Kpina zwana VOD

06/03/2017, 11:39 · · · 12

W weekend zachciało mi się obejrzeć film korzystając z Vod.pl, oferta tego serwisu jest niezła, jak na nasze warunki, gorzej z finalnym wykonaniem, które dziś jest dla mnie nie do zaakceptowania. Zresztą niestety dotyczy to również innych aplikacji jak player.pl, czy HBO GO.

Netflix stał się swoistym benchmarkiem dla serwisów wideo na życzenie. Usługa ta ma swoje braki, głównie w ofercie filmowej w Polsce, ale pod względem działania wyprzedza o lata świetlne swoją konkurencje. Wrażenie robi kompresja zastosowana przez Netflix pozwalająca naprawdę cieszyć się obrazem w wysokiej rozdzielczości FullHD lub 4K. Aplikacje działają bajecznie szybko, interfejs jest intuicyjny.

Szukając jakiejś komedii na wieczór nic mnie jednak nie zachęciło z oferty Netflixa, także w HBO Go nie było nic, co by mnie zainteresowało na ten moment. Wybór padł na francuską komedię Lolo z Vod.pl. Odpalam więc aplikacje na iPadzie, rozpoczynam odtwarzanie filmu. Opcji, aby uruchomić AirPlay i cieszyć się wideo na AppleTV, niestety nie ma. Jedyne co mogę zrobić to oglądać w proporcjach 4:3 z dodatkową panoramą, czyli obraz wielkości znaczka pocztowego na środku ekranu. Wykorzystać do tego muszę mirroring iPada. Przy pierwszej próbie poszedł głos, ale obrazu brak, przy drugiej wreszcie udało uruchomić się film w takiej wersji ale buforowanie trwało dobrych parę minut i zanim rozpoczął się film na dobre miałem kilka przerw. Zdecydowałem się finalnie na oglądanie na iPadzie. Jakość kompresji była fatalna, tymczasem do dyspozycji było stabilne 15 Mbps. Na komputerze potrzebna jest instalacja Silverlight, co też jest dość denerwujące, nie chcę dopychać świeżego maka.

Z Player.pl, od TVN, wcale nie jest na iOS lepiej. Ładowanie się treści czasem trwa wieki i nie jest to wina internetu, sprawdzone na różnych łączach. Najlepiej z wymienionej trójki radzi sobie HBO GO, który przynajmniej pozwala na AirPlay, ale jakość obrazu i stabilność aplikacji pozostawia wiele do życzenia.

W roku 2017 korzystanie z pirackich treści nie ma żadnego usprawiedliwienia, zdecydowana większość treści dostępna jest legalnie, na różne sposoby. W dodatku dostęp do nich jest stosunkowo tani. Niestety takie przypadki zniechęcają. Sam się poddałem i skończyło się na jakimś dokumencie z Netflixa. Inni jednak sięgnęliby po piracką wersję, a przede wszystkim drugi raz nie wróciliby z pieniędzmi do Vod.pl.

Debiut i rozwój Netflixa w roku ubiegłym nie sprawił, że serwisy VOD w Polsce zaczęły dbać o jakość oferowanych usług. Raczej zepchnęły je do narożnika i spychają w dół. To nie jest dobre, ale serwisy same się o to proszą. Vod.pl miał szansę na bycie czymś więcej, player.pl też miał większe ambicje niż zaplecze TVNu.

12

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko