iMagazine

Farpoint dla PlayStation VR i VR Aim Controller – pierwsze wrażenia

17/05/2017, 16:24 · · · 0

Wczoraj miałem przyjemność, po raz pierwszy w życiu, założyć na głowę PS VR, skorzystać z nowego VR Aim i jeszcze na dodatek zagrać w nowego Farpoint. Przy okazji poznałem Monikę Paplińską z Sony (w końcu), a Kinga Kujawska przeprowadziła ze mną krótki wywiad, w którym zapewne wyszedłem na całkowitego debila lub kretyna (jeszcze nie widziałem, więc waham się między tymi dwoma terminami). Dzień mógłby być tylko lepszy, gdybym jeszcze dostał butelkę irlandzkiej whisky, nosiliby mnie w lektyce, po czym przyleciałby Iron Man, aby przybić mi piątkę1.

Dotychczas jedyne dłuższe doświadczenia z VR miałem z HTC Vive – koncepcja mi się podobała, ale nie jest to, dla mnie osobiście, na tyle innowacyjne, aby „inwestować”2 w hardware, tym bardziej, że jeśli już mam wolny czas, to wolę go spędzić na robieniu zdjęć lub oglądaniu Star Wars.

Farpoint i VR Aim

Ta kosmiczna strzelanka przypominała mi trochę klimat z serii filmów o Alienie. Polega w zasadzie na spacerowaniu i podziwianiu przyrody, z przerwami na mordowanie pająkowato-alienowatych stworów, które próbują wyssać naszą krew, wykorzystać nas jako inkubator lub coś równie obrzydliwego. Problem w tym, że teren z przyjemnych przestrzeni na otwartym powietrzu, zmienia się z czasem – podążamy przed siebie coraz głębiej i głębiej. Najpierw widoczki zastępują duże jaskinie, potem mniejsze jaskinie, a potem ciasne i mroczne korytarze – nie wiem co jest dalej, bo poziom mojego stresu osiągnął w tym momencie szczyt i stwierdziłem, że czas na przerwę3, po której z kolei zdałem się w dyskusję z dwoma paniami. Sami rozumiecie…

Sterowanie grą, za pomocą nowego VR Aim, jest banalnie proste – pod prawą dłonią mamy spust i przycisk do przeładowania broni (oraz wiele innych, z których nie korzystałem), a pod lewą joystick oraz serię przycisków. Poruszamy się normalnie, za pomocą wspomnianego joysticka i w zasadzie idziemy cały czas przed siebie. Od czas do czasu świat delikatnie skręca, co wymaga od nas odwrócenia ciała, aby nie przekrzywiać głowy cały czas w bok. Grałem stojąc, ale można to spokojnie robić na siedząco. Nie miałem też sytuacji, w której musiałbym się odwrócić, aby pójść skąd przyszedłem – jeśli jakiś wróg przypadkiem przedostał się za mnie, to sam zazwyczaj wracał w zasięg mojego pola widzenia, a ja i tak cofałem się, aby go rozwalić z mojej ulubionej strzelby. Co do samych broni, to jest ich mnóstwo – niektóre mają nieskończoną amunicję i nie trzeba ich przeładowywać – wystarczy poczekać aż się ostudzą – a inne już trzeba, na przykład granatnik. Pozytywnie odebrałem też śledzenie VR Aim przez PS VR – tylko raz miałem sytuację, że przestało mnie śledzić, ale wtedy świadomie wyszedłem poza pole widzenia kamery. W pozostałych sytuacjach było wzorowo.

Zaskoczył mnie też fakt, że się autentycznie spociłem – tak, wiem że to obleśne, ale czuję obowiązek o tym poinformować. Jednak nie ze zmęczenia, ale ze stresu – niektóre mroczniejsze chwile powodowały u mnie szybsze bicie serca i emocje. Może nie takie, jak pierwsze prawdziwie mroczne FPS sprzed wielu lat, ale wystarczająco silne, aby być emocjonalnie zainwestowanym w grę.

PS. Farpoint będzie do kupienia w bundle z VR Aim.

PS VR

To prawdopodobnie najlepszy dla mnie system VR, gdybym kiedykolwiek chciał się zdecydować na zabawę w wirtualną rzeczywistość. Jest najprostszy i najtańszy, niestety kosztem absurdalnej ilości kabli i połączeń. Jakość obrazu też ma najgorszą, ale przez te pół godziny grania w ogóle tego nie zauważałem. Wróć. Widziałem, że nie jest idealnie, ale Farpoint był na tyle miodny, że nie przeszkadzało mi to.

Przyszłość?

Czekam na czasy, kiedy grając w takie gry, będę musiał wykorzystywać całe ciało i moja sprawność fizyczna będzie dokładnie odwzorowana na „ekranie”. Jak opadnę z sił, to zły stwór mnie dopadnie szybciej. Jeszcze daleka droga do takich zabawek, ale być może wtedy zdecyduję się na wejście w tę platformę. No chyba, że Assassin’s Creed wyda się na PlayStation w jakiejś wyjątkowej wersji VR…

Jeśli macie jakiekolwiek pytania o Farpoint, PS VR lub VR Aim, to zapraszam do komentarzy.

  1. Trochę nie fair postąpiłem z tym Iron Manem – on sam „zrobiłby mi dzień”.
  2. Wrzucać banknoty 200 złotowe do kominka, aby się ogrzać.
  3. KitKatów nie było.
0

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki i zwinne samochody. Niedawno rozpocząłem prowadzenie kursów Lightrooma i fotografii na Pikselowe.pl – zapraszam.


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o