E-zakupy spożywcze powinny być hitem, a są porażką

10/03/2017, 09:12 · · · 14

Tesco właśnie zapowiada, że w wielu miastach w Polsce zrezygnuje z możliwości zakupów przez internet. Tłumaczy to brakiem popularności usługi. Wielka szkoda, a to właśnie ograniczenia terytorialne zakupów przez interenet, dodatkowe opłaty i marne interfejsy skutecznie zniechęcają do takich zakupów.

Naprawdę to nie problem dostarczyć zakupy do centrum miasta, podobnie jak z zamawianiem jedzenia. Problem robi się w mniejszych miejscowościach, na terenach podmiejskich. Mieszkając przez długi czas na obrzeżach Łodzi, choć wciąż w granicach miasta, praktycznie zrezygnowałem z dowozu pizzy ze względu na koszty transportu. Przerzuciłem się na robienie własnej i wyjście na miasto. Duży problem stanowiły też koszty taksówek, co więcej niektórzy kierowcy wręcz odmawiali kursu. Uber trochę pomógł i uatrakcyjnił te ceny, choć finalnie go w Łodzi nie ma. Teraz gdy wyprowadziłem się do Częstochowy doceniam szczególnie zakupy przez internet. W tym mieście liczącym blisko ćwierć miliona mieszkańców jest właściwie wszystko, czego potrzeba – dwa multipleksy, teatr, filharmonia, liczne wydarzenia kulturalne. Co do zakupów też nie można narzekać, jest nawet iDream i x-kom.pl, który ma tu swoją siedzibę. Naprawdę można to miasto polubić.

Jednocześnie jednak jeszcze bardziej doceniłem tutaj zakupy przez internet. Dzięki temu nie muszę szukać, jeździć, pytać. Zamawiam i na drugi dzień mam. Zamawiam od filmów po armaturę łazienkową wszystko przez sieć. Z przyjemnością korzystam także z oferty Pizzaportal.pl, czy pyszne.pl. Nie skorzystałem za to do tej pory z oferty e-zakupów Tesco i już nie skorzystam, ponieważ Tesco zaniechało oferowania jej w wielu miastach, w tym w Częstochowie.

Tesco uważa, że za decyzją stoi niskie zainteresowanie usługą. Problem w tym, że e-zakupy są praktycznie nie promowane. W dodatku nie są intuicyjne i wygodne. Chociażby do dziś nie doczekaliśmy się wygodnej mobilnej strony, czy aplikacji od Tesco do tych e-zakupów. Sprawa jednak nie dotyczy tylko Tesco, dotyczy całego rynku e-commerce w branży FMCG (ładne określenie na spożywkę).

Wierzę, że kiedyś przyjdzie do Polski Amazon i pokaże jak powinno to wyglądać. Wierzę, że doczekamy czasów gdy Alexa lub Siri będzie odpowiedzialna za nasze zakupy. Przez cały dzień gromadzić się będzie lista naszych zakupów, a na drugi dzień rano lub popołudniu zobaczymy je na progu naszego domu. Z przyjemnością zobaczyłbym u siebie Dashbuttony na kapsułki do prania, papier toaletowy, czy maszynki jednorazowe.

Zanim to jednak nastąpi, chciałbym dostępu do zakupów spożywczych dostępnych w niemal całym kraju wraz z mięsem, wędlinami, warzywami i owocami, a także alkoholami. Do tego wszystkiego wygodną aplikację. Mieliśmy już jedną taką aplikację ale projekt ze względu na partnerów również nie bardzo wyszedł. Listonic stworzył Zamów Zakupy. Potrzebujemy aplikacji, która pozwoli korzystać właśnie z kodów kreskowych, poleceń głosowych, będzie posiadała świetny silnik rekomendacji i pamietała nasze preferencje.

Niestety nie widzę na rynku gracza, który podjąłby się takiego zadania. Doskonale wiem, że jest to ryzykowne, kosztowne. Co jednak nie oznacza, że nie opłacalne. Jestem w stanie płacić 2-3% więcej za zakupy przez internet, ale jeśli będzie to wygodniejsze od standardowych zakupów. Na razie takie firmy jak Tesco dbają o to, abym…wychodził z domu.

14

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko