Opóźniony lot? Możesz domagać się nawet 600 euro odszkodowania

24/02/2017, 09:44 · · · 3
fot. Autorem zdjęcia jest Tomasz Szykulski

Twój lot się opóźnił, nie dotarłeś na miejsce o zakładanym czasie, należy Ci się odszkodowanie. Warto o tym prawie pamiętać, bo rekompensata ze strony linii nie jest mała. Co więcej otrzymanie jej nie jest trudne i nie musimy korzystać z pomocy pośredników.

Ostatnio mogliście przeczytać o overbookingu i przeniesieniu Tomka Szykulskiego do klasy Biznes. To, ta przyjemniejsza niespodzianka jaka może wydarzyć się podczas naszych podróży. Częściej przy lotach łączonych może okazać się, że czasu na przesiadkę będziemy mieli za mało przez jakieś drobne opóźnienie. Innym razem nasz samolot z nieznanych przyczyn będzie się spóźniał więcej niż 3 godziny.

Zgodnie z prawem Unii Europejskiej i rozporządzeniem WE 261/2004 z 11 lutego 2004 możemy domagać się odszkodowania od linii lotniczych, którego stawki są z góry ustalone. O zadośćuczynienie możemy domagać się, jeśli do portu docelowego dotrzemy z 3 godzinnym opóźnieniem. Stawki są następujące:

  • 250 Euro przy lotach na dystansie do 1500 km (przynajmniej jeden port musi znajdować się w UE)
  • 400 Euro przy lotach na dystansie od 1500 km do 3500 km, jeśli jedno z lotnisk znajduje się w Unii Europejskiej lub na dłuższym dystansie, jeśli oba porty znajdują się w Unii Europejskiej
  • 600 Euro przy lotach na dystansie powyżej 3500 km, gdy port startu lub lądowania znajduje się poza terenem Unii Europejskiej

Co ważne dotyczy to lotów na całym naszym bilecie i jest niezależne od udzielonej opieki jak posiłek czy nocleg. Procedura dla każdej linii jest inna, ale znajdziemy ją w dziale pomoc na stronach internetowych linii. W przypadku Lufthansy np. cały proces odbywa się w języku polskim, ale nawet pisząc łamaną angielszczyzną z wsparciem Google Translator nie powinno być problemu z wnioskiem reklamacyjnym przy lotach innymi liniami.

Na odpowiedź możemy czekać od kilku dni do nawet kilku tygodni. Podobnie jak na późniejszy przelew. Warto jednak sprawę załatwić samemu, a nie powierzać sprawę pośrednikom. Oni potrafią żądać nawet 30% prowizji, a nam wysłanie wiadomości do samej linii nie powinno zająć więcej niż 15 minut.

Jeśli nie wiedzieliście o tym prawie, a zdarzyła wam się taka sytuacja w ostatnich latach to nic straconego. W Polsce takie sprawy przedawniają się po dwóch latach, ale na przykład we Francji jest to już 5 lat. Czyli możemy ubiegać się o rekompensatę od AirFrance nawet za bardzo dawne loty. Często linie lotnicze zamiast gotówki proponują też vouchery na przykład zamiast 250 euro oferują 350 euro do wydania na kolejne bilety lotnicze w ramach danej linii i linii partnerskich. Prawo to dotyczy również lotów czarterowych.

Nie jestem zwolennikiem nadużywania, czy wręcz wyłudzania w przypadku takich firm, warto znać jednak swoje prawa i gdy takie sytuacje się wydarzą wykorzystać je. W końcu nawet podstawowe 250 euro, to nie jest mało. Opóźnione loty nie należą do przyjemnych, a często mogą też znacząco komplikować nam podróż, wypoczynek czy spotkania biznesowe.

3

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko