Apple może dostarczać filmy prosto z kina

08/12/2016, 09:02 · · · 9

Dopiero co krytykowałem Apple za brak działań w zakresie usług filmowych, a już pojawiają się nowe plotki. Firma ma negocjować z wytwórniami szybkie premiery filmów w iTunes. Byłoby to przełomowe rozwiązanie pierwszy raz dostępne dla mas. Wywrócenie biznesu kinowego łatwe nie będzie.

Kina nie są fajne, zwłaszcza te w Polsce. W większości przypadków włodarze oszczędzają na lampach w projektorach serwując nam za ciemne seanse. Mimo paru głośnych inwestycji, modernizacja sal nie sprawiła, że jest lepiej. Mamy, więc przeciętny dźwięk i obraz. Kino ma jednak w sobie coś magicznego, nawet w średniej jakości sali, duży ekran pozostawia po sobie dobre wrażenia. Nie zawsze jednak do tego kina mamy blisko, mamy możliwość wyjść z domu, czy wreszcie nie koniecznie chce nam się spędzać czas w oparach popcornu.

Nowe rewelacje mówią o negocjacjach Apple z wytwórniami, aby za 25-50 dolarów można było wypożyczyć film w VOD niemal na równi z jego kinową premierą. W tej chwili istnieją takie usługi, ale stworzone raczej pod burżujskie systemy kina domowego np. Prima Cinema. Zdarzają się czasem wyjątki i filmy trafiają jednocześnie do różnych kanałów dystrybucji, jest to raczej ciekawostka. Do tej pory pamiętam, też bunt kiniarzy jaki nastąpił po szybkim wprowadzeniu do serwisu VOD filmu Świadek Koronny. Kina wycofały się z projekcji na znak protestu.

Tzw. okna są niemal świętością. Każdy film ma swój cykl – Kino – DVD/Blu-ray – VOD – kanały premium – kanały otwarte. Od kinowej premiery, do wydania na krążku zwykle mija pół roku, a film w telewizji po raz pierwszy pojawia się rok po premierze.

Teraz Apple miałoby to rzekomo zmienić. Negocjacje będą naprawdę ciężkie ale na chwile obecną wydaje mi się to najsensowniejsza droga iTunes Store. Szybkie premiery mają szansę zyskać dużą popularność i jednocześnie być bardzo dochodowe dla Apple’a. Te 25USD za wypożyczenie, to kwota porównywalna jaką wydajemy w kinie na 4 bilety, czy 2 bilety plus popcorn. Problem w tym, że nie bardzo wierzę w ugięcie się Hollywood. Ten rynek jest zabetonowany.

Jedno jest pewne, Apple potrzebuje odświeżenia swojej usługi wideo. Warto zauważyć jak zmienił się rynek muzyki po Apple Music. Wystarczyło półtora roku marginalizacji iTunes Store i boom na vinyle, by te sprzedawały się lepiej niż muzyka cyfrowa. Dziś muzyka to streaming i vinyle – tu jest biznes muzyczny.

9

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko