Tinder i Amazon na Apple TV

14/12/2016, 15:00 · · · 1

Środowy poranek zaowocował premierą dwóch ciekawych aplikacji dla Apple TV. Nie są to aplikacje najbardziej oczekiwane. Mowa o Tinderze oraz sklepie Amazona. Ten drugi nie jest jednak dostępny dla wszystkich.

Tak – Tinder, popularna randkowa aplikacja właśnie trafiła na Apple TV. Medialny szum w okół aplikacji już opadł, ma ona tysiące użytkowników na całym świecie. Twórcy ciągle dodają też nowe opcje, zwykle dodatkowo płatne. Sam mam bardzo pozytywny stosunek do Tindera, znam nawet małżeństwa i trwałe pary, które poznały się właśnie za pomocą tej aplikacji. Współczesny świat potrzebuje współczesnych rozwiązań nawet na poznawanie się i łączenie się w pary.

Jednocześnie nie jestem pewien, czy aplikacja na telewizor jest dobrym pomysłem. Tinder nie ma aplikacji na iPada, jest za to dostępny na telewizorze. Widzę to tak: wracam do domu po partyjce na playstation odpalam Tindera na telewizorze i przeglądam fotki. Ewentualnie na jakiejś męskiej lub damskiej imprezie grupka podśmiewczo przegląda zdjęcia poszczególnych osób. Zresztą tak jest nawet promowany. Rozwiązanie słabe, ponieważ telewizor absolutnie nie jest urządzeniem prywatnym, intymnym, nawet jeśli mieszkamy sami. To właśnie powód, dla którego większość aplikacji Smart TV nie wypaliła. Telewizor służy do konsumowania treści, nie przeglądania na nim sieci i serwisów społecznościowych. Telewizor nie jest dużym smartfonem i trzeba o tym pamiętać. Wystarczy spojrzeć jak TripAdvisor, czy AirBnB okroiły swoje aplikacje. Dlatego widok Tindera dla Apple TV bardzo mnie dziwi.
screen-shot-2016-12-13-at-4-45-41-pm

Druga nowa aplikacja to Amazon i zakupowa aplikacja dla członków programu Prime. Dzięki nowej aplikacji mogą oni wygodnie przeglądać produkty i je zamawiać. Aplikacja Gilt pokazała, że jak najbardziej ma to sens i można zrobić fajne aplikacje zakupowe na telewizorze. Aplikacja Amazona jest dobrze skrojona pod interfejs Apple TV. Tylko nie takiej aplikacji użytkownicy oczekiwali. Wciąż brakuje Amazon Prime Video na Apple TV. Dobrze byłoby, aby firmy się dogadały. Sama przystawka Apple również nie jest sprzedawana na stronach Amazonu właśnie dlatego, że nie ma na niej usługi Prime Video. Na chwilę obecną Apple nie może zaoferować konkurencyjnej usługi od siebie, więc nic nie powinno stać na przeszkodzie, a jednak stoi.

Apple TV po ponad roku doczekał się wielu aplikacji, jednak żadna z nich nie sprawia, że musicie go mieć. Jeśli wasz telewizor wspiera Netflixa i YouTube’a i nie korzystacie z AirPlay, to przystawka ta jest zbędna. W dodatku jest dużo droższa od urządzeń konkurencji i nie wspiera 4K. Szkoda, bo interfejs tvOS jest świetny, pilot również, to jednak za mało pod koniec 2016 roku względem tego co oferują same telewizory.

źródło9to5mac

1

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko