość takich sprzedawców nawet nie podaje orientacyjnych cen na swoich stronach internetowych.

Zakupy przez internet są szalenie wygodne, ale nie są idealne. W dodatku firmy nadal nie starają się uczynić ich idealnymi. Wciąż w wielu przypadkach tradycyjna forma sprzedaży ma się lepiej i otrzymujemy przy niej korzystną cenę. Czasem brakuje tej transparentności. Miło jest dostać rabat, ale fajnie, gdyby były jasne reguły określone przez sklep. W tej chwili często zależy to od własnego szczęścia i dotyczy to zakupu samochodu, mebli, czy komputera.

1

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko