Róbmy swoje! Póki jeszcze ciut się chce

16/03/2017, 19:22 · · · 17

Wczoraj wieczorem zmarł Wojciech Młynarski. Ta informacja nie ma nic wspólnego z Apple, zapewne też już wiecie o tej smutnej informacji. Część z was wkrótce odkryje jego genialne teksty. To kolejna śmierć postaci dla sztuki, dla naszej kultury. Jak mówią Czesi – To se ne vrati.

Świat pełen jest genialnych, wspaniałych ludzi. Spotykamy ich na swojej ścieżce, może my sami żyjemy w ten sposób, że jesteśmy tak postrzegani przez innych. Warto doceniać drugiego człowieka, bo nigdy nie wiadomo kiedy odejdzie. Wojciech Młynarski umarł stosunkowo młodo, choć zdążył być już dziadkiem i poznać uroki, a raczej zmory starości. Niecały miesiąc temu zmarła Danuta Szaflarska przeżywając nieco ponad 102 lata. Wiele wspaniałych, często bliskich nam osób nie dożywa nawet tych 70 lat, pożera ich rak, giną w wypadkach. Wystarczy wspomnieć Steve’a Jobsa. Dziś miałby raptem 62 lata. Ta lista jest naprawdę długa i każdy znajdzie własne przykłady.

Dla mnie utrata Młynarskiego to wielki smutek. Jego muzyka gdzieś tam towarzyszyła mi od dziecka, podobnie jak kabarety i muzyka kabaretowa. Wróciłem do jego twórczości na poważnie ponad rok temu. Na mojej podróżniczej playliście jest kilka utworów. Kilka utworów, które stało się niezwykle aktualnych we współczesnych czasach. Okrutnie to zabrzmi, ale słuchając ich naprawdę łatwo odnieść wrażenie, że PRL-bis to nie jest czcze określenie na obecną sytuacje polityczną. Poza tym wiele utworów Młynarskiego jest po prostu mądrych życiowo, a w dodatku przyjemnych dla ucha.

Utrata jest tym dotkliwsza, że raptem w listopadzie 2016 roku żegnaliśmy Leonarda Cohena. Jego muzyka to zupełnie inny typ poezji, to poezja zdecydowanie bardziej miłosna. Jednak wciąż mowa o poetach, których tak mało we współczesnym świecie. Ci dwaj panowie byli prawdziwymi gentlemanami, mieli niesamowitą klasę. Klasę, której tak często brakuje współczesnym mediom, artystom, czy nam – zwykłym ludziom. Sam łapię się na tym, łapię z przykrością. Brakuje nam tej kindersztuby, tego spokoju ducha. Brakuje tego także na płaszczyźnie artystycznej, wystarczy spojrzeć na to, jak wygląda współczesny kabaret.

Straciliśmy wielu wspaniałych artystów, czas jest nieubłagany, więc niestety będą odchodzić kolejni. Miejmy nadzieję, że doczekają się kilku świetnych następców. W miniony weekend w Łodzi odbywała się YAPA, czyli przegląd piosenki turystycznej. Zgodnie z tradycją tą imprezę otworzył Jerzy Bożyk. Ten pianista i wokalista jazzowy posiada w swym repertuarze teksty bardzo specyficzne, czasem wulgarne, ale to również przykład starej gwardii, człowieka ze Lwowa. Szukając podobnych artystów do Młynarskiego warto udać się do Czech i spojrzeć na Nohavice.  Na szczęście są też młodsi artyści, którzy bawią się słowem i muzyką jak Artur Andrus, czy Sekcja Muzyczna Kołłątajowskiej Kuźni Prawdziwych Mężczyzn.

Odejście artysty ma ten plus, że pozostawia po sobie olbrzymi dorobek, po który możemy sięgać korzystając z YouTube’a, Apple Music, czy inne źródła. Pozostaje nam robić swoje, póki mamy na to czas. Szanujmy ten czas.



17

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko