Apple za Tima Cooka stało się nudne

19/01/2017, 17:12 · · · 63

Tak twierdzi jeden z pracowników, który odszedł z firmy z nadgryzionym jabłkiem.


To że Tim Cook nie jest takim CEO, jakim był Steve Jobs wiadomo nie od dziś. Na przykład Steve był showmanem i prowadzone przez niego Keynote’y oglądało się niemal z zapartym tchem. Wystąpienia Tima były dość drętwe i dopiero zrzucenie tego ciężaru na innych, przywróciło luz w prezentacjach Apple.

Jeden z byłych pracowników Apple – Bob Burrough – wdał się jakiś czas temu na Twitterze w interesującą dyskusję w odpowiedzi na tweet Johna Kirka:


Jak pewnie wiecie, Steve Jobs ustawiał niekiedy „w szranki” swoje zespoły, aby w obliczu rywalizacji wysupłać jak najwięcej kreatywnych pomysłów. Z kolei Tim podszedł do tego zgoła inaczej. Ze słów Boba wynika, że Tim nie lubił konfliktów i za wszelką cenę dążył do ich ucinania. W ten sposób Apple obecnie jest „pokojowo nastawioną” firmą, ale przez to nudną, gdyż trudniej jest jej wymyślić coś innowacyjnego. Tak przynajmniej wynika ze słów Boba.

A co Wy o tym myślicie? Czy według Was Apple za Tima Cooka stało się nudną firmą?



źródłoCult of Mac

63

Maciej Skrzypczak

Użytkownik sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, grafik komputerowy, nałogowy gracz ARK: Survival Evolved. Redaktor iMagazine.pl.