Microsoft Surface Studio – najciekawszy PC od lat →

20/01/2017, 16:41 · · · 35

Niejednokrotnie wspominałem o tym, jak bardzo zachwycił mnie Surface Studio. Nie dlatego, że chciałbym go mieć (a chciałbym, chociażby dla samego ekranu), ale dlatego, że wprowadza coś nowego na rynek. Coś ciekawego. Coś innego. Świeżego. A przy okazji wykonanego w sposób, który przypomina Apple – z dbałością o detale.

Brett Howse na łamach AnandTech zrecenzował Surface Studio:

Microsoft has also been very conservative with their I/O choices, with four USB 3.0 Type-A ports on the back of the Studio, along with a SD card slot, and mini DisplayPort.

To jeden z pierwszych „błędów” lub „braków”, zależnie od punktu widzenia. Nie rozumiem dlaczego nie wprowadzono USB-C i ewentualnie ThunderBolt 3, szczególnie, że do tego komputera przydałaby się zewnętrzna macierz na dane.

With two chrome arms flanking the base, the Surface Studio can almost effortlessly be folded down into a drafting table. The hinge mechanism provides a perfect counterbalance to the weight of the display, making it feel like it has almost no weight at all.

To genialne rozwiązanie opakowano w przepaskudne chromowane ramiona, które nijak nie pasują do całości. Szkoda, bo przypomina mi to trend sprzed paru lat, kiedy modne było montowanie takich chromowanych nakładek na błotniki samochodów. Firma, która je produkowała, nazywała się (zgodnie z reklamą) „Trochę chromu na błotniku”. W sumie dziwne, że nie Błotnikochromexpol.

Microsoft ships the Studio with a Bluetooth keyboard and mouse, both finished in the same gray color as the Studio and other Surface devices. The keyboard is a full keyboard with number pad on the right side, and the top row of function keys are half-height.

Jak ją pierwszy raz zobaczyłem, to od razu skojarzyła mi się z klawiaturą Apple poprzedniej generacji – jest niemalże identyczna. Dziwię się tylko trochę, że nikt o tym nie wspomina.

A few pages ago, I spoke of attention to detail. There is nowhere this is more apparent than the Surface Studio’s 28.125-inch PixelSense display. It’s not a 28-inch display. It’s not a 28.5-inch display. It is a 28.125-inch display, and this size was decided upon to make sure this display can be scaled almost perfectly within Windows.

Tutaj widać tę dbałość o szczegóły, o co normalnie nie posądziłbym Microsoft. Ten ekran ma 192 ppi, co nie jest rekordem na rynku, ale w trybie skalowania ustawionym na 200%, przekłada się na dokładnie 96 dpi – jeden wirtualny cal na ekranie przekłada się na jeden rzeczywisty cal w naszym świecie.

The fact that this display also features ten-point multitouch, and pen support, as well as having accuracy that is top-notch, makes the Surface Studio arguably the best computer display targeted towards consumers and prosumers. Combine that with the excellent 3:2 aspect ratio, the high pixel density, and practically perfect display scaling, and it would be hard to find any faults with this display. It truly is a masterpiece.

Akurat multitouch mnie kompletnie nie interesuje – jestem pedantem jeśli chodzi o moje ekrany – to proporcje 3:2 są tym, czym oczekuje od swoich ekranów. O ile 16:9 w iMakach 27” są do zaakceptowania, o tyle 16:9 w iMac 21” już nie – mam tam zdecydowanie za mało pionowej przestrzeni. Za to też najbardziej krytykowałem swojego MacBooka Air 11,6”. 3:2 ma też tę zaletę, że mógłbym lepiej wykorzystać dostępną przestrzeń na swoje okna. No i w takim formacie robię też zdjęcia, co nie jest bez znaczenia.

The base model ships with a Core i5-6440HQ, which is a quad-core processor running at 2.6-3.5 GHz. There is 6 MB of cache and no hyperthreading, and it has a 45-Watt TDP. The CPU is likely fine for most tasks, but the base Surface Studio comes with just 8 GB of DDR4 memory, which would hardly be called adequate for an almost $3000 computer.

Decyzja Microsoftu, aby włożyć tylko 8 GB RAM do modelu podstawowego, jest dla mnie kuriozalna, ale na szczęście można model najtańszy pominąć w ofercie, dokładnie tak, jak powinno się pomijać iMaki wyposażone w HDD zamiast SSD.

The hybrid hard drive capacity is also doubled, to 2 TB, with the same 128 GB of PCIe SSD cache.

To drugi bubel, który mnie wyklucza z potencjalnych klientów Surface Studio. Nie żartuję. Poważnie rozważyłbym jego zakup, do wykorzystywania nawet tylko do Lightrooma, gdyby miał opcję włożenia tylko SSD. Oczekuję opcji 1 TB i 2 TB, obok dodatkowego HDD (lub dwóch) na dane bardziej statyczne lub archiwalne. Hybrydowe rozwiązanie Microsoftu, podobne w konstrukcji do Fusion Drive, opiera się o 64 lub 128 GB SSD. Sorry, 2012 rok minął 5 lat temu.


Recenzję Bretta warto przeczytać w całości – szczegółowo porusza każdy aspekt tego komputera. Szczególnie polecam fragmenty o ekranie – to doprawdy zaskakujące, co Microsoft wcisnął do obudowy o grubości 12,5 mm. A skoro Apple wycofał się z własnych monitorów – bardzo długo czekałem na ich ekran 5K – to chyba wolno mi teraz napisać krótki list do Microsoftu?

Drogi Microsofcie,

Poproszę o sam ekran z Surface Studio jako wolnostojący monitor, abym mógł go podłączać do każdego innego sprzętu na rynku. Zapłacę więcej, tak jak robiłem u Apple, ale niech będzie tak samo dobrze skalibrowany. Może być bez dotyku. Matowa wersja byłaby jeszcze milej widziana.



35

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.