Jak Qualcomm zarabia na swoich patentach i dlaczego Apple podało go do sądu →

25/01/2017, 12:50 · · · 15

Tim Culpan:

Qualcomm’s licensing model was simple. It charged a percentage of the total cost of all components in the phone. This approach had advantages for everyone involved. It meant licensees and Qualcomm didn’t have to scrap over which parts of the phone did or didn’t use Qualcomm technology, so they could just go ahead and focus on the more important task of developing and selling these hip new gadgets.

Qualcomm’s argument was that no matter what went in the phones, they wouldn’t work at all without its technology.

Twenty years later, the industry has moved on. Qualcomm hasn’t.

Nigdy nie interesowałem się tą firmą, więc nie wiedziałem o ich nietypowym, ale jakże lukratywnym, sposobie wyciągania pieniędzy od producentów.

According to iSuppli, Apple’s iPhone 7 has total component costs of $219.80 for the model with 32 gigabytes of storage. Assuming a licensing fee of 5 percent, Qualcomm receives $11 for every model Apple sells regardless of the fact that three of the most expensive items are the display (which Qualcomm doesn’t make), the Apple-designed processor and the radio chips whose suppliers include Intel Corp., Broadcom Corp. and Skyworks Solutions Inc. If Apple were to increase the storage to 128 gigabytes, Qualcomm’s revenue would increase accordingly despite the fact that it doesn’t even make storage chips. Increase the display size (and thus the cost), Qualcomm collects. A better camera: You guessed it, more money to Qualcomm.

To świetna ilustracja problemu, jaki mają z tym producenci sprzętów – płacą stały procent niezależnie od tego ile Qualcomma jest w danym telefonie. Jestem przekonany, że to się zmieni, bo problem z tym modelem mają nie tylko azjatyckie firmy, ale samo USA i Apple. W najgorszym wypadku, Qualcomm może stracić ogromną większość swoich dochodów, które właśnie pochodzą z licencjonowania swoich patentów.



15

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.