iPad Pro to świetny komputer, tylko powinien mieć akcesoria w zestawie

06/02/2017, 11:50 · · · 19

Moja przygoda z iPadami trwa już 6 lat, od listopada korzystam z iPada Pro 12″. Urządzenie to, do tej pory nie było przeze mnie efektywnie wykorzystywane, aż do teraz gdy tymczasowo stał się jedynym komputerem. To Apple jest winne sytuacji, że nie jest to komputer wielu innych osób, bo z powodzeniem mógłby być.

Po iPada 2 stałem kilka godzin w kolejce w dniu polskiej premiery w Łódzkim salonie iSpot. Korzystałem wtedy z Maka mini, więc iPad był moim jedynym przenośnym urządzeniem. Już wtedy wykorzystywałem go do pisania z targów IFA, robienia notatek na studiach. Trochę mniej zacząłem korzystać z niego gdy przesiadłem się w 2013 roku na MBA. Dlatego wymieniłem go w 2014 roku na iPada mini 2. Mniejszy iPad miał być idealny do konsumpcji treści, a nie ich tworzenia. I rzeczywiście tak było. Jednak gdy po roku przesiadłem się na iPhone’a 6 Plus postanowiłem zupełnie pozbyć się iPada. Mini 2 poszedł do rodziców, ich iPad 2 (czyli ten mój) został sprzedany. Długo nie wytrzymałem bez iPada bo już na jesieni 2015 roku zdecydowałem się na zakup Air 2. Miał on służyć głównie jako drugi monitor dla MacBooka. Z Air 2 byłem bardzo zadowolony, trafiła się jednak okazja bym mógł nabyć iPada Pro 12″. Długo zastanawiałem się, czy robię dobrze. iPad Pro 12″ jest potężny, zwłaszcza gdy włoży się go w jakąkolwiek obudowę. Przyznam się, że te wątpliwości chodziły za mną cały czas od listopada.

Wszystko zmieniło się w raz z awarią mojego MacBooka Pro. Zdecydowałem się na zakup Smart Keyboard i iPad Pro zyskał znacząco. Problem w tym, że klawiatura ta kosztuje tyle co tablet z Androidem. Jednak dzięki niej staje się on świetnym urządzeniem do pracy, także w wersji kanapowej, choć tu trzeba liczyć się z odpowiednim ułożeniem nóg. Gdybym dziś znów pakował się na targi CES, to pewnie nie zabrałbym komputera, tylko iPada. Będę dwa razy zastanawiał się co ze sobą zabrać przy okazji kolejnych wyjazdów. iPad Pro dzięki klawiaturze staje się urządzeniem znacznie bardziej uniwersalnym. Dużo robią też skróty klawiszowe. Naprawdę tutaj połączenie dotyku i klawiszy jest przyjemne. Trochę szkoda, że nie pokuszono się o gładzik jak w przypadku Microsoft Surface.

Jednocześnie porównując pracę na iPadzie Pro do pracy na iPadzie 2 to widać tutaj znacznie mniej wyrzeczeń. iOS naprawdę dziś pozwala na wiele. Problemem wciąż jest bezpośrednia praca na plikach. Największy problem jaki mnie czeka w najbliższych dniach to zebranie grafiki i zdjęć, spakowanie ich i wysłanie do redakcji. Nie wiem czy uda mi się to osiągnąć na iPadzie. Generalnie iPad Pro w takim wydaniu jest wstanie z powodzeniem zastąpić komputer wielu osobom zarówno w pracy, jak i w domu. Oczywiście jest też gro osób, które bez oprogramowania i odpowiednich kontrolerów nie może pracować.

Problem w tym, że otrzymujemy gołego iPada, który znów nie należy do najtańszych. Wyobraźmy sobie jednak, że w cenie 3999 zł, czyli iPada Pro 32 GB otrzymujemy także Apple Pencil, Smart Keyboard, przejściówkę z Lightning na USB 3 oraz przejściówkę na HDMI. Dziś taki zestaw kosztuje 5725 zł. Właśnie taki zestaw sprawia, że mamy do czynienia z gotowym do użytku komputerem, który podepniemy pod zewnętrzny wyświetlacz, pod ethernet, wepniemy czytnik kart itd.. Do tego mamy wygodną klawiaturę i rysik. W teorii to wciąż tańszy komputer od MacBooka 12 i MacBooka Pro, zdecydowanie jednak za dużo jak na tablet. Gdyby te akcesoria znalazły się w pudełku, to na iPada Pro patrzylibyśmy zupełnie inaczej.

Dla mnie iPad Pro po podłączeniu klawiatury stał się innym urządzeniem. Choć wcześniej też próbowałem korzystać z kilku klawiatur po bluetooth. Jestem bardzo ciekaw co Tim Cook zaproponuje jeśli chodzi o iPady w tym roku. Wciąż wierzę w tablety i wierzę, że może być to najlepsze rozwiązanie dla wielu osób.

19

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko