iPhone na 10. rocznicę może kosztować więcej niż 5000 PLN →

09/02/2017, 13:18 · · · 48

Po pierwsze, nie rozumiem, dlaczego Apple miałby za ważniejszą uznać 10. rocznicę, a nie 10. generację iPhone’a, którą przecież już zaprezentowali w postaci iPhone’a 7 i 7 Plus…

Mieli okazję zrobić coś zaskakującego już przed paroma miesiącami, zamiast po raz trzeci korzystać ze znanego designu. Jednocześnie wiadomo, że Apple’owi trudniej wprowadzać najnowocześniejsze technologie do iPhone’a i dobrym przykładem tutaj jest „bezramkowy” Xiaomi Mi Mix – fabryki są rzekomo w stanie wypuszczać jedynie 10 tysięcy sztuk miesięcznie, a tymczasem w zeszłym kwartale Apple sprzedało 78 milionów iPhone’ów. Kwartał ten trwał 14 tygodni, co oznacza, że sprzedawali 5,5 milionów sztuk tygodniowo. To niecałe 800 tysięcy dziennie, czyli 33 tysiące na godzinę – muszą ich sporo naprodukować, aby móc utrzymać takie tempo. Przyjmijmy zatem, że kluczowa jest możliwość dostarczenia odpowiedniej ilości sztuk danego modelu do klientów i dlatego mamy powtórkę z rozgrywki w postaci iPhone 7. Jak z tego wybrnąć w 2018 roku, na 10. rocznicę iPhone’a?

Mark Sullivan, na łamach Fast Company, zdradza kilka ciekawy szczegółów (klik w tytuł, aby dostać się do pełnego artykułu):

A special 10th-anniversary edition of the iPhone is expected to be the ultimate iPhone, and it’ll come with a price tag to match—very likely north of $1,000, says a source with knowledge of Apple’s plans.

To najprostsza metoda – wypuścić kolejny, droższy model. Bariera finansowa ograniczy popyt, więc podaż może być też niższa. Jednocześnie „konieczne” będzie wypuszczenie iPhone’a 7 Plus i 7S Plus, dla „reszty z nas”.

Ile taki iPhone 8 lub iPhone X (może zaszaleją z nazwą) mógłby kosztować?

Pojemność iPhone 7 iPhone 7 Plus iPhone X
32 GB 649 USD/3349 PLN 768 USD/3949 PLN
128 GB 749 USD/3879 PLN 869 USD/4479 PLN
256 GB 849 USD/4399 PLN 969 USD/4999 PLN 1089 USD/5599 PLN

Zakładam, że aby ograniczyć problemy produkcyjne, Apple ograniczy się jedynie do pojemności 256 GB. Być może zdecydują się też na 128 GB, ale osobiście wątpię – ten krok już podjęli przy okazji Jet Black. Przyjąłem, że skok cenowy będzie analogiczny jak pomiędzy iPhonem 7 a 7 Plus, czyli dodatkowe 600 złotych.

Cóż więc ten „iPhone X” ma oferować ponad to, co zaoferuje iPhone 7 Plus, według źródeł Marka Sullivana?

  • nowy design,
  • ekran OLED 5,8”, pokrywający cały przód telefonów i zaokrąglony do jego brzegów,
  • ma wyglądać jak czarny monolit, bez elementów zakłócających jego design,
  • ramka iPhone’a ma być wykonana z kutej stali nierdzewnej,
  • ma mieć szklane plecy,
  • ma nie mieć fizycznego przycisku Home, który znajdzie się pod ekranem,
  • być może znikną też fizyczne przyciski z ramki i zostaną zastąpione dotykowymi,
  • ma być rzekomo wykorzystana technologia rozpoznawania 3D, ale nie wiadomo do czego (rozpoznawania twarzy, do aparatu czy do AR),
  • ma mieć większą baterię.

Osobiście nie uważam, aby cokolwiek (poza potencjalnie świetnym wyglądzie) z tej listy zachęciło mnie do jego kupna (ekran OLED mnie wręcz zniechęca) i jednocześnie przyznaję, że mam mentalną barierę wydawania więcej niż 5000 złotych na smartfona w naszych warunkach. Większość z Was prawdopodobnie znacznie niższe kwoty uważa za grubą przesadę, szczególnie że nie są to dla Was „koszty prowadzenia bloga”, Oczywiście, ta kwota jest znacznie bardziej przystępna w bogatszych krajach – dla naszych zachodnich sąsiadów, chociażby.

A co Wy o tym wszystkim sądzicie? Mile widziane konstruktywne komentarze.


fot. Imran Taylor



48

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.